Krzysztof Kamiński - zdjęcie główne

Jedna noga została urwana na miejscu wypadku, drugą amputowano po trzech dniach❗️POMOCY!

Cel zbiórki: Zakup protez, leczenie i rehabilitacja, sprzęty

Organizator zbiórki:
Krzysztof Kamiński, 40 lat
Węgorzyno
Stan po amputacji obu kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 5 października 2026
Zakończenie: 5 stycznia 2027
3990 zł
WesprzyjWsparło 37 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1022854
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1022854 Krzysztof

Cel zbiórki: Zakup protez, leczenie i rehabilitacja, sprzęty

Organizator zbiórki:
Krzysztof Kamiński, 40 lat
Węgorzyno
Stan po amputacji obu kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 5 października 2026
Zakończenie: 5 stycznia 2027

Opis zbiórki

1 sierpnia 2026 roku na zawsze już na czarno zapisze się w mojej pamięci. Tamtego dnia uległem tragicznemu wypadkowi komunikacyjnemu. W jego skutek straciłem obie nogi. Z dnia na dzień stałem się osobą z niepełnosprawnością. 

Na miejscu jedna moja noga została urwana. Ból był potworny. Druga kończyna była w tragicznym stanie. Trafiłem do szpitala bez jednej nogi, o drugą zespół lekarzy walczył. Przeszedłem aż cztery operacje. 

Niestety, rana nie goiła się prawidłowo. Wdała się martwica. Do końca wierzyłem, że uda się uratować chociaż jedną kończynę. Ale jej stan był bardzo zły. Doszło do uszkodzenia żyły. Amputacja była dla mnie jedynym ratunkiem. 

W szpitalu przebywałem 1,5 miesiąca. Dziś przebywam u rodziców, którzy razem z bratem pomagają mi oswoić się z nową codziennością. Moje życie zmieniło się z dnia na dzień. W jednej chwili straciłem obie nogi, stałem się całkowicie zależny od innych. 

Krzysztof Kamiński

Rany na nogach już się zagoiły, a powoli akceptuję nową rzeczywistość. Staram się w jak największym stopniu być samodzielny. Wyćwiczyłem ręce i próbuję za ich pomocą się poruszać. Korzystam też z wózka. 

Całe życie byłem aktywny. Zanim doszło do wypadku, pracowałem w rolnictwie. Dziś zastanawiam się, czy dane mi jeszcze będzie wsiąść za kierownicę traktora. Czy kiedyś zdołam stanąć na nogi i wykonać choć jeden samodzielny krok? 

Nie chcę się poddawać. Mam w sobie ogromną wolę walki i determinację. Pragnę odzyskać dawne życie i wiem, że zrobię wszystko, by wrócić do sprawności. Niestety, jedyną nadzieją są dla mnie kosztowne protezy. 

Nie mam środków, które mogłyby pokryć ich zakup. To ogromny wydatek, któremu nie jestem w stanie sprostać, a jednocześnie to moja jedyna szansa na sprawność. Dlatego postanowiłem zwrócić się z prośbą o pomoc. Pełny nadziei proszę – pomóżcie mi odzyskać utraconą samodzielność. Będę z całego serca wdzięczny za każdy gest!

Krzysztof

Wybierz zakładkę
Sortuj według