Zbiórka zakończona
Krzysztof Kania - zdjęcie główne

Omal nie straciłem życia, czeka mnie walka o przyszłość! Pomóż!

Cel zbiórki: 26-dniowy turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku

Zgłaszający zbiórkę:
Krzysztof Kania, 50 lat
Dobre, mazowieckie
Stan po wypadku - złamanie kręgu szyjnego, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2020
Zakończenie: 31 października 2021
851 zł(1,12%)
Wsparło 49 osób

Cel zbiórki: 26-dniowy turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku

Zgłaszający zbiórkę:
Krzysztof Kania, 50 lat
Dobre, mazowieckie
Stan po wypadku - złamanie kręgu szyjnego, porażenie czterokończynowe
Rozpoczęcie: 3 grudnia 2020
Zakończenie: 31 października 2021

Opis zbiórki

Wypadek brutalnie podzielił moje życie na zupełnie różne części. W pierwszej wszystko było w zasięgu ręki - marzenia, plany i zamierzenia - wszystko było możliwe. I ten drugi - w którym, mogę liczyć na cud. Jednego już doświadczyłem, ale wierzę, że jeszcze nie wszystko stracone! 

Jeszcze niedawno myślałem, że przede mną przyszłość. A teraz moje życie całkowicie zdominowała bezsilność i bezradność… Te uczucia właściwie nie opuszczają mnie ani na chwilę. Każde z nich zabija mnie od środka, ale wierzę, że jeszcze nie wszystko stracone, że wciąż mam szansę! 

Minęło zaledwie kilka miesięcy, a ja wciąż nie potrafię się z tego otrząsnąć. Dokładnie 20 października 2020. To wtedy mój świat wywrócił się do góry nogami. Tego dnia omal nie straciłem życia. Doszło do wypadku, który wydarzył się z winy innego kierowcy. W tym momencie wszystko stanęło pod znakiem zapytania ... To, że do dziś żyję to prawdziwy cud! 

Pierwszy cud, pierwsze zwycięstwo dało mi nadzieję. Kiedy obudziłem się w szpitalu, nie wiedziałem jeszcze jakie są skutki tego, co się wydarzyło. Przykuty do szpitalnego łóżka bezskutecznie starałem się poruszyć ręką albo nogą… Starałem się ruszyć chociażby palcem u stopy, ale wysiłki nie dprzynosiły oczekiwanych rezultatów. Najgorsze jest to, że przez paraliż nie mogłem nawet chwycić telefonu, by porozmawiać z najbliższymi… Miałem ochotę krzyczeć i wołać o ratunek. Niestety, czasu nie da się cofnąć, a złamany kręgosłup to wyrok. 

Przez całe życie byłem aktywny. Całe życie - prywatne i zawodowe prowadziłem w ruchu, a teraz pokonanie kilku kroków brzmi jak spełnienie największego marzenia. Wypadek odebrał mi szansę na obcowanie z naturą, długie wędrówki czy stworzenie rodziny. Nie wierzę, że ta historia po prostu tak się skończy, że już zawsze świat będę musiał oglądać z takiej perspektywy… 

Chcę zawalczyć o siebie! Niestety, w momencie wypadku straciłem nie tylko zdrowie, ale też możliwość zarabiania środków. Teraz na stałą opiekę medyczną, zakup sprzętu czy rehabilitację potrzeba ogromnych środków, których nie jestem w stanie zdobyć. Teraz, by stanąć do batalii o przyszłość potrzebuję pomocy! Twoje wsparcie to dla mnie kolejna iskierka nadziei! Proszę, nie odkładaj jej na później - ja nie mogę dłużej czekać! 

Czasem jeszcze zadaję sobie jeszcze pytanie. “Co dalej?”, “Jak mam żyć?” i chociaż odpowiedź nie nadchodzi, jestem gotowy podjąć to wyzwanie. Wiem, że dzięki tobie moje życie może zmienić się na lepsze. 

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj