Pilne!
Krzysztof Kempski - zdjęcie główne

Moja codzienność to teraz walka z ograniczeniami, które narzucił nowotwór... Proszę, wesprzyj moją rehabilitację, bym znów mógł o sobie decydować!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Kempski, 39 lat
Ostrzeszów, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy mózgu - stan po kilkukrotnych resekcjach i wznowach
Rozpoczęcie: 23 grudnia 2025
Zakończenie: 23 marca 2026
1036 zł
WesprzyjWsparło 27 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0826974
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0826974 Krzysztof
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Kempski, 39 lat
Ostrzeszów, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy mózgu - stan po kilkukrotnych resekcjach i wznowach
Rozpoczęcie: 23 grudnia 2025
Zakończenie: 23 marca 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Krzysiek i jeszcze kilka lat temu moje życie było zupełnie zwyczajne, a przez to tak bardzo szczęśliwe. Pracowałem, spotykałem się z przyjaciółmi, wsiadałem na rower i jechałem przed siebie, śmiejąc się z drobiazgów, które dziś wydają się nieosiągalne.

Nie myślałem o zdrowiu, bo było oczywiste, nie bałem się jutra, bo wierzyłem, że wszystko jest pod kontrolą. W 2015 roku usłyszałem jednak diagnozę, która jednym zdaniem odebrała mi dawny świat, złośliwy nowotwór mózgu. Operacja uratowała mi życie, ale zabrała sprawność, zostawiając niedowład prawej strony ciała i codzienną walkę o najprostsze czynności.

To, co kiedyś robiłem bez zastanowienia, dziś wymaga wysiłku, odwagi i często pomocy drugiego człowieka. Utrata niezależności boli bardziej, niż potrafię opisać, bo odbiera poczucie godności i sprawczości. Marzę o tym, by znów móc sam wyjść do sklepu, wrócić do domu bez lęku, że stracę równowagę albo siły w najmniej odpowiednim momencie.

Krzysztof Kempski

Rower, który był symbolem mojej wolności, stał się zagrożeniem, bo każdy upadek może mieć poważne konsekwencje. Dlatego tak bardzo potrzebuję leczenia i rehabilitacji, które dadzą mi stabilność, bezpieczeństwo i szansę na samodzielność. Niestety, koszt każdej wizyty jest poza moim zasięgiem, ponieważ pochłania wszystko, co mam.

Po biopsji doszło do zakażenia, konieczna była kolejna operacja, a jej skutki pogłębiły niedowład i osłabienie, a radioterapia odebrała mi resztki sił i zaprowadziła z powrotem na wózek. Dziś zmagam się także z problemami ze wzrokiem i mową, a każdy dzień to walka o kolejny krok i kolejną iskierkę nadziei.

To dzięki Wam mam siłę, by się nie poddać i wierzyć, że jeszcze mogę odzyskać choć część dawnego życia. Proszę, pomóżcie mi zawalczyć o samodzielność, bo dla mnie to nie tylko sprzęt, ale szansa na godne jutro i poczucie, że mimo choroby wciąż mogę żyć, a nie tylko przetrwać.

Krzysiek

Wybierz zakładkę
Sortuj według