
Uderzenie w oko, operacje, wypadek... Pomóż Krzyśkowi uratować wzrok!
Cel zbiórki: Operacje, leczenie, rehabilitacja i kontrola okulistyczna
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Operacje, leczenie, rehabilitacja i kontrola okulistyczna
Opis zbiórki
Podczas gry piłeczka potrafi lecieć z prędkością 150/200 km/h. Taka piłeczka trafiła w dolną część mojego oka. Gdyby trafiła w środek, siła uderzenia małej piłeczki całkowicie pozbawiłaby mnie oka.
24 listopada 2025 roku. Doszło do oderwania ciała rzęskowego, wstrząśnięcia siatkówki, obniżenia ciśnienia oka, spłaszczenia oka, powstania struktury gwiaździstej, pęknięcia twarzoczaszki oraz długofalowego pogorszenia widzenia.
Na SORze wykryli też krwiaka. Po urazie przez dwa tygodnie oko było zalane krwią. Jedyne co widziałem to ciemność, w kolejnych dniach przechodząca w kolory żółte. Początkowo zalecono mi jedynie antybiotyk, ale 22 grudnia w prywatnej klinice stwierdzono oderwanie ciała rzęskowego. Skierowano mnie na cito do Łodzi do kliniki, która zajmuje się takimi przypadkami.
W dniu urodzin trafiłem do kliniki, gdzie zajęli się mną specjaliści. Leczenie miało na celu poszerzenie źrenicy farmakologią i zmusić mięśnie ciała rzęskowego, żeby ponownie „chwyciły”. Po kontroli zobaczyliśmy delikatną różnicę, dlatego zapadła decyzja o operacji przemrożenia ciała rzęskowego. Do tego czasu miałem dalej przyjmować leki.

Operacja przebiegła pomyślnie, ale mimo leków przeciwbólowych i znieczulenia i tak czułem ogromny ból przy wprowadzaniu gazu pod powiekę. Największy, jaki odczułem kiedykolwiek od uderzenia.
Po operacji przechodziłem serię nudności i nawet 9-krotnych wymiotów. Wiedziałem, że po zabiegu muszę zacisnąć zęby i przetrwać niektóre skutki. Ale mimo że oko zareagowało dobrze na operację, twarz zaszła obrzękiem i siniakami. Ból operacyjny wciąż się utrzymywał.
Po badaniu stwierdzono, że ciało rzęskowe zostało co prawda przyczepione, ale w części przynosowej nie chwyciło. To oznaczało kolejne badania, zalecenia i farmakologię. Byleby dotrwać do kolejnej wizyty. Ale los miał inne plany – postanowił drastycznie skomplikować moje.

9 lutego 2026 roku doszło do wypadku samochodowego. Zadziałały pasy i poduszka powietrzna, ale prawdopodobnie to i tak spowodowało urazy. Na wizycie kontrolnej stwierdzono obrzęk na tarczy, plamce i siatkówce oka, potem USG dołożyło Znaczne pogrubienie błony naczyniowej, podejrzenie odłączenia ciała rzęskowego we wszystkich kwadrantach poza skroniowym dolnym. Prawdopodobnie efekt operacji po prostu się cofnął.
Do tej pory koszty wyniosły mnie ponad 5 tysięcy złotych, a każdorazowa wizyta w Łodzi dodatkowe 450. Koszty lekarstw to dodatkowy problem, tak samo dojazdy. Co więcej, już teraz wiemy, że będzie potrzebny szereg kolejnych operacji jak ponowne przemrażanie ciała rzęskowego, operacja usunięcia zaćmy, wymiany soczewki… Koszty są ogromne, przerastające możliwości moje, jak i rodziny, stąd pomysł i chęć otwarcia zbiórki.
Każde wsparcie będzie dla nas naprawdę ogromną pomocą, nową nadzieją i szansą w tej zagmatwanej historii. Jedno zdarzenie zapoczątkowało pasmo nieszczęść i walkę o zdrowie. Teraz każdy jeden mały gest może doprowadzić ją do szczęśliwego końca.
Krzysiek
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- 100 zł
- 10 zł
- JANA100 zł
