Krzysztof Łopatniuk - zdjęcie główne

Uderzenie w oko, operacje, wypadek... Walka o uratowanie wzroku dalej trwa!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Łopatniuk, 22 lata
Straszyn
Złamanie dna oczodołu, czaszki i twarzoczaszki, krwiak okularowy z obrzękiem, złamanie zatoki szczękowej prawej, uraz gałki ocznej prawej z pogorszeniem widzenia
Rozpoczęcie: 7 maja 2026
Zakończenie: 7 sierpnia 2026
1446 zł(3,78%)
Brakuje 36 852 zł
WesprzyjWsparły 32 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0948067
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0948067 Krzysztof

Stała pomoc

1 wspierający co miesiąc
Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Łopatniuk, 22 lata
Straszyn
Złamanie dna oczodołu, czaszki i twarzoczaszki, krwiak okularowy z obrzękiem, złamanie zatoki szczękowej prawej, uraz gałki ocznej prawej z pogorszeniem widzenia
Rozpoczęcie: 7 maja 2026
Zakończenie: 7 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Podczas gry piłeczka potrafi lecieć z prędkością 150/200 km/h. Taka piłeczka trafiła w dolną część mojego oka. Gdyby trafiła w środek, siła uderzenia małej piłeczki całkowicie pozbawiłaby mnie oka.

24 listopada 2025 roku. Doszło do oderwania ciała rzęskowego, wstrząśnięcia siatkówki, obniżenia ciśnienia oka, spłaszczenia oka, powstania struktury gwiaździstej, pęknięcia twarzoczaszki oraz długofalowego pogorszenia widzenia. 

Na SORze wykryli też krwiaka. Po urazie przez dwa tygodnie oko było zalane krwią. Jedyne co widziałem to ciemność, w kolejnych dniach przechodząca w kolory żółte. Początkowo zalecono mi jedynie antybiotyk, ale 22 grudnia w prywatnej klinice stwierdzono oderwanie ciała rzęskowego. Skierowano mnie na cito do Łodzi do kliniki, która zajmuje się takimi przypadkami.

W dniu urodzin trafiłem do kliniki, gdzie zajęli się mną specjaliści. Leczenie miało na celu poszerzenie źrenicy farmakologią i zmusić mięśnie ciała rzęskowego, żeby ponownie „chwyciły”. Po kontroli zobaczyliśmy delikatną różnicę, dlatego zapadła decyzja o operacji przemrożenia ciała rzęskowego. Do tego czasu miałem dalej przyjmować leki.

Krzysztof Łopatniuk

Operacja przebiegła pomyślnie, ale mimo leków przeciwbólowych i znieczulenia i tak czułem ogromny ból przy wprowadzaniu gazu pod powiekę. Największy, jaki odczułem kiedykolwiek od uderzenia.

Po operacji przechodziłem serię nudności i nawet 9-krotnych wymiotów. Wiedziałem, że po zabiegu muszę zacisnąć zęby i przetrwać niektóre skutki. Ale mimo że oko zareagowało dobrze na operację, twarz zaszła obrzękiem i siniakami. Ból operacyjny wciąż się utrzymywał.

Po badaniu stwierdzono, że ciało rzęskowe zostało co prawda przyczepione, ale w części przynosowej nie chwyciło. To oznaczało kolejne badania, zalecenia i farmakologię. Byleby dotrwać do kolejnej wizyty. Ale los miał inne plany – postanowił drastycznie skomplikować moje.

Krzysztof Łopatniuk

9 lutego 2026 roku doszło do wypadku samochodowego. Zadziałały pasy i poduszka powietrzna, ale prawdopodobnie to i tak spowodowało urazy. Na wizycie kontrolnej stwierdzono obrzęk na tarczy, plamce i siatkówce oka, potem USG dołożyło znaczne pogrubienie błony naczyniowej, podejrzenie odłączenia ciała rzęskowego we wszystkich kwadrantach poza skroniowym dolnym. Prawdopodobnie efekt operacji po prostu się cofnął.

Dzięki wsparciu poprzedniej zbiórki, 14 kwietnia mogłem przejść kolejną operację. Zabieg przeszedł pomyślnie, a kontrola 4 maja wykazała wzrost ciśnienia w oku, pole widzenia wzrosło z 5% do 12%, siatkówka pozostaje bez większych zmian, obraz wciąż ma „żółty filtr", ale ból pojawia się jedynie przy ruchu gałki ocznej. 

Krzysztof Łopatniuk

Mimo wszystko, to dobre informacje. Delikatne polepszenie jest bardzo motywujące. Małe, ale jednak światełko w tunelu. A ponieważ jest poprawa, profesor zdecydowała o zaprzestaniu wgłębnych badań, żeby nie ingerować w proces gojenia.

Kolejna wizyta została ustalona na 25 maja 2026 roku, kiedy dowiem się o kolejnych krokach (także operacjach) w zależności od wyników badań. Złe wieści są takie, że kończą się możliwości nowych działań i dostępnych operacji. Koszty mogę być równie wysokie, a nawet większe, bo nie wykluczamy nawet szukania rozwiązań za granicą

Wiem już, że efekty operacji albo komplikacje mogę pojawić się po upływie czasu. Stąd decyzja o kolejnym etapie. Leczenie trwa, koszty także, a mogą bardzo wzrosnąć. Każde wsparcie będzie dla nas naprawdę ogromną pomocą, nową nadzieją i szansą w tej zagmatwanej historii. Jedno zdarzenie zapoczątkowało pasmo nieszczęść i walkę o zdrowie. Teraz każdy jeden mały gest doprowadza ją do szczęśliwego końca.

Krzysiek

Wybierz zakładkę
Sortuj według