
Pomóż Krzysiowi wygrać walkę z guzem mózgu❗️
Cel zbiórki: Immunoterapia w klinice w Kolonii
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Immunoterapia w klinice w Kolonii
Aktualizacje
Jestem córką, która zrobi wszystko, żeby uratować życie taty!
Kochani, niestety nie mam dobrych informacji. Proszę, wysłuchaj mojego apelu...
Stan taty się pogorszył – widać, że niedowład się pogłębił i tata potrzebuje pomocy nawet w chodzeniu czy wstaniu z łóżka. Jest bardzo słaby w porównaniu do tego, że jeszcze kilka miesięcy temu był bardzo silny i sprawny...
Dziś tata jedzie do Poznania do szpitala na tydzień, gdzie podejmie się radioterapii. Mamy nadzieję, że leczenie sprawi, że guz się zmniejszy.
Bardzo prosimy o modlitwę i dalsze wsparcie...
Jagoda – córka Krzysztofa z rodziną
Opis zbiórki
Nic nie zwiastowało tego, co nadeszło. Prowadziłem spokojne, poukładane życie z moją rodziną. Ale w lutym 2025 roku wszystko się zmieniło. Runęło. Zauważyłem, że mam problemy z mową i pisaniem. Udałem się do lekarza, żeby odnaleźć źródło tych problemów. Diagnoza sprawiła, że cały świat przestał istnieć…
Pod koniec marca trafiłem do szpitala. Wykonano rezonans magnetyczny, który przyniósł odpowiedź. Odpowiedź, której nikt nie chce usłyszeć - wykryto guza mózgu. Lekarze uznali, że można go operować. Na początku kwietnia przeszedłem operację, która na szczęście się powiodła. Udało się usunąć prawie całego guza.
Niestety, po wykonaniu biopsji usłyszałem dokładną diagnozę: glejak wielopostaciowy IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.

Nie potrafiłem się z tym pogodzić. Natychmiast rozpocząłem leczenie: trzy tygodnie jednoczesnej chemioterapii i radioterapii. Później przyszedł czas na chemioterapię uzupełniającą. Mimo ogromnego wysiłku, nadziei i walki, w listopadzie kontrolny rezonans pokazał najgorsze - guz zaczął odrastać.
W ciągu ostatnich tygodni mój stan znacząco się pogorszył. Nie jestem w stanie funkcjonować samodzielnie – we wszystkim muszą mi pomagać moi najbliżsi. To bardzo trudne. Pojawił się niedowład prawej strony ciała. Każdy dzień pokazuje, jak bezlitosna jest ta choroba....
Nie mogę się jednak poddać. Pojawiła się dla mnie szansa – immunoterapia w Niemczech. To nowoczesne leczenie, które w przypadku glejaka daje nadzieję na spowolnienie choroby i zyskanie bezcennego czasu. Czasu na bycie z rodziną. Czasu na leczenie. Czasu na życie.

Niestety, terapia za granicą wiąże się z ogromnymi kosztami - obejmuje kwalifikację, podanie leków, hospitalizację, badania oraz dojazdy. Kwota znacznie przekracza nasze możliwości finansowe, dlatego ponownie proszę o pomoc.
Każda wpłata to dla mnie realna szansa na dalsze leczenie, czas z bliskimi i walkę o życie. Z całego serca dziękuję za każdą formę wsparcia, finansową, udostępnienie zbiórki czy dobre słowo.
Nie poddaję się. Wciąż chcę żyć. Proszę, pomóż mi...
Krzysiu z rodziną
- Agnieszka Wojtaszak-Przybylska Voucher na kurs Szkuner500 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- KarolinaX zł
Proszę nie tracić nadziei ! ❤️ Trzymam kciuki aby się udało 🫂
- Renata10 zł
- Wpłata anonimowaX zł