Krzysztof Mikulski - zdjęcie główne

To nie czas, by umierać❗️Wesprzyj najważniejszą walkę Krzysztofa!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Mikulski, 50 lat
Lipa
Nowotwór złośliwy - tłuszczakomięsak
Rozpoczęcie: 7 sierpnia 2024
Zakończenie: 24 września 2024
27 661 zł(86,67%)
Wsparło 276 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Mikulski, 50 lat
Lipa
Nowotwór złośliwy - tłuszczakomięsak
Rozpoczęcie: 7 sierpnia 2024
Zakończenie: 24 września 2024

Opis zbiórki

Krzysztof, nasz kochany tata, mąż i brat walczy o życie ze złośliwym nowotworem. Tłuszczakomięsak – słowo, którego do tej pory nie znaliśmy, dzisiaj stanowi centrum naszego życia. Błagamy, pomóżcie wyrwać Krzysia z tego tornada śmierci!

Od pierwszych objawów choroby mija zaledwie ósmy miesiąc. W styczniu na udzie Krzysztofa pojawił się guz – w pierwszych podejrzeniach lekarzy zwykły krwiak, z którym postanowiono rozprawić się operacyjnie. Dopiero po wszystkim okazało się, z jak trudnym przeciwnikiem będzie się mierzył… 

Guz odrósł po 3 tygodniach, 3 razy większy! Ważył niemal 5 kilogramów! Krzysztof przeszedł 5-dniowy cykl chemioterapii, która bardzo go osłabiła… Tak bardzo, że potrzebował kolejnej, pilnej operacji, tym razem ratującej życie! Ostrożnie cieszyliśmy się, widząc, jak Krzysiek wraca do zdrowia i odzyskuje siły. Mieliśmy nadzieję, że to koniec horroru. Niestety…

Pod koniec lipca Krzysztof stracił czucie w nogach. Znów wrócił szpital, badania, setki igieł, kabelków i przerażający strach… Lekarze wykryli nowego guza, uciskającego nerwy i powodującego bezwład nóg. NIEOPERACYJNEGO. Nowotwór bezpowrotnie przykuł go do łóżka, nie dając żadnych szans na to, że Krzysztof jeszcze kiedykolwiek stanie na nogi.

Nasz Krzyś zarabiał na życie swojej rodziny za granicą. Żona z trójką dzieci, w tym najmłodszą, 12-letnią córką z tęsknotą oczekiwali jego każdego powrotu. Jednak teraz, w tej strasznej sytuacji nadal nie mogą być razem. Każda infekcja jest dla Krzysia śmiertelnym niebezpieczeństwem i bardzo często musi być zamknięty w izolatce. W samotności jeszcze trudniej mu walczyć…

Mimo że leczenie Krzysztofa jeszcze jest refundowane, to dodatkowe wydatki z nim związane roztopiły wszystkie oszczędności. Do tego za chwilę dojdą kolejne obciążenia – leki wspomagające, suplementy, środki higieniczne… Sami będziemy musieli zadbać o kosztowny transport medyczny do szpitala. Według lekarzy Krzysztof niebawem będzie mógł wrócić do domu, ale pozostaje konieczność dowożenia go na chemioterapię i naświetlenia.

Bardzo potrzebujemy pomocy. Chcemy walczyć o Krzysztofa do końca i zrobić wszystko, co się da, by był z nami jak najdłużej. Z serca prosimy o wsparcie!

zrozpaczona rodzina Krzysztofa

Wpłaty

Sortuj według