Krzysztof Stępowski - zdjęcie główne

Panu Krzysztofowi amputowano obie nogi❗️Potrzebna pomoc, by dobre życie mogło trwać!

Cel zbiórki: Zakup wózka inwalidzkiego, likwidacja barier architektonicznych

Zgłaszający zbiórkę:
Krzysztof Stępowski, 66 lat
Boleszkowice, zachodniopomorskie
Stan po amputacji dwóch nóg
Rozpoczęcie: 30 września 2020
Zakończenie: 20 maja 2025
9292 zł(45,19%)
Wsparło 115 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Zakup wózka inwalidzkiego, likwidacja barier architektonicznych

Zgłaszający zbiórkę:
Krzysztof Stępowski, 66 lat
Boleszkowice, zachodniopomorskie
Stan po amputacji dwóch nóg
Rozpoczęcie: 30 września 2020
Zakończenie: 20 maja 2025

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Krzysztofa. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...
Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Trzy lata temu utraciłem obie nogi. Zabrała mi je podstępna choroba - miażdżyca. Udało mi się ocalić życie, ale straciłem sprawność... Zostałem więźniem we własnym domu. Potrzebuję Twojej pomocy... Wiem, że już nigdy nie uda mi się poczuć ziemi pod nogami, wiem, że amputacja jest nieodwracalna, ale to nie znaczy, że zamknę się w czterech ścianach, czekając na to co nieuchronne...

Przez 15 lat wykonywałem pracę, która kochałem. Byłem traktorzystą i kombajnistą. Tęsknię za warkotem maszyny, za widokiem przestworzy, rozpościerającym się przed oczami, za poczuciem wolności... Choroba, a później amputacja oznaczała dla mnie wyrok. Odebrała mi możliwość wykonywania swojej pracy, która dawała mi nie tylko możliwość utrzymania się, ale i wiele radości.

Nie ukrywam, że często były momenty, w których odechciewało mi się żyć. Utrata nóg spowodowała, że po prostu się załamałem. Brakowało mi nadziei, że los jeszcze się do mnie uśmiechnie. Dobijało mnie, że już na zawsze będę niepełnosprawny, zdany na łaskę innych. Na szczęście miałem wokół siebie bliskich, to było dla mnie zbawienne. Dzięki mojej cudownej żonie nie zapomniałem o swojej pasji, wędkarstwie, które sprawia, że widzę sens w tak trudnej codzienności. 

Nie tracę nadziei, że czeka mnie szczęśliwe życie, mimo że nie zawsze jest łatwo. Całymi dniami siedzę w domu. Tak bardzo chciałbym chociaż wyjść na balkon... Zobaczyć, co dzieje się na osiedlu, porozmawiać z sąsiadami. Niestety drzwi balkonowe są zbyt wąskie, by zmieścił się w nich wózek inwalidzki. Trzeba je wymienić, abym znów mógł korzystać z balkonu. To byłoby dla mnie jedyne okno na świat... Tak tęsknię za rozmowami, za powiewem świeżego powietrza.

Krzysztof Stępowski

Wysoki próg sprawia, że nawet w słoneczne dni, jedyne, co mi pozostaje, to obserwować świat w progu balkonu... Bardzo mnie to smuci. Moim marzeniem jest też nowy elektryczny wózek inwalidzki, dzięki któremu spełniłbym swoje marzenie o samodzielności... Mógłbym znów pojechać do lekarza, na zakupy.

Bardzo chciałbym wierzyć, że jeszcze wiele szczęśliwego życia przede mną. Do każdego, kto mi pomoże w tej trudnej sytuacji, kieruję ogromny uśmiech i wdzięczność...

Krzysztof

Wpłaty

Sortuj według
  • Michał Życzkowski
    Michał Życzkowski
    Udostępnij
    10 zł

    POWODZENIA!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Alicja Skoncej
    Alicja Skoncej
    Udostępnij
    X zł

    Niech Pan się nie poddaje! Jestem całym sercem z Panem!

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    X zł

    Z Milosierdziem Bozym sie uda

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    200 zł