Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Krzysztof Włodarczyk - zdjęcie główne

Doszło do wybuchu – moje ciało zaczęło się PALIĆ❗️Dziś grozi mi amputacja nogi... POMOCY❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Włodarczyk, 43 lata
Łódż
Oparzenie termiczne II/III i IV stopnia rąk, okolicy lędźwiowej, pośladka prawego i obu podudzi 30 % powierzchni ciała, zespół lęku napadowego, choroba refluksowa
Rozpoczęcie: 12 listopada 2025
Zakończenie: 14 sierpnia 2026
458 zł(0,48%)
Brakuje 95 287 zł
WesprzyjWsparło 19 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0863365
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0863365 Krzysztof

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Krzysztof Włodarczyk, 43 lata
Łódż
Oparzenie termiczne II/III i IV stopnia rąk, okolicy lędźwiowej, pośladka prawego i obu podudzi 30 % powierzchni ciała, zespół lęku napadowego, choroba refluksowa
Rozpoczęcie: 12 listopada 2025
Zakończenie: 14 sierpnia 2026

Opis zbiórki

To był długi weekend. 15 sierpnia pojechaliśmy z żoną i córką na grilla do teściów. Podszedłem, aby tylko obrócić mięso. Wtedy okazało się, że butla z gazem była nieszczelna! Nastąpił wybuch, w ciągu ułamków sekund moje ciało zaczęło się palić ŻYWCEM! 

Straciłem przytomność, rodzina ugasiła ogień i zawiozła mnie do najbliższego szpitala. Stamtąd zostałem przetransportowany helikopterem do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie zostałem wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Ból był nie do zniesienia! 

Przeszedłem trzy operacje oczyszczania ran, rekonstrukcję, próbę rekonstrukcji naczyń krwionośnych oraz przeszczep skóry, bo to było parzenia trzeciego i czwartego stopnia. Głównie ucierpiały moje nogi, jednak poparzenia drugiego stopnia też były na twarzy i na rękach, ale one na szczęście się szybko zagoiły. Niestety moja lewa noga ma na tyle zniszczone naczynia krwionośne, że prawie po dwóch miesiącach hospitalizacji, lekarze zaczęli rozkładać ręce z niemocy. 

Próbowali zrekonstruować uszkodzone naczynia krwionośne, ale im się to nie udało. Mam tak zniszczone ciśnienie ortostatyczne w tej nodze, że nie mogę stać dłużej niż 3 minuty, ponieważ jest takie wrażenie, jakby kończyna od nowa się paliła. Do tego drętwieje, kłuje... Mogę siedzieć, leżeć, chodzić, ale stanie jest dla mnie wręcz niemożliwe, co w przypadku mojego zawodu jest bardzo problematyczne. 

Od 25 lat fryzjerem, przed wypadkiem prowadziłem salon fryzjerski. Dziś nie mogę pracować.  Moją wielką pasją był też taniec towarzyski – od 6 roku życia intensywnie trenowałem... Brałem udział w wielu turniejach, a przez ostatnie lata także występowałem w teatrze. Wypadek odebrał mi już tak wiele, a teraz boję się, że będę musiał mieć amputowaną nogę!

W lewej kończynie cały czas jest stan zapalny, który milimetr po milimetrze zbliża się do innych organów. Odwiedziłem wielu specjalistów w całej Polsce, wszyscy widzą tylko jedno rozwiązanie – amputację nogi na wysokości kostki, aby zatrzymać rozwój stanu zapalnego. Musiałem zacząć szukać pomocy za granicą. 

Mam szansę na uratowanie nogi, jednak leczenie i dalsza rehabilitacja wiążą się z ogromnymi kosztami. Czas nie gra na moją korzyść, wstępnie operacja jest zaplanowana na początek 2026 roku, dlatego z całego serca proszę Was – ludzi o wielkich sercach, o pomoc w zgromadzeniu potrzebnych środków. Pomóżcie mi odzyskać nadzieję i dawne życie!

Krzysztof

Wybierz zakładkę
Sortuj według