Krzysztof Wyszomirski - zdjęcie główne

Prawie straciliśmy naszego syna! Walczymy, by Krzysiek do nas wrócił!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehab., terapie, sprzęt, rehabilitacja, opieka, zakup auta

Organizator zbiórki:
Krzysztof Wyszomirski, 25 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po urazie głowy - rozlany uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2024
Zakończenie: 17 kwietnia 2026
259 445 zł(48,78%)
Brakuje 272 470 zł
WesprzyjWsparły 2402 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0439281
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0439281 Krzysztof

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Krzysztofowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Jerzy Sobkowicz
    Jerzy Sobkowiczwspiera już 6 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehab., terapie, sprzęt, rehabilitacja, opieka, zakup auta

Organizator zbiórki:
Krzysztof Wyszomirski, 25 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po urazie głowy - rozlany uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 9 stycznia 2024
Zakończenie: 17 kwietnia 2026

Aktualizacje

  • Krzysiek ma przed sobą jeszcze całe życie... Proszę, pomóż mi dalej walczyć o syna!

    Gorąco dziękujemy Wam za wielkie serca, jakie nam okazaliście i cały czas okazujecie.  Tak dużo dla Krzyśka i dla nas zrobiliście. Jedyną formą, jaką możemy się odwdzięczyć, jest Msza św., która była odprawiona o łaski dla Was oraz nasza nieustanna modlitwa.

    Od 19 grudnia jesteśmy z Krzysztofem w domu. Organizujemy swoje życie na nowo. Ponieważ syn potrzebuje nieustannej opieki, zwolniłem się z pracy. Mamy zgromadzony zespół terapeutów, którzy codziennie pracują z Krzyśkiem. My bierzemy w tym czynny udział, ale też pracujemy z synem sami.

    Krzysztof Wyszomirski

    Kupujemy różne sprzęty do rehabilitacji, niezbędny jest również samochód dostosowany do przewozu osoby niepełnosprawnej. Krzysiek niedawno miał tomografię komputerową. Jak na to, co się stało, jest bardzo dobrze. Jego ogólny stan zdrowia jest bardzo dobry, ale jeszcze długa droga przed nim, żeby wyćwiczyć wszystkie mięśnie.

    Krzysztof Wyszomirski

    Krzysiek wykonuje więcej celowych ruchów, podnosi rękę, żeby ją włożyć w rękaw bluzki, nogę, żeby ją położyć na podnóżek wózka, wierci się w nocy. Coraz sztywniej utrzymuje głowę. Bardzo często się śmieje, czasami zdarza się, że niewyraźnie, ale wypowie jakieś słowo. Krzysiek ładnie współpracuje z rehabilitantami.

    Kolejny raz, dziękujemy Wam za wsparcie. Pracujemy dalej.

    Dziękujemy Michał Wyszomirski

  • Kochani! Wydarzyło się coś niesamowitego!

    Pewnego dnia Krzysiek miał wskazać odpowiedź wzrokiem na cyberoku. I wtedy… zamiast tego – powiedział „tak”! Niewyraźnie, cicho, ale usłyszeliśmy to wyraźnie.

    Byliśmy w szoku – zarówno my, jak i sam Krzysiek! Do dziś nie możemy przestać o tym myśleć. Taki przełom to dla nas promień nadziei, który daje ogromną siłę do dalszej walki.

    Krzysztof Wyszomirski

    Od 10 lipca jesteśmy razem z Krzyśkiem w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym w Otwocku. Za nami 15 miesięcy intensywnego pobytu w Budziku – to był czas pełen ciężkiej pracy, ale i wielu małych-wielkich zwycięstw. Krzysiek waży dziś 62 kg, wszystkie odleżyny zostały wyleczone, a jego ogólna kondycja bardzo się poprawiła.

    Krzysztof Wyszomirski

    Co najważniejsze – nadal robi postępy! Dlatego nie przerywamy terapii. Rehabilitanci są zadowoleni z tego, co udało się osiągnąć do tej pory i kontynuują rozpoczętą w Budziku pracę. Widzimy, że to przynosi efekty – dlatego musimy walczyć dalej.

    Nie wiemy, jak długo potrwa nasz pobyt w ośrodku. Wszystko zależy od postępów Krzyśka… i od tego, na ile pozwolą nam środki finansowe. Dzięki Wam w ogóle mogliśmy tu być. Dzięki Wam Krzyśkowi otwiera się szansa na coś więcej niż tylko przetrwanie. Dziękujemy za każdą wpłatę, każde słowo otuchy, każde trzymane za niego kciuki. Bez Was to wszystko nie byłoby możliwe.

    Z serca dziękujemy,
    Michał Wyszomirski – tata Krzyśka

  • Mija już rok od kiedy walczymy o zdrowie Krzyśka!

    Kochani Darczyńcy, Przyjaciele, nasze Anioły...

    Chcemy gorąco podziękować za Wasze wielkie serca, jakie nam okazaliście. Dziękujemy Wam wszystkim, bez wyjątku, za wsparcie, wszelkie podpowiedzi, modlitwę i pomoc finansową dla naszego Krzyśka. Tak dużo dla niego i dla nas zrobiliście!

    A co u Krzyśka? Jest coraz lepiej. Syn wygląda naprawdę dobrze. Przybrał na wadze, z 35 kg, zrobiło się już 45 kg! Ma normalną, zdrową cerę. Nie przyjmuje żadnych leków. Odleżyny leczą się doskonale, niektóre już zniknęły, inne są skromnych rozmiarów w porównaniu z początkiem naszego pobytu w Budziku.

    Krzysiek bardzo dobrze reaguje na pionizację, nie ma kłopotów z ciśnieniem czy tętnem. Ruchomość stawów jest dużo lepsza, przykurcze znacznie mniejsze. Zachodzi też coraz więcej oznak, że jest świadomy, że nas słyszy, rozumie, pamięta. Potrafi być naprawdę wsłuchany i wpatrzony w wiadomości. Cieszy się na odwiedziny. Rozgląda wokół siebie, reaguje na to, co obok niego się dzieje.

    Jeszcze raz bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie i z całego serca prosimy o dalszą pomoc w walce o odzyskanie zdrowia i sprawności naszego syna, po zakończeniu rehabilitacji w Budziku. Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze i wierzymy, że okazane dobro do Was wróci!

    Bożena i Michał Wyszomirscy z dziećmi

Opis zbiórki

Dalej nie możemy w to uwierzyć, czas zatrzymał się dla nas 8 grudnia 2023. Nasz syn, 23-letni Krzysiek, zawsze bardzo dbający o swoją kondycję, kochający koszykówkę i rower, teraz leży przykuty do szpitalnego łóżka...

Krzysiek został znaleziony z obrażeniami twarzoczaszki i poważnym urazem mózgu. Duży krwiak, obrzęk i niedotlenienie spowodowały bardzo duże uszkodzenie mózgu. W chwili przyjęcia na SOR otrzymał zaledwie 4 punkty w skali Glasgow (3 to najniższy wynik). Przeszedł skomplikowaną operację i rozpoczął walkę o życie na oddziale intensywnej terapii, gdzie przebywa do dziś.

Krzysztof Wyszomirski

Lekarze dawali Krzyśkowi małe szanse na przeżycie, ale organizm podjął samodzielnie funkcje życiowe! W ósmej dobie w skali Glasgow otrzymał już 7 punktów. Dla nas to cud i wielka nadzieja na przyszłość!

Krzysiek otwiera oczy, ale wciąż nie ma z nim kontaktu, chociaż każdego dnia widzimy maleńkie oznaki pozytywnych zmian. Daje to nam siłę do walki o kolejne małe postępy. Syn ma niedowład czterokończynowy. Potrzebna jest intensywna, długotrwała rehabilitacja neurologiczna w specjalistycznej klinice, której miesięczny koszt to około 30 tysięcy złotych!

Krzysztof Wyszomirski

Jesteśmy ogromnie wdzięczni lekarzom, rodzinie, przyjaciołom, znajomym i wielu osobom nam nieznanym, którzy wspierają nas duchowo i pomagają nie tracić nadziei. Krzysiek walczy, a my chcemy zrobić wszystko, żeby pomóc mu wrócić do nas. 

Potrzebujemy Twojej pomocy, bo sami nie jesteśmy w stanie pokryć czekających nas ogromnych kosztów długotrwałej i intensywnej rehabilitacji. Bardzo prosimy Cię o wsparcie! Liczy się czas, a systematyczna rehabilitacja zwiększa szansę na powrót Krzyśka do życia! Z góry dziękujemy za okazaną pomoc!

Rodzice Bożena i Michał, siostra i bracia

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

    Walczcie, Kochani! Modlę się za Was, o siły i powodzenie.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł