

Prawie straciliśmy naszego syna! Walczymy, by Krzysiek do nas wrócił!
Cel zbiórki: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
2 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Tomaszwspiera już 6 miesięcy
Jerzy Sobkowiczwspiera już 5 miesięcy
Cel zbiórki: Wielomiesięczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Aktualizacje
Kochani! Wydarzyło się coś niesamowitego!
Pewnego dnia Krzysiek miał wskazać odpowiedź wzrokiem na cyberoku. I wtedy… zamiast tego – powiedział „tak”! Niewyraźnie, cicho, ale usłyszeliśmy to wyraźnie.
Byliśmy w szoku – zarówno my, jak i sam Krzysiek! Do dziś nie możemy przestać o tym myśleć. Taki przełom to dla nas promień nadziei, który daje ogromną siłę do dalszej walki.

Od 10 lipca jesteśmy razem z Krzyśkiem w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym w Otwocku. Za nami 15 miesięcy intensywnego pobytu w Budziku – to był czas pełen ciężkiej pracy, ale i wielu małych-wielkich zwycięstw. Krzysiek waży dziś 62 kg, wszystkie odleżyny zostały wyleczone, a jego ogólna kondycja bardzo się poprawiła.

Co najważniejsze – nadal robi postępy! Dlatego nie przerywamy terapii. Rehabilitanci są zadowoleni z tego, co udało się osiągnąć do tej pory i kontynuują rozpoczętą w Budziku pracę. Widzimy, że to przynosi efekty – dlatego musimy walczyć dalej.
Nie wiemy, jak długo potrwa nasz pobyt w ośrodku. Wszystko zależy od postępów Krzyśka… i od tego, na ile pozwolą nam środki finansowe. Dzięki Wam w ogóle mogliśmy tu być. Dzięki Wam Krzyśkowi otwiera się szansa na coś więcej niż tylko przetrwanie. Dziękujemy za każdą wpłatę, każde słowo otuchy, każde trzymane za niego kciuki. Bez Was to wszystko nie byłoby możliwe.
Z serca dziękujemy,
Michał Wyszomirski – tata KrzyśkaMija już rok od kiedy walczymy o zdrowie Krzyśka!
Kochani Darczyńcy, Przyjaciele, nasze Anioły...
Chcemy gorąco podziękować za Wasze wielkie serca, jakie nam okazaliście. Dziękujemy Wam wszystkim, bez wyjątku, za wsparcie, wszelkie podpowiedzi, modlitwę i pomoc finansową dla naszego Krzyśka. Tak dużo dla niego i dla nas zrobiliście!
A co u Krzyśka? Jest coraz lepiej. Syn wygląda naprawdę dobrze. Przybrał na wadze, z 35 kg, zrobiło się już 45 kg! Ma normalną, zdrową cerę. Nie przyjmuje żadnych leków. Odleżyny leczą się doskonale, niektóre już zniknęły, inne są skromnych rozmiarów w porównaniu z początkiem naszego pobytu w Budziku.
Krzysiek bardzo dobrze reaguje na pionizację, nie ma kłopotów z ciśnieniem czy tętnem. Ruchomość stawów jest dużo lepsza, przykurcze znacznie mniejsze. Zachodzi też coraz więcej oznak, że jest świadomy, że nas słyszy, rozumie, pamięta. Potrafi być naprawdę wsłuchany i wpatrzony w wiadomości. Cieszy się na odwiedziny. Rozgląda wokół siebie, reaguje na to, co obok niego się dzieje.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy za Wasze wsparcie i z całego serca prosimy o dalszą pomoc w walce o odzyskanie zdrowia i sprawności naszego syna, po zakończeniu rehabilitacji w Budziku. Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze i wierzymy, że okazane dobro do Was wróci!
Bożena i Michał Wyszomirscy z dziećmi
Krzysztof trafił do Kliniki Budzik!
W imieniu Krzysztofa, jak również naszym, dziękujemy z całego serca za Wasz ogromny odzew i wsparcie, które od Was otrzymaliśmy! Brakuje nam słów na wyrażenie wdzięczności za Wasze wpłaty!
Po 125 dniach spędzonych w szpitalu stało się coś, o czym trudno było marzyć - "Klinika Budzik" jest teraz naszym nowym domem. W tym cudownym miejscu jesteśmy fantastycznie zaopiekowani i otoczeni aniołami. Krzysiek, a my z nim, znaleźliśmy się w dobrych rękach. Jesteśmy już spokojni, choć długa droga przed nami.
Rehabilitacja w Klinice Budzik jest bezpłatna, trwa 12 miesięcy. W tym czasie będziemy ponosić stosunkowo niewielkie koszty związane ze stanem Krzyśka. Jedno z nas stale przebywa z synem. Zebrane pieniądze, będą czekać na potrzeby Krzysztofa, które pojawią się po zakończeniu rehabilitacji w Budziku.
Tak wiele serdecznych słów, zapewnień o pamięci i modlitwie dociera do nas i podnosi nas na duchu każdego dnia. Dziękujemy, też naszym znajomym i nieznajomym, którzy nam doradzali, czasem "prowadzili za rękę". Jesteście wszyscy naszymi aniołami. Mamy nadzieję, że dobro, które okazaliście, wróci do Was ze zdwojoną siłą!
Bożena i Michał Wyszomirscy z dziećmi
Opis zbiórki
Dalej nie możemy w to uwierzyć, czas zatrzymał się dla nas 8 grudnia 2023. Nasz syn, 23-letni Krzysiek, zawsze bardzo dbający o swoją kondycję, kochający koszykówkę i rower, teraz leży przykuty do szpitalnego łóżka...
Krzysiek został znaleziony z obrażeniami twarzoczaszki i poważnym urazem mózgu. Duży krwiak, obrzęk i niedotlenienie spowodowały bardzo duże uszkodzenie mózgu. W chwili przyjęcia na SOR otrzymał zaledwie 4 punkty w skali Glasgow (3 to najniższy wynik). Przeszedł skomplikowaną operację i rozpoczął walkę o życie na oddziale intensywnej terapii, gdzie przebywa do dziś.

Lekarze dawali Krzyśkowi małe szanse na przeżycie, ale organizm podjął samodzielnie funkcje życiowe! W ósmej dobie w skali Glasgow otrzymał już 7 punktów. Dla nas to cud i wielka nadzieja na przyszłość!
Krzysiek otwiera oczy, ale wciąż nie ma z nim kontaktu, chociaż każdego dnia widzimy maleńkie oznaki pozytywnych zmian. Daje to nam siłę do walki o kolejne małe postępy. Syn ma niedowład czterokończynowy. Potrzebna jest intensywna, długotrwała rehabilitacja neurologiczna w specjalistycznej klinice, której miesięczny koszt to około 30 tysięcy złotych!

Jesteśmy ogromnie wdzięczni lekarzom, rodzinie, przyjaciołom, znajomym i wielu osobom nam nieznanym, którzy wspierają nas duchowo i pomagają nie tracić nadziei. Krzysiek walczy, a my chcemy zrobić wszystko, żeby pomóc mu wrócić do nas.
Potrzebujemy Twojej pomocy, bo sami nie jesteśmy w stanie pokryć czekających nas ogromnych kosztów długotrwałej i intensywnej rehabilitacji. Bardzo prosimy Cię o wsparcie! Liczy się czas, a systematyczna rehabilitacja zwiększa szansę na powrót Krzyśka do życia! Z góry dziękujemy za okazaną pomoc!
Rodzice Bożena i Michał, siostra i bracia
- Teresa B.50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Wpłata w ramach Stałej Pomocy- Piotr i Ania1500 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Krzysiu mam nadzieję, że znowu będziesz mógł wrócić do siebie.