
Służył jako żołnierz, a dziś nie jest w stanie samodzielnie się poruszać❗️Pomóż ukochanemu tacie i mężowi!
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie, środki higieniczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie, środki higieniczne
Opis zbiórki
Kiedy myślę o tym, jak do niedawna wyglądało nasze życie, nie mogę uwierzyć, że zostało nam ono odebrane w ciągu zaledwie kilku chwil. Nasz koszmar zaczął się pod koniec kwietnia 2026 roku – od choroby, która miała być niegroźna.
Mój mąż, Krzysiek, doznał infekcji górnych dróg oddechowych. Podano mu lekarstwa, które miały załagodzić przebieg choroby. Stało się zupełnie inaczej. Po kilku dniach choroby mężowi zaczęły mrowieć ręce i nogi, a osłabienie stale się pogłębiało.
Krzysiek tracił siły z godziny na godzinę. W środku nocy pojechaliśmy na pogotowie. Mąż dostał kroplówki, które również nie pomogły. Na drugi dzień już w ogóle nie czuł nóg. Choć był świadomy, jego ciało odmawiało posłuszeństwa. Nie był w stanie w ogóle samodzielnie się poruszać.
Wyniki badań zwaliły mnie z nóg. U mojego męża wykryto zespół Guillaina-Barrego. Krzysiek doznał czterokończynowego paraliżu oraz ostrej niewydolności oddechowej. Konieczne było założenie PEG-a.
Jestem przerażona. Mój mąż, sprawny, zdrowy i pełny życia mężczyzna w ciągu zaledwie kilkunastu godzin stał się osobą niepełnosprawną, całkowicie zależną od innych. Od kilku tygodni nieustannie przebywa w szpitalu, a potworny ból towarzyszy mu cały czas.
Już dziś wiem, że leczenie i rehabilitacja będzie bardzo długa i niezwykle kosztowna. Wierzę jednak, że powrót do zdrowia jest możliwy. Krzysiek ma w sobie ogromną wolę walki – prawie dwa lata temu pokonał inną poważną chorobę, nie poddał się i całkowicie wyzdrowiał. Wierzę, że i tym razem tak będzie.
Krzysiek jest aktywnym zawodowo żołnierzem Wojska Polskiego. Nie raz bronił granicy naszego kraju i zawsze był chętny do pomocy innym. Dziś to on potrzebuje wsparcia. Szansa na odzyskanie sprawności istnieje, jednak to intensywna rehabilitacja jest kluczem do sukcesu.
Tylko specjalistyczna opieka i regularne ćwiczenia są w stanie przywrócić mojemu mężowi zdrowie. Niestety, koszty pobytu w ośrodku są ogromne. To kwota, która jest dla naszej rodziny nieosiągalna.
Dlatego dziś jako żona i mama naszych dzieci zwracam się z prośbą o wsparcie. Twój gest może ocalić mojego męża i ukochanego tatę dwóch nastoletnich bliźniaczek. Proszę, podaruj nam nadzieję na to, że Krzysiek wróci do domu. Że siły, które go opuściły, powrócą i będzie mógł znów wykonać samodzielnie choć jeden krok. Będę z całego serca wdzięczna za najdrobniejszy gest.
Paulina, żona Krzyśka
- Wpłata anonimowa1 zł
- Aleksandra M10 zł
- 20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł