Krzysztof Zawisza - zdjęcie główne

Służył jako żołnierz, a dziś nie jest w stanie samodzielnie się poruszać❗️Pomóż ukochanemu tacie i mężowi!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie, środki higieniczne

Organizator zbiórki:
Krzysztof Zawisza
Zarębki
Zespół Guillaina-Barrego, bezwład czterokończynowy, obniżone napięcie mięśniowe
Rozpoczęcie: 28 maja 2026
Zakończenie: 10 lipca 2026
Spoczywaj w pokoju
101 734 zł(38,25%)
Wsparły 1044 osoby

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie, środki higieniczne

Organizator zbiórki:
Krzysztof Zawisza
Zarębki
Zespół Guillaina-Barrego, bezwład czterokończynowy, obniżone napięcie mięśniowe
Rozpoczęcie: 28 maja 2026
Zakończenie: 10 lipca 2026

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Krzysztofa. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Kiedy myślę o tym, jak do niedawna wyglądało nasze życie, nie mogę uwierzyć, że zostało nam ono odebrane w ciągu zaledwie kilku chwil. Nasz koszmar zaczął się pod koniec kwietnia 2026 roku – od choroby, która miała być niegroźna. 

Mój mąż, Krzysiek, doznał infekcji górnych dróg oddechowych. Podano mu lekarstwa, które miały załagodzić przebieg choroby. Stało się zupełnie inaczej. Po kilku dniach choroby mężowi zaczęły mrowieć ręce i nogi, a osłabienie stale się pogłębiało. 

Krzysiek tracił siły z godziny na godzinę. W środku nocy pojechaliśmy na pogotowie. Mąż dostał kroplówki, które również nie pomogły. Na drugi dzień już w ogóle nie czuł nóg. Choć był świadomy, jego ciało odmawiało posłuszeństwa. Nie był w stanie w ogóle samodzielnie się poruszać. 

Wyniki badań zwaliły mnie z nóg. U mojego męża wykryto zespół Guillaina-Barrego. Krzysiek doznał czterokończynowego paraliżu oraz ostrej niewydolności oddechowej. Konieczne okazało się założenie PEG-a i wspomaganie respiratorem. 

Jestem przerażona. Mój mąż, sprawny, zdrowy i pełny życia mężczyzna w ciągu zaledwie kilkunastu godzin stał się osobą niepełnosprawną, całkowicie zależną od innych. Od kilku tygodni nieustannie przebywa w szpitalu, a potworny ból towarzyszy mu cały czas. 

Już dziś wiem, że leczenie i rehabilitacja będzie bardzo długa i niezwykle kosztowna. Wierzę jednak, że powrót do zdrowia jest możliwy. Krzysiek ma w sobie ogromną wolę walki – prawie dwa lata temu pokonał inną poważną chorobę, nie poddał się i całkowicie wyzdrowiał. Wierzę, że i tym razem tak będzie. 

Krzysiek jest aktywnym zawodowo żołnierzem Wojska Polskiego. Nie raz bronił granicy naszego kraju i zawsze był chętny do pomocy innym. Dziś to on potrzebuje wsparcia. Szansa na odzyskanie sprawności istnieje, jednak to intensywna rehabilitacja jest kluczem do sukcesu. 

Tylko specjalistyczna opieka i regularne ćwiczenia są w stanie przywrócić mojemu mężowi zdrowie. Niestety, koszty pobytu w ośrodku są ogromne. To kwota, która jest dla naszej rodziny nieosiągalna. 

Dlatego dziś jako żona i mama naszych dzieci zwracam się z prośbą o wsparcie. Twój gest może ocalić mojego męża i ukochanego tatę dwóch nastoletnich córek. Proszę, podaruj nam nadzieję na to, że Krzysiek wróci do domu. Że siły, które go opuściły, powrócą i będzie mógł znów wykonać samodzielnie choć jeden krok. Będę z całego serca wdzięczna za najdrobniejszy gest. 

Paulina, żona Krzyśka

Wpłaty

Sortuj według