
Krzysztof Żyniewicz, 78 lat
Kochani... 12 sierpnia 2024 roku w godzinach popołudniowych umarł mój tato, Krzysztof Żyniewicz. Był ciepłym, inteligentnym człowiekiem, chodzącym własnymi drogami i posiadającym dystans do otaczającego go świata.
Uwielbiał muzykę, zwłaszcza klasyczną i literaturę. Lubił z mamą słuchać wieczorami programu drugiego polskiego radia, spędzili tak z mamą wiele pięknych wieczorów. Jako przed leśnikiem z wykształcenia las nie miał przed nim tajemnic. Pochodził z Wielkopolski, z którą był bardzo związany. Zapamiętam go także jako bardzo pracowitego i silnego człowieka. Był zawsze dla nas, gdy go potrzebowaliśmy.
Prawie całe życie walczył z ciężką chorobą, ale nigdy się nie poddał. Na koniec stoczył nierówną walkę z nowotworem płuc, w której wykazał się niezwykłym męstwem i wytrzymałością. Niech odpoczywa w Pokoju. Dziękuję w jego imieniu za wszelką pomoc i modlitwę okazaną mu podczas walki z chorobą nowotworową.
Kochająca córka, Agata
- Wpłata anonimowa300 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Roczne leczenie i rehabilitacja, dieta
- Anonimowa Pomagaczka25 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Roczne leczenie i rehabilitacja, dieta
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Roczne leczenie i rehabilitacja, dieta
- Wpłata anonimowaX zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Roczne leczenie i rehabilitacja, dieta
- P. KX zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Roczne leczenie i rehabilitacja, dieta
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana na zbiórkę Roczne leczenie i rehabilitacja, dieta