
Walczymy o życie Ksawerego❗️Guz mózgu nie może wygrać... Pomóż❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Niestety mamy same złe wieści... Nowotwór nie odpuszcza❗️Nie pozwól nam przegrać tej walki 💔
Kochani, niestety nie mamy dobrych wieści. W lutym syn miał wykonany kontrolny rezonans. Wynik niestety nie był dla nas pozytywny - u synka nastąpił wzrost nowotworu głównie w okolicy pnia mózgu z 3 mm na 6 mm... Lekarze zdecydowali, że na tamten czas Ksawery nie będzie przyjmował żadnego leczenia w nadziei, że nowotwór jednak się zatrzyma...
W lipcu wykonali kolejny kontrolny rezonans - niestety wynik znów nie daje nam powodów do radości, a do smutku. Wynik pokazał dużo nowych rozsianych ognisk nowotworu...
Mimo naszych modlitw i dobrych myśli nowotwór nie odpuszcza. Na Ksawcia "szczęście" guz przy pniu mózgu teraz urósł tylko o 1 mm. To chyba jedyna dobra wiadomość...

Po długich rozmowach lekarzy doszli do porozumienia że chemioterapia dożylna nie dawała pozytywnych skutków i nie będziemy do niej wracać. Jedynym leczeniem na które Ksawery reagował było leczenie biologiczne, które niosło za sobą liczne konsekwencje - wyniszczenie organizmu. Na ten moment padła decyzja o kolejnym rezonansie, ale w trybie pilnym, bo już za 2 miesiące.
Jeżeli za dwa miesiące guz dalej będzie rósł, to będziemy włączać płatne leczenie biologiczne, którego bardzo się boimy... Niestety to leczenie doprowadziło synka na skraj wyczerpania. Ale nie ma innego wyjścia...
Nie poddamy się i będziemy walczyć o każdy dzień, dopóki nasz Ksawcio ma w sobie dość siły, by to znosić. Bez Was jednak nie mamy szans, dlatego prosimy o pomoc...
Bardzo prosimy o wsparcie i dziękujemy Wam z całego serca, że jesteście z nami w tej najtrudniejszej walce naszego życia.
Najnowsze wieści z frontu walki o życie - prosimy o pomoc dla Ksawerego❗️
Nasza walka wciąż trwa. Przez niemal cały rok Ksawery dzielnie znosił chemioterapię, jednak we wrześniu lekarze musieli przerwać leczenie z powodu groźnego skrzepu krwi przy porcie. Zabieg usunięcia portu już za nim, a teraz z drżeniem serca czekamy na kolejny rezonans – w grudniu. Z całych sił wierzymy, że pokaże stabilizację choroby... Niczego innego nie pragniemy.
W tym roku Ksawcio przeszedł też operację założenia drugiej zastawki komorowo-otrzewnowej, z powodu blokady przepływu płynu mózgowo-rdzeniowego. Mimo wszystko wciąż znajduje w sobie siłę, by walczyć. Każdego dnia uczy się nowych rzeczy – coraz częściej je samodzielnie i z każdym tygodniem coraz mniej potrzebuje sondy.

Nasz synek zmaga się również z zaburzeniami ze spektrum autyzmu... Jest niesamodzielny, nie mówi, ciężko mu wyrażać swoje potrzeby i emocje. Robi jednak postępy dzięki terapii w przedszkolu specjalistycznym. Uwielbia podróże i kontakt ze zwierzętami oraz przyrodą – wtedy naprawdę się uspokaja i cieszy. Często zabieramy go na wycieczki, żeby choć trochę mógł się zrelaksować. Odwiedzamy liczne parki, agroturystyki i zoo.
Dziękujemy Wam z całego serca za wsparcie, za każdą złotówkę, dobre słowo i modlitwę. To dzięki Wam możemy zapewniać Ksawciowi leczenie, terapię i dzieciństwo, na jakie zasługuje.
I prosimy, bądźcie z nami dalej — każda forma pomocy ma dla nas ogromne znaczenie. Oby nowy rok przyniósł lepsze wiadomości... Walczymy.
Rodzice Ksawerego
PILNE! Potrzebna natychmiastowa pomoc!
Kochani, niestety nie mamy dla Was dobrych informacji.
Doczekaliśmy się badania rezonansem magnetycznym, które odbyło się 27 listopada. Wynik otrzymaliśmy tego samego dnia. Mam wrażenie, że tylko część informacji do mnie docierała — w kółko w głowie słyszałam głos lekarki, która mówiła: "Niestety mam złe wiadomości — jest źle. Nowotwór znów uderzył, wytworzył nowe ogniska, poprzednie urosły."
Choroba zaczyna zajmować śródmózgowie oraz okolice pnia mózgu. Po rezonansie lekarze omawiali nasz przypadek i zapadła decyzja o kontynuacji leczenia biologicznego przez kolejne trzy miesiące. Liczyliśmy na to, że tym razem lek będzie silniejszy, niż nowotwór...
Ksawery dobrze tolerował przyjmowanie tabletek. Miewał lepsze i gorsze dni, ale na szczęście przez prawie przez miesiąc mogliśmy być w domku, przy najbliższych...

Przed Wigilią synek niestety zaczął słabnąć... Pojawiły się wymioty, nie miał apetytu, nie odczuwał pragnienia... Z godziny na godzinę coraz bardziej opadał z sił!
Święta spędził w łóżku. Doskwierała mu zatykająca gardło flegma, z którą nie mógł sobie poradzić. W końcu jednak po długiej walce o każdy łyk wody, o każdą łyżkę rosołu, udało się go wzmocnić.
11 stycznia historia zatoczyła koło... Trafiliśmy do szpitala z nasilonymi objawami. Wykonano tomograf i morfologię, które nie wyszły najlepiej... Wyniki krwi nie są aż takie złe, ale badanie tomografem wykazało poszerzenie komór mózgowych.
Ksawcio dostaje środki przeciwbólowe i przeciwwymiotne. Przeprowadziliśmy rezonans, który wykazał, że objawy Ksawcia spowodowane są zapaleniem zatok. Synek jest w trakcie antybiotykoterapii.
Kolejne badania mamy zaplanowane na marzec. Bardzo proszę, bądźcie przy nas. Walka o życie dziecka to najgorsze, z czym przyszło nam się zmierzyć. Boję się, że bez Was nie damy rady...
Mama Ksawerego
Opis zbiórki
Ksawery zaraz po skończeniu 2-lat trafił do szpitala na kontrole zastawki. Gdy miał 1.5 roku u synka zdiagnozowano ostrą postać wodogłowia. Lekarze przebadali go wszystkimi metodami, nie znajdując przyczyny. 22 grudnia 2022 roku przy okazji kontroli zastawki, lekarze, wykonując rezonans, wykryli nowotwór rdzenia kręgowego z licznymi skupiskami ognisk nowotworowych. Teraz walczymy o życie synka z nadzieją, ze wszystko skończy się pomyślnie…
Gdyby kilka tygodni temu ktoś spojrzał na naszego synka, nawet nie pomyślałby, że w jego głowie zaczyna dziać się dramat, który wywróci życie całej naszej rodziny do góry nogami. Nie mamy czasu na rozpacz… Musimy działać jak najszybciej.

Usłyszeliśmy wyrok dla naszego synka – to najcięższy typ nowotworu, którego nie da się operować. Ta okrutna diagnoza nie daje nam spać bo wiemy, że mamy małe szanse, jeśli nie znajdziemy nowoczesnego leczenia.
Lekarze tak naprawdę nie wiedzą, co robić. Boją się operować, bo guz zlokalizowany jest na rdzeniu kręgowym. Już teraz wiemy, że przerzuty są w mózgu i móżdżku. Czekamy na wyniki badań i leczenie chemioterapią, jednak musimy wyjechać za granicę, bo choroba atakuje w zastraszającym tempie, a my nie możemy czekać.
Z pomocą może przyjść klinika w Essen w Niemczech. Nie wiemy jaka będzie dokładna kwota leczenia, ale już wiemy, że będzie to bardzo kosztowne. Boimy się braku środków, ale jeszcze bardziej przeraża nas brak czasu.

Ksawcio jest bardzo wesołym i dzielnym chłopcem. Jednak przez swoje problemy z zastawką i wodogłowiem, dokładnie wie, z czym wiąże się pobyt w szpitalu. Na widok pielęgniarek wpada w paniczny strach. Płacze i krzyczy, że nie chce… To łamie nasze serca na milion kawałków, jednak wiemy, że bez tego może stać się najgorsze.
Prosimy Was o pomoc. Wesprzyj naszą walkę, pomóż nam uratować naszego synka. My wierzymy, że się uda, jednak sami nie damy sobie rady. Każda wpłata, każde udostępnień to ogromna szansa dla Ksawerego. Błagamy…
To nie czas na pożegnania…
Martyna i Mateusz, rodzice

➤ Ksawery kontra nowotwór (otwiera nową kartę) – śledź walkę chłopca na FB
➤ Wspieraj zbiórkę Ksawcia poprzez LICYTACJE (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa5 zł
Z Panem Bogiem :)
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa750 zł
- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł