Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

15 schodów nieszczęścia Kubusia! Potrzebna winda!

Jakub Czech

15 schodów nieszczęścia Kubusia! Potrzebna winda!

60 750,00 zł ( 25,49% )
Brakuje: 177 521,00 zł
Wsparło 985 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0005124
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Operacja rączek i nóżek w klinice w Aschau, ortezy, przydomowa winda

Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Jakub Czech, 10 lat
Bełk, śląskie
Artrogrypoza
Rozpoczęcie: 7 Listopada 2019
Zakończenie: 12 Sierpnia 2021

Poprzednie zbiórki:

Jakub Czech
262 967,00 zł ( 68,12% )
Wsparło 9336 osób
10.10.2015 - 30.04.2017

Operacja rączek i nóżek w klinice w Aschau

262 967,00 zł ( 68,12% )

Operacja rączek i nóżek w klinice w Aschau

Aktualizacje

Kubuś wciąż potrzebuje wsparcia!

Kochani,

dwa tygodnie temu byliśmy przez tydzień w klinice w Niemczech. Jechaliśmy na operacje biodra, ale niestety po zrobieniu rezonansu magnetycznego i tomografu oraz badaniu z kontrastem bezpośrednio do stawu, wykonanego pod narkozą na bloku operacyjnym w klinice, lekarze stwierdzili, że jest duże prawdopodobieństwo wystąpienia martwicy kości udowej. To powoduje możliwość wystąpienia bólu biodra,  a do tego nie możemy dopuścić.

Jakub Czech

Pod koniec roku musimy pojechać na wyjęcie blaszek z nóżek Kuby i wstawienie blaszek w kolanko, aby wyrównać nóżki. Na dzisiaj Kuba ma nowe ortezy na nóżki, a wkrótce zrobimy też na rączkę 

Wiele z tych rzeczy, które zrobiliśmy, nie byłoby możliwe bez Waszego wsparcia, za co z całego serca dziękujemy. Jednocześnie ośmielamy się prosić o dalszą pomoc. Walka o przyszłość Kubusia się nie kończy i wierzymy, że wciąż będzie w tej walce z nami!

Barbara - mama 

Najnowsze wieści od Kubusia!

Kochani,

dziękując za dotychczasowe wsparcie, ośmielamy się prosić o jeszcze... Kubuś w ostatnim roku był 3 razy w klinice w Niemczech. Raz miał usuwane druty 12 sztuk z nóżki, oraz dwie kontrole, a także konieczny był zabieg stomatologiczny w narkozie w Katowicach.

Jakub Czech

Niestety, na jednej z kontroli dowiedzieliśmy się, że trzeba operować biodro na cito. Nie mamy ani dnia do stracenia. Jednak choroba Kuby i sytuacja z koronawirusem uniemożliwił wyjazdy aż dwukrotnie.

Jakub Czech

Mamy wyznaczony nowy termin na styczeń. W związku z operacją i zakupem nowych ortez (Kuba wyrósł ze starych) potrzeba kolejnych kilkudziesięciu tysięcy zł... Kubuś znosił wszystko bardzo dzielnie, ale widzę, że powoli już ma dość tych operacji, zabiegów, gipsów. I nie ma się co dziwić. Synek jest już po 13 ciężkich operacjach w swoim 9-letnim życiu. Dorosłego by to przerosło, a co dopiero takiego malucha... Proszę, bądźcie z nami. Bądźcie wciąż życzliwi dla Kubusia...

Barbara - mama

Opis zbiórki

Gdy widzę, jak Kubuś spogląda przez okno na inne dzieci, które się bawią i biegają, a on może tylko na nie patrzeć, to serce mi się kraje. Wciąż o tym myślę każdego dnia i wciąż w duchu błagam, aby los się dla Kubusia odmienił. 

Jakub Czech

Synek ma 8 lat i od urodzenia choruje na artrogrypozę. Nie potrafię już zliczyć, ile syn miał ortez, gipsów, ile godzin ćwiczył, jak bardzo go bolało. Nikt nie powinien przechodzić przez takie cierpienie, a już w szczególności małe dziecko, które zupełnie nie zna innego świata. Dorosłej osobie serce się kroi na ten smutny widok, bo często trzeba robić badania i ćwiczenia, których maluch nie lubi. Pojawiają się łzy, grymas na delikatnej twarzy. Pytania, na które nikt nie zna odpowiedzi...

Chciałabym tak bardzo, aby było mu lżej. Przez swoją chorobę Kuba nie potrafi wykonać prostych czynności: ubrać się, usiąść z pozycji leżącej, wstać, gdy upadnie, napić się z kubeczka, wejść po schodach, chodzić samodzielnie. Staramy się z całych sił, żeby jak najmniej odczuwał te wszystkie trudności, ale życie często brutalnie pokazuje, że nie jest łatwo. 

Jakub Czech

Szpitale stały się naszym drugim domem. Synek ma za sobą 10 operacji. Przed nami kolejna, a po nim dalsze wyjazdy do Niemiec. Od kilku lat leczymy synka w klinice w Aschau, gdzie lekarze odzyskali znaczną część z utraconej sprawności Kubusia. Niestety pobyty są bardzo kosztowne, potem trzeba jeszcze zakupić ortezy i buty. O codziennej rehabilitacji i wizytach u specjalistów nie wspominając. 

Na dzisiaj największym problemem Kuby jest to, że nie da rady wejść po schodach. Życie bardzo ułatwiłaby nam winda. Dzięki niej moglibyśmy w każdej chwili zjechać na podwórko i wjechać na poddasze do pokoju sióstr. Żeby dostać się do domu, Kuba musi pokonać 15 schodów, a na poddasze, gdzie ma dostosowaną do potrzeb osoby niepełnosprawnej łazienkę, aż 28! Dla zdrowego człowieka te kilkadziesiąt kroków nie stanowi większego wyzwania. Dla mnie i syna to wysiłek porównywalny z wejściem na najwyższą górę świata.

Jakub Czech

Synek rośnie i jest coraz cięższy, a i mnie noszenie go sprawia już duży kłopot. Każdy kolejny kilogram to duże obciążenie dla mojego kręgosłupa. Czuję w kościach, że on się wkrótce zbuntuje, a wtedy już wszystko się rozsypie. Nawet nie chcę sobie tego wyobrażać. Dlatego nie mam wyjścia i proszę o pomoc...

Wiele razy napatrzyłam się na łzy, krzyk i ból mojego dziecka. Serce matki dłużej tego nie zniesie. Tak bardzo chciałabym mu ulżyć, a winda byłaby dla nas wybawieniem. Proszę, pomóż mojemu synkowi. Operacja jest niezbędna, a winda ułatwi mu życie. Wiem, że sama nie dam rady, dlatego całym sercem proszę o ratunek dla mojego dziecka!

Basia, mama Kuby

60 750,00 zł ( 25,49% )
Brakuje: 177 521,00 zł
Wsparło 985 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0005124
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki