
Bądź wsparciem w walce o życie Kubusia!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, dojazdy
Aktualizacje
Zawalcz o Kubę! Kolejna niebezpieczna wznowa!
Po zaledwie 3 miesiącach od operacji i usunięcia wznowy, guz znów powrócił. To już druga progresja w bardzo krótkim czasie.
Każdy dzień jest cenny. Konsultacje będą przeprowadzane u profesora Schuhmanna, może on zaproponuje nam jakąś dobra opcje na leczenia. Wiemy, że operacja odbędzie się w Katowicach na początku marca. Nie możemy czekać, ponieważ później już nic nie będziemy mogli zrobić…

Lekarze nie dają nam dużych szans na wyleczenie, lecz my jako rodzice nie możemy się poddać. Będziemy walczyć o nasze ukochane dziecko do ostatniej sekundy!
Jedyny plus w tym wszystkim to to, że nie ma przerzutów. Guz odrasta ciągle w tym samym miejscu i niestety nacieka na rdzeń. Kubuś jest bardzo dzielny, nie daje za wygraną, ale to, ile będzie miał sił, to nikt nie wie. Przeciwnik, z jakim się zmaga, jest bardzo agresywny. Bardzo prosimy Cię o pomoc! Dla naszego synka…
Kubuś ma wznowę!
Tej informacji nie chce usłyszeć nikt, kto walczy z nowotworem... Ostatnie badanie wykazało, że Kubuś ma wznowę w tym samym miejscu, w bliźnie operacyjnej!
Synek w czasie lata bardzo źle się czuł, przestał jeść, mało pił. Dwa tygodnie spędziliśmy w szpitalu i dopiero przepisane sterydy, po których zaczął w miarę normalnie funkcjonować.

Na ten moment nie ma przerzutów do szyi, a guz jest mały i operacyjny. Czekamy na wyznaczenie terminu operacji... Szczęście w nieszczęściu synek nie ma objawów neurologicznych. Nie znaczy to, że te wkrótce się nie pojawią... Guz rośnie bardzo szybko.
Po ponad roku koszty leczenia, dojazdów, rehabilitacji dodatkowych leków zaczęły przewyższać nasze możliwości finansowe, a środki ze zbiórki były wydatkowane na bieżąco.
Z całego serca prosimy o dalszą pomoc dla naszego synka...
Rodzice Kuby
Opis zbiórki
Gdy dzieci zaczynały wakacje, Kubuś rozpoczął dramatyczną walkę o życie! Guz mózgu zamknął go w szpitalnej sali, na oddziale onkologii. W miejscu, gdzie tak wiele dzieci, zamiast do domu, idzie do nieba… Nasz synek nie ma jeszcze 8 lat, a musi stoczyć najcięższą walkę! Bardzo prosimy, dodaj nam sił w tym trudnym czasie, pomóż Kubusiowi przetrwać!
Został tylko tydzień do zakończenia roku szkolnego i wymarzonych wakacji. Było tyle planów, Kubuś tak bardzo cieszył się z lata! Miały być wypady nad wodę, beztroska zabawa i odpoczynek od pierwszych szkolnych obowiązków. I wtedy stało się najgorsze…

Kubuś zaczął skarżyć się na ból głowy. Wtedy nawet przez myśl nam nie przeszło, że za chwile będzie tak źle! Nagle stan synka dramatycznie się pogorszył. Doszły wymioty, sztywność karku, ból był nie do zniesienia dla naszego małego chłopca!
Pojechaliśmy do szpitala. Sądziliśmy, że to zapalenie opon mózgowych, choroba bardzo niebezpieczna, więc strach nas nie opuszczał. Ale diagnoza okazała się jeszcze gorsza! Po 23 dniach i nocach spędzonych w szpitalnych murach na rozmaitych badaniach, w strachu i łzach usłyszałam, że mój mały synek ma guza mózgu!
Ciężko mi było ułożyć to sobie w głowie, przetrawić informację i uwierzyć, że jest prawdziwa… Przecież Kubuś nie skończył jeszcze 8 lat! Jest małym piłkarzem, zawsze ruchliwy, pełen energii! Skąd taka choroba, dlaczego to właśnie jego spotkało?!

Konieczna była operacja usunięcia guza mózgu. Teraz Kubuś przechodzi chemioterapię, jako kolejny etap leczenia. Jeszcze niedawno biegał roześmiany, teraz znów uczy się stawiać pierwsze kroki… Codzienne wyzwania szybko go męczą i sprawiają trudności, choć dzielnie idzie naprzód. Nasz mały wojownik…
To dopiero początki leczenia, dopiero drugi cykl chemii. Staramy się nie myśleć o tym, co dalej, jak jeszcze długa i trudna droga nas czeka, ile powikłań, ile cierpienia… Nowe wkłucia w małe rączki, płacz, bezsilność. Złośliwy nowotwór: guz móżdżku i mózgu, plan leczenia przynajmniej na 8 miesięcy. Co dalej? Czy nie będzie nawrotów? Te pytania zadajemy sobie codziennie. Tak bardzo się boimy…
Prosimy o pomoc, o wsparcie dla naszego synka. Kiedyś nigdy nie pomyślelibyśmy, że będziemy z tej sytuacji. A jednak… Dlatego potrzebujemy wsparcia, choćby najmniejszą kwotą, która pomoże nam kupić niezbędne leki, suplementy i zapewnić rehabilitację Kubusiowi. Wyślijcie mu dużo dobrych myśli i trzymajcie za nas kciuki, bardzo prosimy...
- Zygmunt50 zł
- Anonimowy Pomagacz300 zł
Trzymaj się modlimy się za CIEBIE.
- Wpłata anonimowa20 zł
- dks100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł

2razy kupon SFD