
Mały Kubuś i białaczka – trwa walka, którą trzeba wygrać!
Cel zbiórki: Rehabilitacja, leczenie Kuby oraz dojazdy do szpitala
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Rehabilitacja, leczenie Kuby oraz dojazdy do szpitala
Opis zbiórki
Jesteśmy z Kubusiem w szpitalu na oddziale onkologii. Pod koniec lutego usłyszeliśmy koszmarną diagnozę. Ostra białaczka limfoblastyczna zaatakowała nasze dziecko... Przed nami chemioterapia i bardzo długa i trudna walka o życie naszego dziecka!

Mniej więcej w połowie lutego Kuba zaczął źle się czuć – miał wysoką gorączkę dochodzącą nawet do 40 stopni… Wystraszyliśmy się i, choć w dobie pandemii nie jest to proste, natychmiast zabraliśmy go do lekarza rodzinnego. Pierwszy lekarz podejrzewał wiursówkę, ale niestety objawy nie ustępowały. Dodatkowo u naszego synka zaczęły pojawiać się wyborczyny, przez co kolejny lekarz podejrzewał sepsę. Zostaliśmy skierowani do szpitala na badania. Wyniki krwi był złe, Kubuś miał zdecydowanie zbyt wysoki poziom białych krwinek. Wtedy po raz pierwszy padło słowo białaczka...
Natychmiast otrzymaliśmy skierowanie na onkologię do innego szpitala. Kolejne badania miały potwierdzić lub wykluczyć białaczkę. Do samego końca mieliśmy nadzieję, że to jednak nie rak. Niestety biopsja potwierdziła najgorsze… – nowotwór krwi!
Nie umieliśmy i do tej pory nie umiemy zrozumieć, dlaczego to spotkało właśnie nasze dziecko. Przecież Kubuś nie ma jeszcze skończonych 6 lat, a przyszło mu zawalczyć o własne życie z potężnym przeciwnikiem. Słowa lekarza sprawiły, że ugięły nam się nogi... Po raz pierwszy tak bardzo boimy się o nasze dziecko. Nie jesteśmy w stanie dopuścić do siebie myśli, że mogłoby go zabraknąć...

Wiemy, że jesteśmy dopiero na początku drogi, być może przed nami nawet lata walki z chorobą. Chcemy wierzyć, że ta walka będzie zwycięska, ale liczymy się z tym, że może pochłonąć ogromne środki, których już dziś wiemy, że po prostu nie mamy. Będziemy wysyłać na bieżąco wynik badań, szukając najlepszej i najskuteczniejszej możliwości leczenia naszego Kubusia.
Ani my, ani Kuba nie możemy się poddać, dlatego prosimy o wsparcie!
Katarzyna i Dariusz - rodzice Kuby
- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Ewa100 zł
Szybkiego powrotu do zdrowia!
- 50 zł
Z Blogoslawienstwem Bozym!
- Wpłata anonimowa50 zł