
Nasz synek musi codziennie cierpieć, aby mieć szansę na lepszą przyszłość. Prosimy, wesprzyj go w jego walce!
Cel zbiórki: Terapia hormonem wzrostu
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Terapia hormonem wzrostu
Opis zbiórki
Nasz syn codziennie musi mieć wykonany zastrzyk. Jednego dnia w brzuch, drugiego w nogę, trzeciego w jeszcze inne miejsce. Każdego wieczoru wyciąga igłę i wbija ją w ciało. Kuba jest tylko dzieckiem…
Dla młodych rodziców wszystko jest nowe i trudne do zweryfikowania. Gdy jednak nasz synek zaczął uczęszczać do szkoły, szybko zauważyliśmy, że różni się od rówieśników – jest od nich znacznie niższy.
Od tamtego momentu wędrujemy od lekarza do lekarza, spędzamy długie godziny w szpitalach na kolejnych badaniach. Z początku było to dla Kuby trudne, lecz im starszy jest, tym lepiej rozumie, że to wszystko dla jego dobra.

Nasz synek mierzy się z niedoborem wzrostu. Wyróżnia się na tle rówieśników, a to sprawia, że musi stawiać czoła różnym sytuacjom, zwłaszcza w szkole czy na podwórku. Nie chcemy dla niego takiego życia. Dlatego postanowiliśmy zrobić wszystko, by mu pomóc.
Zaczęliśmy terapię hormonem wzrostu. Nie możemy dłużej czekać. Kuba będzie przyjmował zastrzyki przez następne pięć lat. Do tego, co trzy miesiące dostaje zastrzyk hamujący dojrzewanie, aby zyskać więcej czasu. Przy braniu hormonu do siedemnastego roku życia ma szanse na 170 cm wzrostu, bez hormonu – 145–150 cm.

Ta terapia to ogromne wyzwanie dla dziecka. Kuba jest jednak niezwykle dzielny i zdeterminowany. Wie, że musi znieść ból i dyskomfort, aby mieć lepszą przyszłość. „Marzę o tym, żeby być wysokim” – te słowa motywują również nas.
Koszty hormonu są ogromne, zwłaszcza w perspektywie pięciu lat. Kuba musi być pod opieką specjalistów, czekają nas kolejne wizyty. Musimy też monitorować jego wzrok, który przez terapię może się pogorszyć.
Nie poddamy się. Pragniemy, aby nasze dziecko było szczęśliwe. Wierzymy, że pewnego dnia Kuba będzie mógł swobodnie podróżować po świecie, by zwiedzać stadiony ulubionych drużyn piłkarskich. Przed nim jednak trudna droga. Dlatego z całego serca prosimy – wesprzyjcie go!
Rodzice Kuby
- Leszek i Jola500 zł
Dasz radę
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa50 zł
- Basia z Jackiem500 zł
- Ciocia Ania Helman100 zł
- Gabriela100 zł
- Wpłata anonimowa3500 zł