Zbiórka zakończona
Jakub Jędrzejewski - zdjęcie główne

Neuroborelioza mocniej atakuje Kubusia - pomóż!

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja neurologiczna

Organizator zbiórki:
Jakub Jędrzejewski, 14 lat
Rozpędziny, pomorskie
Neuroborelioza
Rozpoczęcie: 19 listopada 2021
Zakończenie: 18 grudnia 2024
24 521 zł(75,82%)
Wsparło 337 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0161315 Jakub

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja neurologiczna

Organizator zbiórki:
Jakub Jędrzejewski, 14 lat
Rozpędziny, pomorskie
Neuroborelioza
Rozpoczęcie: 19 listopada 2021
Zakończenie: 18 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

Z całego serca dziękuję Wam za okazane dobro! 💚

Kochani! Z Waszą pomocą Kuba przeszedł już nierefundowaną operację neurologiczną! Jestem Wam niezwykle wdzięczna za każdy gest dobrego serca skierowany w naszą stronę. Choć nasza walka będzie jeszcze długa, to wierzymy, że z Waszym wsparciem będzie miała szczęśliwe zakończenie.

Raz jeszcze bardzo dziękuję!
Mama

Aktualizacje

  • Ważne informacje❗️

    Kochani! 

    Kubuś przeszedł już specjalistyczną operację mózgu  – mikrodekompresję naczyniową oraz skomplikowany zabieg łączenia nerwów. 

    Jego stan z dnia na dzień się poprawia, jednak wiadomo, że przed nim jeszcze długa droga do odzyskania zdrowia i pełnej sprawności. 

    W najbliższym czasie czekają go jeszcze 2 lub 3 takie zabiegi! Koszty przerażają... Operacja kosztowała nas 25 880 zł, a zabieg 4 396 zł. To ogromne kwoty, które całkowicie wyczerpały nasze oszczędności...

    Przed nami jeszcze intensywna rehabilitacja, kolejne badania, terapie, leki... Robę, co mogę, jednak bez pomocy wielu dobrych serc nie uda mi się uchronić synka przed cierpieniem. Właśnie dlatego z całego serca proszę o pomoc! 

    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i z całego serca prosimy – bądź z nami w tej niesłychanie trudnej walce!

    Mama

    Jakub Jędrzejewski

     

Opis zbiórki

Życie jest naprawdę niesprawiedliwe. Zwłaszcza wtedy, kiedy wielkie nieszczęścia spotykają małe, bezbronne i niewinne dzieci... Tak trudno się z tym pogodzić... 

Nigdy nie sądziłam, że jeden mały, malutki kleszcz o wielkości zaledwie kilku milimetrów jest w stanie przekształcić życie człowieka w koszmar. Niestety, mój syn przekonał się o tym na własnej skórze...

Kubuś od trzech lat choruje na neuroboreliozę. Schorzenie pojawiło się 3 lata temu i przykuło naszego syna do szpitalnego łóżka na wiele długich tygodni.

Wszystko działo się bardzo szybko. Najpierw ugryzienie kleszcza, później silne bóle głowy, wysoka gorączka i infekcja dróg oddechowych. Za chwilę niedowład nerwu twarzowego po stronie lewej i zaburzenie mięśni mimicznych. Byłam przerażona! Szybko trafiliśmy do szpitala, gdzie synek przeszedł szereg badań, które jasno wskazały neuroboreliozę. 

W wyniku postępującej choroby u Jakuba pojawiło się groźne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych i obwodowy obustronny niedowład nerwu twarzowego. Konieczne było wdrożenie natychmiastowego specjalistycznego leczenia. Po wielu tygodniach ciężkiej walki – hospitalizacji, badań, poszukiwania odpowiednich specjalistów, w końcu udało nam się zapanować nad chorobą i  wrócić do domu.

Obecnie od tych dramatycznych chwil dzielą nas trzy lata. Jednak neuroborelioza odcisnęła ogromne piętno na życiu Jakuba. Naszą codziennością stały się regularne wizyty u specjalistów, rehabilitacje i kontrole.... 

Niestety, w ostatnich tygodniach choroba znów zaczęła o sobie przypominać. Jakuba bolą stawy, mięśnie, głowa. Codziennie płacze z bólu. Konieczna jest specjalistyczna operacja – mikrodekompresja naczyniowa. Jednak koszt zabiegu jest ogromny i znacznie przekracza nasze możliwości finansowe.  

Codzienne rano budzę się i czuję narastające poczucie lęku. Boję się, że jeśli Jakub nie podejmie odpowiedniego leczenia oraz rehabilitacji,  choroba w szybkim czasie może doprowadzić do kolejnych katastrofalnych skutków... 

Choć na placu boju jestem zupełnie sama, niestraszna mi jest walka o zdrowie mojego dziecka. Jestem matką samotnie wychowującą czworo dzieci, dlatego nie pozostaje mi nic innego jak prosić Was o pomoc... To jedyna szansa, aby w przyszłości mój syn mógł wieść normalne i szczęśliwe życie. 

Błagam o pomoc... 

Hanna, mama

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Jakub Jędrzejewski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj