Kubuś Kmiecik - zdjęcie główne

Kubuś chce żyć i walczy z całych sił! Podaruj mu szansę!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kubuś Kmiecik, 23 miesiące
Oksa, świętokrzyskie
Przejściowy kanał przedsionkowo-komorowy, stan po bandingu tętnic płucnych, wrodzona i przewlekła niewydolność nerek, małogłowie, dysgenezja ciała modzelowatego, zaburzenie kości śródręcza
Rozpoczęcie: 14 lipca 2025
Zakończenie: 15 stycznia 2026
12 081 zł
Do końca: 7 dni
WesprzyjWsparło 112 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0817437
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0817437 Jakub
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Kubusiowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Kubuś Kmiecik, 23 miesiące
Oksa, świętokrzyskie
Przejściowy kanał przedsionkowo-komorowy, stan po bandingu tętnic płucnych, wrodzona i przewlekła niewydolność nerek, małogłowie, dysgenezja ciała modzelowatego, zaburzenie kości śródręcza
Rozpoczęcie: 14 lipca 2025
Zakończenie: 15 stycznia 2026

Opis zbiórki

Kubuś to nasz mały cud – urodził się z tak wieloma wadami, że lekarze byli niepewni, co do jego szans na jakikolwiek rozwój. Synek każdego dnia udowadnia jednak, że ma w sobie ogromną siłę i chęć życia, a także zaskakuje specjalistów nowymi umiejętnościami. 

Po narodzinach u Kubusia stwierdzono cechy dysmorfii, między innymi małogłowie, szczątkowe kciuki i nisko osadzone uszy. To był dopiero początek problemów… Wykryto wrodzone wady serca, problemy z nerkami, niewydolność oddechową i niedokrwistość wcześniaków. 

Jakub Kmiecik

Pierwsze miesiące życia były bardzo trudne. Synek musiał przejść dwie operacje kardiologiczne, a wiemy, że to jeszcze nie koniec. Rokowania na przyszłość były bardzo pesymistyczne, a po wyjściu ze szpitala Kubuś przebywał w hospicjum stacjonarnym. 

Pojawiło się jednak światełko nadziei – pomimo wielu trudności i chwilowej potrzeby dokarmiania przez sondę, synek nauczył się jeść z butelki i przybrał na wadze. Nerki pracują dużo lepiej, niż początkowo zakładano i rozwój Kubusia idzie do przodu. Mogliśmy w końcu zabrać go do domu!

Jakub Kmiecik

Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, ale jedno jest jasne – Kubuś chce żyć i walczy z całych sił! Robimy więc wszystko, by mu w tym pomóc. Konieczna jest wielospecjalistyczna opieka lekarska, częste badania i kontrole oraz regularna rehabilitacja. Niestety wiążą się z tym spore koszty…

Każda wpłata i słowo otuchy będą dla nas na wagę złota! Walka o zdrowie Kubusia będzie długa, ale wierzymy, że z Waszym wsparciem uda się osiągnąć sukces. Dziękujemy z całego serca!

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według