Zbiórka zakończona
Kuba Stankiewicz - zdjęcie główne

PILNE❗️Guz mózgu zabija naszego synka - przed Kubusiem leczenie ostatniej szansy, RATUNKU!

Cel zbiórki: ratowanie życia - pilne leczenie onkologiczne

Zgłaszający zbiórkę:
Kuba Stankiewicz, 10 lat
Dębno, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy - guz tylnej jamy czaszki - robaka móżdżku i pnia mózgu (medulloblastoma)
Rozpoczęcie: 27 grudnia 2023
Zakończenie: 28 maja 2024
1 451 595 zł(101,07%)
Wsparły 23 784 osoby

Cel zbiórki: ratowanie życia - pilne leczenie onkologiczne

Zgłaszający zbiórkę:
Kuba Stankiewicz, 10 lat
Dębno, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy - guz tylnej jamy czaszki - robaka móżdżku i pnia mózgu (medulloblastoma)
Rozpoczęcie: 27 grudnia 2023
Zakończenie: 28 maja 2024

Rezultat zbiórki

Kochani,

z całej mocy naszych serc dziękujemy za pomoc dla naszego synka, Kubusia! Kubuś się bardzo cieszy, że zebraliście dla niego potrzebną kwotę. Dzięki Wam dostał szansę na leczenie, które w Polsce byłoby niestety niemożliwe. Synuś dzielnie walczy w szpitalu w Rzymie!

Mamy też wspaniałe wiadomości z ostatniej chwili! Przyszły wyniki rezonansu, guzy w główce Kubusia się zmniejszyły, część zniknęła całkowicie, a świecące elementy rozsiewu, które poprzednio rosły, również zniknęły. To oznacza, że leczenie działa! Jest szansa na życie!

Jakub Stankiewicz

Dziękujemy Wam za wszystko i prosimy o dalsze trzymanie kciuków za Kubusia. Wierzymy, że to kwestia czasu, zanim Kubuś wróci do szkolnej ławki...

Ściskamy Was mocno!

Rodzice Kubusia — Katarzyna i Piotr Stankiewicz

Aktualizacje

  • Ostatnia prosta zbiórki dla Kubusia❗️Twoja pomoc to nadzieja na życie!

    Kochani,

    do końca zbiórki Kubusia zostało zaledwie 5%. Jesteśmy już tak blisko tego, by zebrać całość środków, potrzebnych na leczenie synka w szpitalu w Rzymie...

    Kiedy zaczynaliśmy zbiórkę 3 miesięcy temu, byliśmy przerażeni. Kwota do zebrania była ogromna... Chwilę wcześniej, 11 grudnia, dzień po urodzinach Kubusia, usłyszeliśmy słowo, którego boją się wszyscy na onkologii. WZNOWA!

    Dosłownie dzień wcześniej śpiewaliśmy Kubusiowi, że ma żyć sto lat, a tu nagle okazało się, że jego życie jest w niebezpieczeństwie i że bez natychmiastowego leczenia synek nie dożyje kolejnych urodzin...

    Jakub Stankiewicz

    To już 2 miesiące, odkąd jesteśmy w szpitalu w Rzymie. Poukładaliśmy tu życie, które koncentruje się wokół jednego - leczenia synka i walki z nowotworem mózgu.

    Dziś chcemy podziękować Ci z całego serca, że jesteś z nami i z Kubusiem, i że dajesz nam nadzieję. Każda złotówka, każda wpłata, każdy gest wsparcia ma ogromne znaczenie, każdy z nich to szansa dla Kubusia.

    Dziękujemy z całego serca. I prosimy, jeśli tylko chcesz i możesz - bądź dalej z nami i naszym synkiem. Kibicuj i wspieraj Kubusia. Twoja pomoc naprawdę czyni cuda.

  • Kubuś zaczął leczenie w Rzymie❗️Prosimy o ratunek i dalszą pomoc!

    Kochani,

    od 7 lutego jesteśmy z synkiem w szpitalu w Rzymie. Wyjechaliśmy tu dzięki Waszej pomocy. Dziękujemy, że jesteście i kibicujecie Kubusiowi w jego walce o życie. Nie poddajemy się, walczymy.

    Jakub Stankiewicz

    Kubuś dostał pierwszy cykl chemii w Polsce, zniósł ją niestety bardzo źle. Rezonans wykonany w Rzymie pokazał niestety progresję choroby... Niewielką, ale jednak. Lekarze w Rzymie natychmiast wytoczyli najcięższe działa.

    Kubuś dostał kolejną chemię, czekamy też na decyzję co do dalszego leczenia... Kubuś jest słaby, nie chce jeść, są dni lepsze i gorsze. Poza tym odpoczywa po chemii, rehabilituje, bawi, gra i dzielnie się uczy. Uczę go sam, synek chce zrobić wszystko, by nie zostać w tyle i wrócić do klasy, do kolegów i koleżanek. Bardzo tęskni za szkołą.

    Jakub Stankiewicz

    Kochani, prosimy o dalsze wpłaty i wsparcie. Zostaniemy tu minimum rok i bardzo potrzebujemy Waszej pomocy. Ta zbiórka to nasza jedyna szansa, innej Kubuś już nie ma...

    Dziękujemy Wam za wszystko.

    Piotr, tata Kubusia

  • PILNE❗️Kwota za życie DRASTYCZNIE wzrosła - błagam o ratunek dla Kubusia!

    Poruszamy niebo i ziemię, aby znaleźć ratunek dla synka. W Polsce możliwości leczenia dla Kubusia już nie ma. Zostaje tylko zagranica...

    Czekamy na odpowiedź ze szpitala w Rzymie. Już wiemy niestety, że kwota, którą założyliśmy, będzie niewystarczająca. Kosztorys leczenia będzie opiewać na minimum 300 000 euro!

    Musimy zwiększyć kwotę zbiórki i z całych sił, raz jeszcze prosić o pomoc!

    Jakub Stankiewicz

    Czekamy na informację, czy klinika daje nam zielone światło na przyjazd... Czy podejmie się leczenia Kubusia, a tym samym da mu szansę, by go ratować, by jego życie nie zgasło w wieku 8 lat... Koszt leczenia przeraża, ale to, że możemy stracić synka, przeraża jeszcze bardziej!

    Dziękujemy za każdą wpłatę i za słowo wsparcia, bardzo ich teraz potrzebujemy. Twoja pomoc to nadzieja na życie Kubusia.

    Rodzice Kubusia

Opis zbiórki

KRYTYCZNIE PILNE❗️Kubuś, nasz synek, ma zaledwie 8 lat. Od ponad 2 lat walczy z jednym z najgorszych i najbardziej zabójczych nowotworów - Medulloblastomą IV stopnia! Wydawało się, że jesteśmy na dobrej drodze do zwycięstwa... Badanie kontrolne w październiku pokazywało jeszcze, że jest czysto. Niestety, 2 miesiące później dramatyczne wieści... W główce Kubusia są 4 nowe guzy, które rosną! Przed nami leczenie ostatniej szansy... Jak najszybciej musimy uzyskać pomoc, by ratować życie naszego synka!

27 lipca 2021 roku - dokładnie 2,5 roku temu - Kubuś stoczył pierwszą walkę o swoje życie. Od 2 tygodni synek kiepsko się czuł... Bolała go głowa, gdy próbował coś jeść, wymiotował... Gdy lekarze rodzinni zawiedli, zabraliśmy synka na SOR. Tam zbadano mu główkę... Guz - usłyszeliśmy i zrobiło się ciemno i bardzo cicho. Później okazało się, że to był dopiero przedsionek piekła... Guz okazał się zmianą do leczenia onkologicznego - okazało się, że jest bardzo złośliwy i życie synka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie!

Jakub Stankiewicz

Kubuś przeszedł bardzo ciężką operację wycięcia guza mózgu. Przez półtora roku leczony był chemioterapią i radioterapią. Guz położony był w bardzo trudnym miejscu, a wycięcie go wiązało się z powikłaniami... Kubuś - wtedy 6-letni - stracił niemal wszystkie umiejętności, jakich do tej pory się nauczył... Kiwał tylko główką na "tak" lub "nie". Przestał jeść, karmiliśmy go strzykawką, nie mówił, nie siedział, nie chodził... Stał się z powrotem jak noworodek, całkowicie zależny od opieki drugiego człowieka. Wszystkiego musiał uczyć się od początku...

Miesiące bardzo ciężkiej, intensywnej rehabilitacji przyniosły niesamowitą poprawę. Lekarze, którzy nie widzieli Kubusia kilka miesięcy, nie wierzyli, że to samo dziecko. Choć Kubuś nadal ma problemy z chodzeniem oraz niedosłuch, a także porażenie twarzy, udało mu się wyjść na prostą i funkcjonuje tak jak inne dzieci. Synek dzielnie zniósł leczenie, pomimo przeciwności losu uczył się dzielnie i rehabilitował, żeby kiedyś spełnić swoje marzenie - pójść do szkoły. Marzenie to spełniło się we wrześniu 2023 roku. Kubuś z plecaczkiem i nowymi przyborami usiadł po raz pierwszy w szkolnej ławce wraz ze zdrowymi dziećmi.

Niestety, upragniona normalność nie trwała długo... Kontrolny rezonans w październiku pokazał to, co poprzednie - czysto... Lekarze zaczęli napomykać o tym, że walka w zasadzie zbliża się do upragnionego końca. Stało się jednak inaczej. 10 grudnia Kubuś obchodził swoje ósme urodziny. Kolejny rezonans odbywał się dzień później. Niestety, jego wynik okazał się dramatyczny! W głowie Kuby pojawiły się aż CZTERY nowe guzy! Każdy z nich ma wielkość około pół centymetra...

Jakub Stankiewicz

Kubuś znajduje się pod opieką oddziału onkologicznego. Przechodzi badania i znowu podawana zostanie mu chemia. Poprosiliśmy lekarzy, żeby utrzymali go przy życiu jak najdłużej... 

Konsultujemy się z klinikami po obu stronach oceanu. Rzym, Stany... Chcemy zabrać naszego synka za granicę, żeby umożliwić mu leczenie ostatniej szansy. Koszty mogą być jednak ogromne. Niestety to nasza jedyna nadzieja, leczenie w Polsce już nie działa, kupi mu tylko cenny czas... Liczymy na wsparcie wszystkich ludzi dobrej woli. Musimy zebrać te pieniądze, żeby ratować życie naszego dziecka!

Kubuś powiedział, że chce walczyć dalej z chorobą. Że zniesie wszystkie przeciwności, żeby tylko być zdrowy i znów wrócić do szkolnej ławki... Będziemy walczyć o jego życie, póki starczy nam sił. Nie poddamy się, bo synkowi grozi najgorsze... Bardzo prosimy o pomoc.

Rodzice

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj