
Wylew zniszczył życie naszej maleńkiej córeczki❗️Pomocy❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Laila jest śpiączce na OIOMie❗B️łagamy o pomoc!
Nasza córeczka leży pod respiratorem na OIOMie. Cieszyliśmy się, że jej stan się poprawia... Niestety, przyszły ataki padaczki, które zniszczyły wszystko...
Życie Lailii jest zagrożone, a my błagamy, by jej stan się poprawił i by w końcu można było ją wybudzić... Każda pomoc jest teraz na wagę złota.

Podczas ataku córeczka zastyga, przestaje oddychać, jej saturacja spada... Pomimo leków nic się nie zmieniało. Konieczne było wprowadzenie jej w stan śpiączki. Inaczej okrutne ataki odebrałyby jej życie!
Wciąż nie udało nam się zakwalifikować na leczenie. W listopadzie mamy mieć konsultację w Szczecinie, jednak nie wiadomo, czy do tego czasu uda się nasze maleństwo wybudzić i przewieźć na badanie.

Jesteśmy załamani. Nasza córeczka ma 14 miesięcy. Nigdy nie widziała domu, nigdy nie była w swoim pokoiku. Swoje pierwsze urodziny spędziła w szpitalu.
Mieliśmy nadzieję, że wkrótce będziemy pod opieką hospicjum domowego. A teraz, gdy nastąpiło tak dramatyczne pogorszenie, nie ma o tym mowy.

Już kilka razy mówiono nam, że powinniśmy się już pożegnać z naszym maleństwem... Nie możemy tego zrobić. Musimy walczyć, dopóki jest choć mała szansa, że uda się uratować Lailę. Prosimy Was o wsparcie w tych trudnych chwilach.
Martyna, mama
Opis zbiórki
Laila to nasze jedyne dziecko, wymarzone i wyczekane. Córeczka miała urodzić się zdrowa... W drugiej dobie życia zdrowie Laili nagle się załamało i konieczna było kilkukrotna reanimacja! Nie da się opisać słowami, jak bardzo się baliśmy!
Diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba… Ciężka wrodzona wada serca – przerwany łuk aorty i ubytek międzykomorowy. Zrobiono również badania genetyczne i stwierdzono Zespół Di George'a.
W jednej krótkiej chwili nasze życie się zawaliło... Laila przeszła kilka operacji na serduszko, a czekają nas kolejne. Mijały miesiące na intensywnej terapii. Mieliśmy nadzieję, że stan naszej córeczki zacznie się poprawiać. I wtedy los po raz kolejny z nas zadrwił – Laila zachorowała na sepsę. Był to dla nas niewyobrażalny cios, ale nasza wojowniczka pokazała nam, jaka jest silna i pokonała zakażenie.

Myśleliśmy, że już nic gorszego nie może nas spotkać... I wtedy w Święta Bożego Narodzenia nasza córeczka dostała wylewu krwotocznego do mózgu, który zalał całą lewą półkulę. Wylew był tak rozległy, że była konieczna interwencja chirurgiczna i wykonanie kraniotomii. Doszło do niedowładu całej prawej strony jej małego ciałka i wodogłowia. Konieczne było założenie w główce zastawki komorowo-otrzewnowej. Dwie pierwsze próby nie powiodły się i konieczne były wymiany zastawek.
W konsekwencji do dziś walczymy z bardzo poważną padaczką lekooporną, która przy każdym ataku uszkadza jej mózg. Różne kombinacje leków nie przynoszą rezultatów. Córeczkę wykańczają ataki, które potrafią trwać od rana do wieczora w odstępach co 10 minut. Jesteśmy przerażeni… Lekarze mówią wprost, że z takimi uszkodzeniami mózgu Laila raczej nigdy nie będzie chodzić ani mówić. My jako rodzice nie jesteśmy w stanie pogodzić się z takim losem. Szukamy wszelkich rozwiązań… Zrobimy wszystko, by pomóc naszemu dziecku.
Pojawiła się iskierka nadziei… Dowiedzieliśmy się o klinice, która operuje takie przypadki i dzieci mają szansę na normalne życie. Operacja hemisferektomii polega na odłączeniu zalanej półkuli mózgu od tej nieuszkodzonej, wówczas ta zdrowa strona mózgu jest w stanie rozwijać się prawidłowo. Liczymy, że uda nam się zakwalifikować na zabieg. Niestety jest to bardzo kosztowne. Nie mamy możliwości zorganizować takich pieniędzy, a operacje trzeba wykonać jak najszybciej, by zapobiec dalszym uszkodzeniom.
Laila nigdy nie była w domu, nie widziała swojego pokoiku. Nie wie jak wygląda niebo, słońce... Jej domem od urodzenia jest intensywna terapia, gdzie rodziców może widzieć tylko 3 razy dziennie przez łącznie 2 godziny w ciągu doby… Błagamy, pomóż nam odmienić życie naszej córeczki. To nie może się tak zakończyć…
Martyna i Adrian, rodzice
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Jak najwięcej wspólnych chwil<3
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Monika Gorzkiewicz100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł