
Kolejne diagnozy rujnują dzieciństwo! Pomóż Laurce!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Nowe diagnozy!
Kochani, wracamy z nowymi informacjami, które nie napawają optymizmem...
U Laury zdiagnozowano zespół porażenny nieokreślony, skoliozę, nieokreślone zaburzenie ośrodkowego układu nerwowego oraz deformacje kończyn!
Laura musi przejść jeszcze wiele badań i jeszcze więcej rehabilitacji, gdyż grozi jej paraliż na odcinku lędźwiowym! Jeżeli nie przejdzie odpowiedniej rehabilitacji, będzie musiała poruszać się na wózku inwalidzkim!
Córeczka musi pilnie przejść również badania genetyczne oraz diagnostykę ADOS, która niestety jest dla nas zbyt droga. Wyniki badań w kierunku choroby Hashimoto także nie są zadowalające i coraz więcej wskazuje na tę chorobę.
Z kolei kolejne problemy z refluksem doprowadziły do sytuacji, iż musimy znowu przejść na dietę bezlaktozową. Jeśli to nie pomoże będzie konieczne ponowne wycofanie nabiału z jej diety...
Laura walczy ale już powoli zaczyna się buntować, bo chce być jak inne dzieci. Nam także jest ciężko, zwłaszcza pod kątem finansowym. Prosimy o pomoc!
Rodzice Laury
Opis zbiórki
Laura ma dopiero 5 lat, a już tak wiele przeszła. Mimo że nie widać u niej wad to ma ich wiele. Nie zliczę już, ile razy byłyśmy w szpitalu. Laura jest dziewczynką, która niemalże walczy od poczęcia.
Już w połowie ciąży prowadząca ginekolog zauważyła, że tracę wody płodowe. Wtedy zaczęła się moja walka o życie córeczki. Jeździłam po szpitalach w celu uzupełnienia wód, ale one nadal zanikały. W 36 tygodniu ostatecznie lekarze zadecydowali o zakończeniu ciąży. Pamiętam jak dziś ciszę na sali porodowej przerywaną moim rzewnym płaczem – pielęgniarki reanimowały moją córeczkę, a ja myślałam, że już nie złapie pierwszego oddechu, że jest za późno…
Co powiem mojemu synkowi? Twoja siostrzyczka odeszła, nigdy jej nie poznasz. Poszła do aniołków. Głos mi się łamie, gdy wspominam tamten moment. Z tych przepełnionych beznadzieją myśli wyrwał mnie płacz noworodka. Mojej córeczki!

Już w 3 dobie zostałyśmy wypisane do domu. Mimo komplikacji okołoporodowych nic nie wskazywało na problemy zdrowotne. Pierwsza fala uderzeniowa przyszła po 2. miesiącach, gdy Laurka trafiła do szpitala z ostrym zapaleniem oskrzeli. Wtedy nasze szczęście zaczęło się sypać jak domek z kart. Lekarze wykryli ostrą, niekontrolowaną astmę oskrzelową, zaburzenia odporności i refluks żołądkowo-przełykowy. Podczas wizyty u alergologa wykryte zostały torbiele na tarczycy.
Gdy zaniepokoiło mnie ułożenie paluszków u stóp, zostałam skierowana do rehabilitanta. Podczas wizyty okazało się, że problem jest o wiele bardziej złożony. U Laurki wykryto m.in. skoliozę, rotację miednicy, obniżone napięcie mięśniowe… Mam wrażenie, że diagnozowanie mojej córeczki nigdy się nie skończy. Gdy odkrywamy jedną wadę, dochodzą kolejne i kolejne. Niestety znacznie opóźnia to dostępność terminów na NFZ.
Lekkie przeziębienia kończą się u Laurki zapaleniem oskrzeli, płuc, uszu… żeby skutecznie leczyć córeczkę, musimy znać podłoże chorób, stąd nasza prośba o pomoc. Mimo wszystkich ograniczeń, zakazów i diet, uśmiech z buzi Laury nie znika. Jest to dziewczynka, która dzielnie walczy. Mimo strachu i bólu się nie poddaje. Pomożesz jej w tej walce?
Rodzice Laury
- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- r.r50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
Zdrowia
- Maria30 zł
- Patrycja Pędzik25 zł