
Mało czasu, by zdążyć❗️Serce Laurki słabnie, to ostatni moment na ratunek!
Cel zbiórki: Operacja serca w klinice Bambino Gesu w Rzymie - jedyna szansa
Cel zbiórki: Operacja serca w klinice Bambino Gesu w Rzymie - jedyna szansa
Kochani,
Wiele z Was pyta, co u nas. Laurka jest już po operacji, która się udała! To najważniejsze. Dużo się działo i nie był to scenariusz taki, jaki od początku zakładał profesor Carotti.
Przede wszystkim dziękujemy Wam za to, że dzięki Wam w tak krótkim czasie udało się zebrać całą sumę, potrzebną na operację i dać Laurze szansę na życie.

Do Rzymu przyjechaliśmy 9 września. Przyjęcie do szpitala nastąpiło od razu po przylocie. Laura miała badania, przygotowujące ją do operacji, obejrzał ją sztab lekarzy. Wszystko znosiła bardzo dzielnie.

Operacja miała odbyć się 12 września. Niestety – w ostatniej chwili została odwołana!

Laurka ma bardzo rzadką grupę krwi. O Rh-. Szpital niestety nie posiadał odpowiedniego zapasu, a w czasie operacji potrzebne będzie jej bardzo dużo… Laurka musiała zostać wypisana do domu. Czekaliśmy z niecierpliwością na telefon, który w końcu zadzwonił!
Operacja odbyła się 19 września. Trwała dłużej niż myśleli lekarze... Ale najważniejsze, że się udała! Kluczowe były najbliższe dni, zwłaszczea ekstubacja. Widok Laury był trudny... Respirator, wielki plaster na klatce, dreny ściągające krew, 15 pomp z lekami, do tego wiele innych rureczek. Lekarze mówili, że jest to zgodne z planem i będzie trwało kilka dni, dłużej niż u innych dzieci ze względu na nadciśnienie płucne. Laurka cały czas musiała mieć stymulator, który reguluje rytm serca. Tyle potrafi znieść chyba tylko mały człowiek...

Córeczka długo dochodziła do siebie. Dopiero po tygodniu usunięto jej większość wenflonów, wyjęto cewnik. Była strasznie wychudzona i zmęczona, nie chciała jeść. Po 11 dobach od operacji w końcu zrobio się lepiej i Laura opuściła OIOM kardiologiczny.
7 października opuściliśmy oddział... Przez kilka dni mogliśmy cieszyć się sobą. Myśleliśmy, że to na stałe, ale kontrolne badania wykazały, że wokół serca i płuc zbiera się płyn i nasz pobyt trochę się przedłuży. Mamy nadzieję, że już niedługo wrócimy do domu.

Laura z dnia na dzień jest silniejsza. Jednak wciąż jest bardziej wiotka niż przed operacją i dużo chudsza. Wierzymy jednak, że będzie lepiej - nasza w tym głowa! Najważniejsze jednak, że dostała szansę na życie!
Kochani, dziękujemy za pomoc, za pamięć i za to, że jesteście z nami. Nie mamy słów, by wyrazić naszą wdzięczność.

- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa3 zł
❤️❤️?❤️❤️❤️❤️
- Wpłata anonimowa50 zł







