Mam 35 lat, dwójkę dzieci i raka... Proszę, pomóż mi!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 3 023 osoby
138 051 zł (100,02%)
Zbiórka na cel
Roczny zapas nierefundowanego leku Ibrance

Emilia Wachowiak - Naskrent, 35 lat

Kórnik, wielkopolskie

Nowotwór złośliwy piersi z przerzutami

Rozpoczęcie: 9 Lipca 2019
Zakończenie: 9 Sierpnia 2019

Powiedzieć, że świat mi się zawalił, kiedy dowiedziałam się o swojej chorobie, to jakby nie powiedzieć nic. Zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy piersi IV stopnia z przerzutem na wątrobę. Jedyną szansą, aby zatrzymać rozwój raka jest rozpoczęcie leczenia nierefundowanym lekiem Ibrance!

Mam 35 lat, dwójkę małych dzieci – Michalinkę i Antosia – i mnóstwo w życiu do zrobienia. Dzieci wciąż pytają mnie, kiedy wrócę zdrowa do domu. Z całego serca proszę Cię – pomóż mi sprawić, że taki dzień nadejdzie. 

Niedługo minie rok, odkąd wszystko się zaczęło. W sierpniu zaczęłam bardzo źle się czuć. Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje, tym bardziej że zwykle miałam tyle energii, że znajomi nazywali mnie “bombą atomową”. Antoś miał wtedy roczek, a ja momentami byłam na tyle słaba, że nie miałam siły wyjąć go z łóżeczka. 

Morfologia wykazała podwyższone OB, USG – powiększoną wątrobę. Z podejrzeniem WZW, czyli ostrego zapalenia wątroby, skierowano mnie na kolejne badania. Szukałam odpowiedzi, podczas gdy rak rósł w siłę. Dopiero badania w innym szpitalu pozwoliły postawić właściwą diagnozę. Wykryto guzy w piersi. W gabinecie lekarskim usłyszałam, że jestem śmiertelnie chora...

Nowotwór złośliwy piersi IV stopnia z przerzutem na wątrobę...

Emilia Wachowiak - Naskrent

Kolejne badania potwierdziły najgorsze. Razem z diagnozą dostałam skierowanie na onkologię. Musiałam jechać do domu, spakować najpotrzebniejsze rzeczy i wracać na oddział, z którego niektórzy nie wracają nigdy. Płakałam tylko w łazience, żeby tylko dzieci nie widziały, że mama płacze. I tak ciężko było im przyjąć to, że muszę iść do szpitala. 

Od razu rozpoczęłam chemioterapię. Przeszłam 10 ciężkich cykli, wypadły mi wszystkie włosy. Pogodziłam się z tym, bo dobrze wiem, że to jedyna droga, bym mogła żyć. Niestety nowotwór, który mnie zaatakował jest wysoce hormonalny, dlatego usunięto mi również jajniki i jajowody. Badanie histopatologiczne wykazało, że pojawiły się przerzuty także do otrzewnej. 

Po chemioterapii guz zaczął się zmniejszać, jednak by dalej z nim walczyć, konieczne jest rozpoczęcie leczenia nierefundowanym lekiem Ibrance! Boli mnie to, że moje życie kosztuje tak ogromne pieniądze. Nie mam innego wyjścia, niż poprosić o pomoc ludzi o wielkich sercach. Tylko z Tobą mogę wygrać tę walkę. 

Mam dla kogo żyć – Michalinka ma 5 lat, a Antoś dopiero 2. Proszę, pomóż mi. To moja jedyna szansa, bym mogła żyć i być dla moich dzieci mamą jak najdłużej. 

–Emilia

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 3 023 osoby
138 051 zł (100,02%)