Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Guz to tykająca bomba! Ratuj zanim ciemność stanie się codziennością Lenki

Lena Borkowska
Zbiórka zakończona

Guz to tykająca bomba! Ratuj zanim ciemność stanie się codziennością Lenki

1 214 641,14 zł ( 103,4% )
Wsparło 22107 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0120139 Lena
Cel zbiórki:

Leczenie glejaka nerwu wzrokowego

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Lena Borkowska, 3 latka
Obrowo, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy - glejak nerwu wzrokowego
Rozpoczęcie: 25 Marca 2021
Zakończenie: 25 Czerwca 2021

Poprzednie zbiórki:

Lena Borkowska
63 022,91 zł
Wsparło 1119 osób
04.03.2021 - 25.03.2021

Leczenie, środki medyczne, dojazdy do szpitala

63 022,91 zł

Leczenie, środki medyczne, dojazdy do szpitala

Opis zbiórki

PILNE! Chemioterapia to za mało! W walce z nowotworem musimy postawić wszystko na jedną kartę - to nasza ostatnia szansa na zdrowie! 

Do niedawna wierzyłam, że plan przyjęty przez lekarzy zadziała - kilkadziesiąt dawek chemioterapii. Regularne wlewy, które bardzo osłabiały, ale dawały szansę na zatrzymanie rozwoju choroby. Niestety, ostatnie badania brutalnie zabiły nadzieję - guz nie zareagował na leczenie, a to powoduje, że zagrożenie rośnie każdego dnia. Moje dziecko ma głowie tykającą bombę... 

Choroba zaczęła się całkiem niewinnie, początkowo nic nie wskazywało na to, że będziemy się mierzyć z tak poważnym wrogiem. Kiedy usłyszałam, że to glejak nerwu wzrokowego, ziemia usunęła mi się spod stóp. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę… Świadomość tego, że moja 2-letnia córeczka będzie musiała pokonać potworną chorobę, była dla mnie przerażająca…

Zanim uderzyła we mnie fala rozpaczy, pojawiły się pełne strachu myśli, w których dominowało jedno pytanie: co teraz?! Jak walczyć, by Lenka nie zmagała się z konsekwencjami choroby przez resztę życia. I najgorsze… czy ta diagnoza to wyrok dla mojej małej córeczki?!

Lena Borkowska

Standardowa procedura leczenia zakłada chemioterapię. Dla nas zaplanowano aż 70 wlewów - to dawka, która ma pomóc w walce z guzem. Każda z nich osłabia mały organizm, każda z nich jednocześnie coś daje i odbiera. Niestety, to leczenie okazało się niewystarczające. Dzięki informacji innych Rodziców dowiedziałam się o istnieniu amerykańskiej kliniki, która pomaga dzieciom takim jak Lenka. W moim sercu pojawiła się nowa nadzieja! Wreszcie pojawiło się światełko w tunelu...

Niestety, koszt realizacji marzenia o zdrowiu i bezpieczeństwie jest zupełnie poza naszym zasięgiem. Kwota, której potrzebujemy, by zapewnić Lence bezpieczeństwo to ponad milion złotych! Ogromny okup za zdrowie i życie! W tym momencie zdaje się to zupełnie nieosiągalne i niewyobrażalne, ale… my nie mamy innej możliwości! Musimy jak najszybciej zdobyć te środki. Liczy się każdy dzień! Jeśli guz nagle zacznie rosnąć, szansa na leczenie i ratunek przepadnie, być może już na zawsze. Nie mogę do tego dopuścić!

Ja nie proszę, ja błagam o ratunek dla mojego dziecka! W sytuacji, gdy nie masz wyjścia, nie możesz załamać rąk, gdy na szali leży życie. 

Czasem głaszczę Lenkę i staram się przełykać łzy, by moja córeczka nie wyczuła jak bardzo się boję… Boję się, że nie zdążę pokazać jej świata… Boję się, że choroba sprawi, że jej rzeczywistość będzie niekończącym się cierpieniem… Strach nie zniknie, dopóki nie skorzystamy z terapii. Terapii ostatniej szansy!

Gdybym mogła zabrać ją gdzieś daleko… Z daleka od kolejnych dawek chemioterapii, bieli szpitalnych korytarzy, osłabienia, rosnącego zagrożenia i niepewności. Chciałabym dać jej beztroskie dzieciństwo bez strachu przed najgorszym. 

____

Zbiórkę można wspierać biorąc udział w licytacjach: 

Licytacje dla Lenki - Walka z Glejakiem❤🕊❤

____

Media o walce Lenki: 

2-letnia Lenka walczy ze złośliwym nowotworem. Potrzeba 1,2 mln zł

1 214 641,14 zł ( 103,4% )
Wsparło 22107 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0120139 Lena

Obserwuj ważne zbiórki