Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Lenka Dobrowolska - zdjęcie główne

BIAŁACZKA wypełnia dzieciństwo Leny bólem❗️ Błagam, POMÓŻ❗️

Cel zbiórki: Leczenie i koszty z tym związane, rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Lenka Dobrowolska, 9 lat
Pleśna, małopolskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 4 lipca 2024
Zakończenie: 13 stycznia 2027
42 714 zł(50,19%)
Brakuje 42 393 zł
WesprzyjWsparły 1273 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0602813
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0602813 Lena

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Lenie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i koszty z tym związane, rehabilitacja, pomoc w trudnej sytuacji

Zgłaszający zbiórkę:
Lenka Dobrowolska, 9 lat
Pleśna, małopolskie
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 4 lipca 2024
Zakończenie: 13 stycznia 2027

Aktualizacje

  • Nowe informacje od Lenki! Przeczytaj i pomóż!

    Kochani Darczyńcy!

    Pozostajemy pod opieką profesora z krakowskiego szpitala. Lenka ma się coraz lepiej, a ja nie tracę nadziei, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Wyniki prób wątrobowych i stan samej wątroby się polepszają. To dla mnie jako mamy ogromna radość! Nie mogę jednak jeszcze całkiem odetchnąć z ulgą...

    Lenka chodzi do szkoły. Obecnie uczy się w klasie trzeciej, komunijnej. Jest bardzo ambitna i pracowita. Niestety przez niską odporność często choruje. Do tego ma duże trudności z zapamiętywaniem dłuższego materiału na pamięć. Dlatego zagadnienia do zaliczenia musi mieć wciąż dzielone na mniejsze części. Dodatkowym wyzwaniem pozostają zajęcia wychowania fizycznego. Córeczka szybko się męczy, odczuwa ból brzucha, kłucie w klatce piersiowej, a nawet pojawiają się krwotoki z nosa. Nauczyciele i ksiądz jednak podchodzą do niej z dużym zrozumieniem i wspierają ją.

    Lena Dobrowolska

    Mam nadzieję, że już niedługo ta walka pozostanie tylko wspomnieniem. Lenka mimo tego, co przeszła, chce cieszyć się okresem dzieciństwa i się dalej rozwijać. Nie poddaje się i jest bardzo dzielna! Widzę też w niej dużo wrażliwości. Gdy tylko stan jej zdrowia na to pozwolił, powróciłyśmy do odwiedzania schroniska dla zwierząt. Moja córka uwielbia spędzać czas z psami i kotami. Wyprowadza je na spacer, poświęca dużo uwagi, zawsze ma przygotowane smaczki. Najchętniej te wszystkie zwierzęta zabrałaby do domu.

    Pragnę, by Lenka mogła cieszyć się w spokoju każdym dniem i zapomnieć o chorobie. Ja jednak pamiętam o tym, jak ważne są regularne wizyty u specjalistów, badania kontrolne, odpowiednie wsparcie. Dlatego nie możemy się jeszcze zatrzymać.

    Z całego serca dziękuję za Waszą życzliwość. Proszę jednak, abyście zostali jeszcze z nami! Wasza obecność naprawdę wiele dla nas znaczy!

    Anna, mama Leny

  • Strach nie mija… Każda kontrola to pytanie: czy choroba nie wróciła? Nadal bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia!

    Choć leczenie Leny się zakończyło, nasz strach wcale nie zniknął. Co dwa miesiące jeździmy do Krakowa na kolejne badania, morfologię i konsultacje. Każda, nawet najmniejsza zmiana musi zostać sprawdzona. Po tak ciężkiej chorobie niczego nie można bagatelizować. Ciągle boję się, że coś się stanie, że choroba wróci. Staram się być blisko córeczki, żeby móc od razu zareagować.

    Lena przeszła bardzo długie i ciężkie leczenie. Aż 90% jej szpiku było zainfekowane. Chemia nadal jest obecna w jej organizmie. Powoli odpuszcza, ale skutki uboczne wciąż są odczuwalne. 

    Lenka ma uszkodzoną wątrobę i musi przestrzegać specjalnej diety. Pojawiły się też alergie. Po sterydach zostały bóle głowy, bóle w klatce piersiowej i ogromna męczliwość. Są też problemy z pamięcią i zmiennością nastrojów.

    Lena Dobrowolska

    Mimo tego wszystkiego wyniki Leny powoli się poprawiają. Z każdą wizytą widzimy małe kroki do przodu. Tego się trzymamy. Lekarze uspokajają, że te objawy są normalne po wszystkim, co moja córeczka przeszła. Najważniejsze jest teraz pięć lat bez nawrotu – i właśnie na tym się skupiamy.

    Wiele osób mówi: „To już za Wami”. A ja wiem, że ten lęk zostaje w człowieku na zawsze. Nie potrafię po prostu wyłączyć strachu. Z niecierpliwością czekam na moment, aż Lenka będzie mogła żyć jak każde zdrowe dziecko.

    Moja mała dziewczynka bardzo się zmieniła. Dorosła, stała się silniejsza i dojrzalsza. Choroba ją zahartowała, choć były też bardzo trudne momenty. Starałam się wtedy wszystko spokojnie jej tłumaczyć i być przy niej każdego dnia.

    Lena Dobrowolska

    Dziś Lena próbuje żyć normalnie. Kończy drugą klasę. Bardzo lubi się uczyć. Chodzi na taniec, gra w piłkę, ale wszystko musi odbywać się pod kontrolą. Musimy unikać słońca i dużego wysiłku. Nigdy nie wiemy, jak będzie się czuła danego dnia.

    Staramy się łapać zwykłe, małe chwile szczęścia – spacery z psem, karmienie gołębi w parku, planszówki, spokojne przejażdżki rowerowe, basen czy trampoliny. To właśnie takie chwile pomagają nam wierzyć, że po tym wszystkim jeszcze będzie dobrze. Dziękuję, że jesteście z nami i że nadal czuwacie przy Lenie.

    Anna, mama Leny

  • Wciąż walczymy ze skutkami białaczki❗️Nie zostawiaj nas samych na polu bitwy – pomóż!

    Kochani, 
    jesteśmy po wizytach w poradni onkologicznej. Choć wyniki morfologiczne są jeszcze zmienne, stan Lenki się stabilizuje. Najtrudniejsza sytuacja jest z odpornością. Lenka wciąż jest przy dolnej granicy, dlatego musimy być bardzo ostrożni i uważać, by nie wdała się żadna infekcja. 

    Lenka uczęszcza do drugiej klasy szkoły podstawowej. Mimo ogromnego bólu i cierpienia, które przeszła, niezwykle dobrze sobie radzi. Jest bardzo pogodna, koleżeńska i ma wielu przyjaciół. Choć zdarzają się trudne momenty, chwile niepokoju i trudnych emocji, Lenka każdego dnia pokazuje, jak silnym jest dzieckiem. 

    Córka uwielbia zwierzęta. Marzy o tym, by w przyszłości zostać weterynarzem. W weekendy chodzimy do azylu – Lenka wyprowadza psy na spacer i opiekuje się kotami. Ten obraz dziecięcej miłości do zwierząt roztapia mi serce.

    Lenka wciąż przyjmuje witaminy wzmacniające i różne inne zalecane leki. Raz w miesiącu udajemy się na wizyty kontrolne do szpitala w Krakowie. Wciąż konieczne jest wykonywanie regularnych badań oraz trzymanie się ścisłej diety. 

    Nasza walka się jeszcze nie skończyła. Choć wierzę, że to, co najgorsze, jest już za nami, powrót do zdrowia będzie jeszcze długi. Dlatego proszę, nie zostawiajcie nas na tym polu bitwy. Pomóżcie Lence odzyskać pełnię sił!

    Anna, mama

Opis zbiórki

Od lipca 2023 roku ciągnie się okropny koszmar, którego nikt nie był w stanie przewidzieć. Stan zdrowia Leny bardzo mnie niepokoił – córeczka słabła, była chuda i nie miała energii… Długo szukałam pomocy u różnych specjalistów. Gdy w końcu usłyszałam diagnozę, nie byłam w stanie w nią uwierzyć!

„Ostra białaczka limfoblastyczna” – w tamtym momencie słowa lekarza zmroziły krew w moich żyłach, a spod stóp osunął się grunt… Nie dowierzałam, że to spotkało właśnie Lenkę! Moje ukochane, niegdyś pełne energii dziecko wyniszczał NOWOTWÓR! Nie takie miało być jej dzieciństwo!

Po postawieniu diagnozy, trzy i pół miesiąca spędziłam z córeczką w szpitalu. W tym czasie przeprowadzano kolejne badania, a Lena przyjmowała chemioterapię. Nie sposób opisać, jak bardzo stresujący był ten czas. Wylałam litry łez, patrząc na wycieńczone ciało mojego dziecka, nie mogąc mu pomóc. Ta bezsilność nadal rozrywa mi serce każdego dnia…

Lena Dobrowolska

Lena stale musi przyjmować chemioterapię, która osłabia jej organizm. Wątroba i trzustka nie są w stanie wytrzymać tak intensywnego leczenia, dlatego konieczne jest robienie przerw. Pobyty w szpitalu są bardzo długie i wyczerpujące. Córeczka ciężko je znosi… Jej maleńkie ciało nie było gotowe na walkę o życie!

Każdego dnia Lenie i mi towarzyszy wiele różnych emocji. Codziennie przeżywamy stres, złość, nerwy, rozpacz… Czasem pojawia się też radość, jednak szybko wraca niepokój i strach o to, co przyniesie kolejny dzień. Żaden człowiek nie powinien przez to przechodzić!

Lena Dobrowolska

Mimo osłabienia i bólu Lena dzielnie walczy o zdrowie, a ja wierzę, że w końcu wygra! Tak bardzo tęsknię za dawnymi czasami, pozbawionymi cierpienia... Cały czas mam nadzieję, że dobre chwile niedługo wrócą, a moja córeczka znów będzie szczęśliwą, energiczną dziewczynką sprzed choroby!

Muszę zrobić wszystko, by Lena pokonała białaczkę! Niestety, ogromną przeszkodą są pieniądze… Specjalistyczne leczenie i rehabilitacja są bardzo kosztowne i sama nie dam rady dalej ich opłacać. To jednak jedyna nadzieja na powrót mojej córeczki do zdrowia! Błagam, pomóżcie jej w tej trudnej walce! Każda złotówka będzie na wagę złota!

Anna, mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według