

By postawienie pierwszego kroku nie pozostało jedynie marzeniem!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu, pokrycie kosztów dojazdu
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu, pokrycie kosztów dojazdu
Opis zbiórki
Lenka jest jeszcze taka maleńka, a choroba od samego początku skazuje ją na cierpienie, które trudno opisać. Walka o zdrowie i przyszłość trwa. Pomocy!
Nie spodziewałam się takiego ciosu - żadne z badań nie wykazało, że moja córeczka będzie zmagała się z taką wadą. Czekałam na nią przepełniona radością i miłością. Pierwsze spotkanie, możliwość wzięcia jej w ramiona to dla mnie niesamowitym przeżyciem. Chwilę później dostałam cios - odkryłam stópki mojej córeczki i zobaczyłam, że jedna z nich jest nienaturalnie wygięta. Wciąż pamiętam ten szok i niedowierzanie, wciąż pamiętam zadawane lekarzom pytania “co teraz?!”. Niestety, nikt nie chciał mi pomóc. Nagle z całą siłą dotarła do mnie bezsilność i potworna złość…
Po wyjściu ze szpitala wszystkie siły skupiły się na poszukiwaniu ratunku. Trafiliśmy na fizjoterapeutę, który zaproponował nam plan leczenia, który wykluczał potwornie bolesną rehabilitację polegającą na wyginaniu nóżek. Na ten zabieg dosłownie nie mogłam patrzeć. Krzyk przerażenia i bólu kilkudniowej Lenki mam w głowie do dziś…
Przed nami co najmniej kilka lat walki o zdrowie i sprawność - na ten moment konieczne jest regularne zakładanie gipsu, następnie zostanie przeprowadzona operacja podcięcia ścięgna Achillesa i kolejne tygodnie w gipsie. Jeszcze przez kilka lat Lenka będzie potrzebowała specjalistycznych bucików oraz szyny, która pomoże uchronić przed nawrotem wady.
Plan w założeniach brzmi banalnie, ale dla nas to ogromny stres, ból naszej maleńkiej córeczki i rachunki, których niebawem nie będziemy w stanie pokryć. Każdy wyjazd na konsultację czy gipsowanie to koszty około tysiąca złotych. Wizyty odbywają się regularnie - co tydzień. Do tego konsultacje z fizjoterapeutami, badania i zakup specjalistycznego sprzętu - między innymi bucików i szyny, których koszt wynosi około 2,5 tysiąca, a wymiany muszą być regularne - przewiduje się około 3 w ciągu roku. Suma poszczególnych kwot uświadamia nam, że na walkę o sprawność Lenki potrzebujemy co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych. Nie jesteśmy w stanie zdobyć takich środków, a bez nich jesteśmy skazani na porażkę!
Lenka jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, jak potężnym przeciwnikiem walczy, ale ja chcę dać jej poczucie bezpieczeństwa, możliwość życia bez bólu, a przede wszystkim sprawność. Z całych sił wierzę, że moja córeczka postawi pierwszy krok.
Jeśli podasz nam pomocną dłoń - Lenka dostanie swoją szansę. Proszę, nie pozwól, by choroba skazała ją na potworny ból… Żadna matka nie powinna patrzeć na ból własnego dziecka - żadna matka nie powinna zostać bez pomocy w takich momentach.
- Wpłata anonimowa370 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Dla Lenki
- Wpłata anonimowa30 zł
Trzymam kciuki 😘
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa10 zł