
Mięsak Ewinga zaatakował naszą córkę❗️ Zaczynamy walkę. Prosimy o pilne wsparcie!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Nasz koszmar zaczął się w okolicy grudnia 2025 r. Lena skarżyła się na ból w ramieniu. Czasami dolegliwości ustępowały, lecz tylko po to, by wrócić ze zdwojoną siłą. Pod koniec lutego życie zadało nam najcięższy możliwy cios.
U naszej córki zdiagnozowano mięsaka Ewinga. Początkowy zwyczajny ból okazał się najgorszym potworem, który już atakuje kolejne miejsca. Przerzuty są w kościach udowych, w kościach żeber, w kręgosłupie, powoli w kościach miednicy. Są podejrzenia przerzutów w płucach.
Świat Leny się zawalił. Życie całej naszej rodziny legło w gruzach. Nie potrafimy przejść nad tym do porządku dziennego. Nasza córka ma tylko trzynaście lat. Dopiero staje się nastolatką, odkrywa siebie, odnajduje nowe pasje. To niesprawiedliwe. Żadne dziecko nie powinno przechodzić przez coś takiego.

Najpierw ból, leki przeciwbólowe, kolejni lekarze, badania, antybiotyki, masaże, pogotowie, rentgen… Przez cały czas nie było wiadomo, co się dzieje. W końcu jednak trafiliśmy do poradni chirurgicznej, skąd dostaliśmy skierowanie na rezonans, a następnie biopsję, która tylko wszystko potwierdziła. W najgorszych snach nie sądziliśmy, że usłyszymy taką diagnozę.
Lena jest po drugiej chemii. Oprócz tego, że mamy zaplanowaną chemioterapię w szpitalu, staramy się również o dodatkowy program chemii w tabletkach, którą córka będzie mogła brać w domu. Najprawdopodobniej, jeżeli przejdzie weryfikację, będzie miała pobierane komórki macierzyste. Następnie czeka ją operacja wycięcia ogniska mięsaka, a po niej naświetlanie.
To wszystko jest w trakcie ustaleń. Tak naprawdę nie wiemy jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądało leczenie, ze względu na liczne przerzuty. Wiemy tyle, że będzie to długi i trudny proces.

Lena jest przerażona. Ból, osłabienie i płacz to jej codzienność. Nie chodzi teraz do szkoły. Domyślamy się, że tęskni za kontaktem z rówieśnikami. Zawsze była bardzo aktywna. Uwielbiała spędzać czas na zewnątrz – czy to jeżdżąc na rowerze, czy wyprowadzając pieski ze schroniska. Widok naszej ślicznej córki, która boi się o swoje życie, łamie nam serca.
Robimy wszystko, co w naszej mocy, by jej pomóc. Przed naszą rodziną bardzo trudny i mroczny czas. Ciągłe dojazdy do szpitali, wymienianie się opieką nad młodszą siostrą Leny, która również bardzo przeżywa tę sytuację, leczenie, a w dalszej perspektywie rehabilitacja. Jesteśmy jednak zdeterminowani, by wygrać tę walkę.
Prosimy, dołączcie do nas. Każda wpłata to dla nas realna pomoc, każde udostępnienie pomaga nagłaśniać zbiórkę, a każde dobre słowo to dla nas promyk nadziei, że jeszcze będzie dobrze.
Rodzice Leny
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa150 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Błażej50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Pan Bóg się Wami opiekuje ❤️
- Wpłata anonimowaX zł