

Bliźniaczki rozdzielone chorobą — to nie może się tak skończyć❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Radość była ogromna. Kilka dni po Bożym Narodzeniu dostaliśmy najpiękniejszy prezent. Dwie córeczki, bliźniaczki. Lenkę i Lilkę. Po kilku tygodniach diagnoza nas przygniotła.
W trakcie ciąży lekarze u jednej z dziewczynek przewidywali problem z zastawką, sercem. Jednak przed porodem badania wykazała, że wszystko jest w porządku. Kamień spadł nam z serca. Moja żona, Karolina, urodziła dwie piękne, silne córeczki. Łzy wzruszenia napłynęły mi do oczu. Nasze wyczekane skarby. Od 30 grudnia 2020 roku jestem tatą sióstr bliźniaczek! Otaczał mnie jeszcze zapach świeżego świerku, lukrowanych pierników, barszczu z uszkami. Najwspanialsze, co mogłem otrzymać na zaczynający się rok. Dwie córki.
Waga — dobra, punktacja — wysoka. Żadnych problemów. Obserwacja trwała kilka tygodni. Niemowlęce twarze dziewczynek były całym moim światem. Każdego wieczoru kładliśmy się spać spokojni i szczęśliwi. Ten spokój zrujnowało jedno zdanie lekarza: Lenka była niedotleniona podczas porodu. Słucham? Jak to niedotleniona?! Przecież wyniki były bardzo dobre. Nadal nie potrafię tego pojąć!

Lenki pobyt w szpitalu przedłużył się do dwóch miesięcy, trafiła pod respirator, potem do innego szpitala, na inny oddział. Mieliśmy przygotować się na najgorsze — na odejście nowo narodzonego dziecka. Czy ktokolwiek jest na to gotowy? Ja wspierałem Karolinę, ona mnie. Przecież to nie może się tak skończyć!
Lenka nie miała przeżyć. Gdy stan się unormował, nie miała widzieć. Ma problemy z przełykaniem, więc jest karmiona dojelitowo. W marcu żona nauczyła się karmić ją sondą, obsługiwać tlen i lekarze wypisali dziewczyny do domu.
Lena żyje i widzi, wodzi za nami wzrokiem, gaworzy. Co prawda waży zaledwie 7 kg. Lilka już biega, mówi, waży 12 kg. Jest ogromna przepaść między bliźniaczkami, ale się nie zniechęcamy. To cud, że obie są z nami.
Jaka jest diagnoza? Wcześniactwo, zamartwica urodzeniowa i dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe, problemy natury neurologicznej.

Pomóż nam walczyć o zdrowie dla Lenki! Widzę, że próbuje dorównać Lilce, ciągle robi postępy, ale potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Tylko to może ją uratować. Musimy ją stymulować, wozić na badania do lekarzy w innych miastach. Oprócz tego nosi ortezy na nóżkach, niedługo będzie potrzebowała pionizatora, nowych ortez. To są zaporowe ceny i ogromne wydatki. Tak bardzo nam zależy na jej uśmiechu. Chcemy, by Lenka wiedziała, że robimy wszystko, co w naszej mocy, by dodać życia do jej dni. Chcemy w pełni rozpakować ten Bożonarodzeniowy prezent!
Bądź jej uśmiechem, sprawnymi nogami, słowami. Masz realny wpływ na zdrowie Lenki! Z całego serca proszę o pomoc!
Tata Lenki
*kwota zbiórki jest szacunkowa
- Wpłata anonimowa2,10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- 10 zł
Dasz radę mała! 3mam kciuki
- 100 zł
- Łukasz Formella220 zł