
Leon walczy o życie – pomóż uratować jego serce!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
4 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc
Aneta Majchrzakwspiera już 4 miesiące- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
PILNE❗️Leoś przeszedł ciężką operację serduszka! Potrzebna pomoc❗️
Kochani,
pod koniec marca nasz Leoś po raz kolejny stanął do walki o życie. W trybie pilnym trafił do szpitala... Saturacje spadały nawet do 45%, pojawiły się ogromne problemy z oddychaniem, zalegająca wydzielina i niewydolność krążeniowo-oddechowa.
Lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej interwencji kardiochirurgicznej. Nie było czasu do stracenia. Leoś przeszedł bardzo ciężką operację serca – zespolenie Glenna, operację Damus-Kaye-Stansel oraz zdjęcie bandingów z tętnic płucnych.

Po operacji rozpoczęła się kolejna dramatyczna walka… Leoś spędził ponad 30 dni na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii. Był wielokrotnie intubowany, walczył z niewydolnością oddechową, zapadnięciem płuca, odmą i niedodmą. Pojawiło się także zakażenie bakteryjne.

Każdy dzień przynosił strach i niepewność. Walczyliśmy o kolejny oddech naszego synka... O to, by żył. Po 45 dniach spędzonych w szpitalu Leoś w końcu wrócił do domu. Po krótkiej chwili wytchnienia wróciliśmy do codziennych terapii, rehabilitacji i kontroli u specjalistów. Ponownie rozpoczęliśmy intensywną terapię neurologopedyczną oraz fizjoterapię.
Dziękujemy, że jesteście z nami. Bez Was nie dalibyśmy rady udźwignąć tego ciężaru. Z całego serca prosimy, bądźcie z nami dalej! Każda złotówka to krok w stronę lepszej przyszłości naszego synka.
Rodzice
Opis zbiórki
Leon przyszedł na świat 5 listopada 2025 roku. Zamiast radości i beztroskich pierwszych chwil przyszło nam zmierzyć się z diagnozą, której żaden rodzic nie chce usłyszeć – ciężką, złożoną wrodzoną wadą serca, która od pierwszych dni zagraża jego życiu.
Każdy dzień Leona to walka. Walka o oddech, o siły, o kolejne uderzenie serca. Patrzymy na naszego maleńkiego synka, który zamiast spokojnie rosnąć, musi zmagać się z bólem, szpitalnymi salami i procedurami, których nie powinno doświadczać żadne dziecko.
Serce Leona jest zbudowane inaczej niż u zdrowych dzieci. Główne naczynia są nieprawidłowo połączone, jedna z komór serca jest niedorozwinięta, a krew nie krąży w organizmie tak, jak powinna. To sprawia, że jego małe serce musi pracować znacznie ciężej, by utrzymać go przy życiu.

Dwa zabiegi ratujące życie – to był dopiero początek. W pierwszych tygodniach życia Leon musiał przejść dwa osobne, bardzo poważne zabiegi kardiochirurgiczne, bez których nie miałby szans. Najpierw wykonano banding tętnic płucnych, by chronić jego płuca i serce przed przeciążeniem. Następnie przeszedł operację poszerzenia łuku aorty, która była niezbędna, by krew mogła prawidłowo docierać do całego organizmu.
Te zabiegi uratowały mu życie, ale nie wyleczyły wady. Dały jedynie czas – czas, by Leon mógł żyć, rosnąć i przygotować się do kolejnych etapów leczenia. Na co dzień synek przyjmuje leki, jest pod stałą opieką kardiologiczną i wymaga częstych kontroli. Szybko się męczy, ma trudności z karmieniem, a każda, nawet zwykła infekcja, może stanowić dla niego ogromne zagrożenie.

Przed nami długa droga. Leczenie Leona jest wieloetapowe i rozłożone na lata. Przed nim kolejne operacje na otwartym sercu, długie hospitalizacje, specjalistyczne badania, rehabilitacja i stałe leczenie farmakologiczne. Każdy z tych etapów jest konieczny. Każdy niesie ze sobą ryzyko. Ale każdy też przybliża Leona do tego, by jego serce mogło dalej bić.
Niestety koszty leczenia, operacji, badań, leków, dojazdów do specjalistycznych ośrodków i opieki pooperacyjnej są ogromne i znacznie przekraczają nasze możliwości. Zebrane środki pozwolą nam skupić się na tym, co najważniejsze – na ratowaniu życia naszego syna – zamiast martwić się, czy damy radę udźwignąć kolejne etapy leczenia.
Leon jest maleńkim wojownikiem. Każdego dnia pokazuje nam, jak bardzo chce żyć. My jako rodzice zrobimy wszystko, by mu pomóc – ale nie damy rady sami. Prosimy z całego serca – pomóżcie nam dać Leonowi szansę na przyszłość. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie.
Rodzice
- Dawid50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- NSNP20 zł
NSNP
- 10 zł
Leon powodzenia :-)