DMD – ta choroba to POTWÓR❗️Ratuj życie Leonka!
Cel zbiórki: Terapia genowa, przelot i pobyt, leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
28 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
- Olgawspiera już 5 miesięcy
Cel zbiórki: Terapia genowa, przelot i pobyt, leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Dramatyczne wieści! Przeczytaj i pomóż w walce o życie Leonka!
Zbliżają się Święta Wielkiej Nocy – czas nadziei, odrodzenia i bycia razem. Dla wielu rodzin to moment przygotowań, radości i spokoju… Dla nas to kolejny trudny czas, pełen wyzwań, które codziennie próbujemy pokonywać.
Tata Leona przeszedł poważną operację usunięcia wyrostka robaczkowego. Dochodzi do zdrowia, ale wciąż brakuje mu sił, by działać tak jak wcześniej. Wiele wydarzeń, w które był zaangażowany, musieliśmy przełożyć, odwołać albo powierzyć innym ludziom o wielkich sercach. Jesteśmy im za to ogromnie wdzięczni.
Jakby tego było mało – spotkała nas też bardzo przykra sytuacja. W Warce została skradziona puszka z darowiznami. To boli, bo za każdą złotówką stoi czyjaś dobroć i nadzieja na zdrowie naszego synka. Nie tracimy jednak wiary i nadal szukamy sprawcy.
Te wszystkie wydarzenia potrafią podciąć skrzydła… Ale nie odbiorą nam najważniejszego – nadziei. Wierzymy, że razem z Wami uda się osiągnąć cel: 17 milionów złotych na leczenie naszego Leona.

Z całego serca dziękujemy Wam – naszej Armii Leosia, wolontariuszom, każdemu, kto angażuje się w zbiórki, wydarzenia i codzienną pomoc. To dzięki Wam mamy siłę wstawać każdego dnia i walczyć dalej.
Kochani, z okazji nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy życzymy Wam:
zdrowia, które jest najcenniejszym darem,
spokoju, który koi serce,
nadziei, która daje siłę nawet w najtrudniejszych chwilach,
oraz miłości – tej najprawdziwszej, obecnej przy wspólnym stole.Niech ten wyjątkowy czas przyniesie Wam radość, bliskość i wiarę w to, że dobro zawsze wraca.
A przy tych świątecznych stołach – prosimy, pamiętajcie o naszym Leonku. O dziecku, które każdego dnia walczy z dystrofią mięśniową Duchenne’a. On jest całym naszym światem, sensem naszego życia. To dla niego pokonujemy każdy ból, każdą przeszkodę i każdy strach.
Wiemy jednak, że sami nie damy rady… Potrzebujemy Was – ludzi o wielkich sercach. Dziękujemy, że jesteście z nami.
Rodzice Leonka
Najbardziej przeraża mnie jedna myśl – mój synek nie dożyje dorosłości!
Rzeczywistość jest brutalna. Na zbiórce jest w tej chwili niecałe 30% potrzebnej kwoty. Każdego dnia patrzę na licznik i czuję coraz większy strach. Jestem załamana, bo w takim tempie po prostu nie zdążę uratować Leonka.
Kiedy dom cichnie i wszyscy zasypiają, dla mnie zaczyna się najtrudniejszy czas. W nocy budzę się wiele razy i podchodzę do łóżka mojego synka. Dotykam jego rączki i sprawdzam, czy spokojnie oddycha. Strach o jego życie nie pozwala mi spać.
Każdy poranek przynosi kolejne pytania, które rozrywają mi serce. Czy dziś wstanie sam z łóżka? Czy będzie miał siłę zejść po schodach? Czy utrzyma łyżkę w dłoni? Czy da radę wyjść z przedszkola o własnych siłach? Czy jeszcze kiedyś pobiegnie za swoim ukochanym pieskiem?

Mój synek choruje na dystrofię mięśniową Duchenne'a – chorobę, która krok po kroku odbiera mu siłę. Każdego dnia widzę, jak jego małe ciało musi walczyć o rzeczy, które dla innych dzieci są zupełnie naturalne.
Istnieje terapia, która może zatrzymać postęp choroby i dać mojemu dziecku przyszłość. Jej koszt to 17 milionów złotych – kwota niewyobrażalna dla jednej rodziny. A jednak muszę spróbować zrobić wszystko, żeby uratować mojego synka.
Najbardziej przeraża mnie jedna myśl – bez tej terapii mój synek nie dożyje dorosłości.
Błagam Was o pomoc. Każda wpłata ma ogromne znaczenie. Każde udostępnienie może przybliżyć nas do celu. Pomóżcie mi uratować mojego synka i dać mu szansę na życie.
Marlena Słomka, zrozpaczona mama
Żadne dziecko nie powinno tak cierpieć! Prosimy, pomóż naszemu synkowi...
Leoś ma tylko 6 lat, ale coraz więcej już rozumie... Choroba każdego dnia odbiera mu siły. Zaczyna zadawać pytania, na które coraz trudniej nam odpowiadać...
Dystrofia mięśniowa Duchenne'a to okrutna choroba, która wyniszcza wszystkie mięśnie. Leon najpierw przestanie chodzić – usiądzie na wózek. Później będzie leżał podłączony do respiratora, nie ruszy nawet ręką. Choroba odbierze mu wszystko...
Zostanie jednak jego świadomość. Leon będzie odchodził w cierpieniu i będzie zupełnie świadomy tego, co się dzieje.
Nie możemy do tego dopuścić. Musimy zrobić wszystko, by go uratować! Żaden rodzic nie powinien patrzeć, jak jego dziecko odchodzi...
Dlatego błagamy – pomóż naszemu synkowi. Każda, nawet najmniejsza wpłata, każde udostępnienie, to dla nas nadzieja, że zdążymy powstrzymać tę okrutną chorobę.
Rodzice Leonka, Marlena i Krzysztof Słomka
Opis zbiórki
W czerwcu 2024 roku dowiedzieliśmy się, że nasz synek cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Po załamaniu, po wielu nieprzespanych nocach, po wylanych morzach (jak nie oceanach) łez, podjęliśmy rękawice. Stanęliśmy do tej nierównej walki, w której przeciwnik jest bezwzględny i nieubłagany, który kradnie nam naszego syna, nie pytając o zgodę…
Błagamy o pomoc! Sami nie zdołamy go uratować!
Jedyną nadzieją na ocalenie naszego Leonka i pokonanie DMD jest terapia genowa. Jest szansa – to ta dobra wiadomość. Druga jest niestety zła – koszt leku, jego podanie i badania, które przeprowadzane są w szpitalu w USA to ponad 16 milionów złotych!

Kwota do zebrania jest gigantyczna, a czasu jest niewiele. Choroba każdego dnia odbiera nam synka. Dlatego oprócz ogromnej kwoty, jaką mamy do uzbierania, walczymy też z czasem. Im szybciej Leon dostanie lek, tym choroba zdąży zrobić mniejsze spustoszenie w jego organizmie.
Obecnie Leon jest pod opieką wielu specjalistów: neurologa, kardiologa, pulmonologa, dietetyka, ortopedy, logopedy, rehabilitanta. Każdego dnia jest rehabilitowany, jeździ na basen, ma zajęcia z fizjoterapii, pracuje nad utrzymaniem i wzmocnieniem siły mięśni, ma cykliczne spotkania z logopedą, dietetykiem i innymi specjalistami. To wszystko jednak na nic, jeśli synek nie otrzyma leczenia na czas. Tylko terapia genowa może uratować jego życie.

U cierpiących na DMD najpierw pojawia się problem z nóżkami i obręczą miedniczną, które słabną do tego stopnia, dziecko nie jest w stanie samo przemieszczać się, dlatego niezbędny jest wózek inwalidzki. Następnie słabną mięśnie rąk, obręcz barkowa i mięśnie przykręgosłupowe, co prowadzi do niedowładu, a w konsekwencji utraty jakiejkolwiek samodzielności. Potwór DMD nie ma hamulców… W kolejnym etapie choroby kradnie mięśnie klatki piersiowej, mięśnie odpowiedzialne za oddychanie oraz mięsień sercowy.
To oznacza jedno – śmierć.
Nie możemy zostawić Leonka, skazać go na niewyobrażalne cierpienie, na respirator, a w końcu na powolne, bolesne umieranie. Nie jest łatwo prosić o pomoc, ale każdy rodzic w naszej sytuacji szukałby ratunku wszędzie. Dlatego prosimy właśnie Ciebie – przystąp do Drużyny Lolka.
Za każde udostępnienie, pomoc finansową, modlitwę i dobre słowo dziękujemy z całego serca.
Rodzice Leona
➡️ Leon Słomka walczy z DMD ❤️ - licytacje (otwiera nową kartę)
➡️ FB Leon Słomka kontra DMD (otwiera nową kartę)
➡️ FB Leon Słomka (otwiera nową kartę)
➡️ TikTok Leon walczy z DMD (otwiera nową kartę)
➡️ Instagram – Leon walczy z DMD! (otwiera nową kartę)

📽️ Zobacz poruszający apel taty Leonka (otwiera nową kartę)

✏️ echodnia.pl o Leonku (otwiera nową kartę)
✏️ echodnia.pl - "Leon Słomka walczy z DMD" (otwiera nową kartę)
✏️ Moto Day 2025 w Białobrzegach (otwiera nową kartę)
📽️ Leon w SPRAWIE DLA REPORTERA (otwiera nową kartę)
📽️ Leon w TV Republika (otwiera nową kartę)
📽️ Albert Odzmikowski wspiera Leonka!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Ewa Muszyńska180 zł
Owies
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kuba800 zł
Radosnego Alleluja Leonku! Będzie dobrze:)
- Wpłata anonimowa20 zł



