Zbiórka zakończona
Leonard Lewandowski - zdjęcie główne

Wózek to moje nogi... – proszę, pomóż mi być samodzielnym!

Cel zbiórki: Wózek inwalidzki

Zgłaszający zbiórkę:
Leonard Lewandowski, 70 lat
Sieradz, łódzkie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 4 grudnia 2019
Zakończenie: 5 lutego 2021
6412 zł(17,22%)
Wsparło 136 osób

Cel zbiórki: Wózek inwalidzki

Zgłaszający zbiórkę:
Leonard Lewandowski, 70 lat
Sieradz, łódzkie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 4 grudnia 2019
Zakończenie: 5 lutego 2021

Rezultat zbiórki

Z całego serca pragnę podziękować wszystkim Darczyńcom, którzy dołożyli swoją cegiełkę do zakupu wózka. Dzięki dodatkowemu wsparciu z zewnątrz udało mi się zebrać całą kwotę, potrzebną na zakup wózka. 

Jeszcze raz z całego serca dziękuję!

Leonard

Opis zbiórki

To już tyle lat, a ja nadal nie potrafię przyzwyczaić się do niepełnosprawności. 27 lat temu zachorowałem na stwardnienie rozsiane. W ciągu kilku lat przestałem chodzić, stałem się zależny  od pomocy bliskich. Od tamtej pory poruszam się tylko na wózku inwalidzkim. Wózek to moje nogi – jedyne, jakie mam...

Trudno mi uwierzyć, że minęło już 27 lat… Zaczęło się od tego, że złamałem nogę w stawie biodrowym. Wtedy właśnie nastąpił rzut choroby, który sprawił, że powoli, z dnia na dzień, traciłem władzę w nogach. Aż do dnia, w którym usiadłem na wózku. Czas mijał, a mój stan niestety się pogarszał – choroba postępowała. W końcu pogłębiła się do tego stopnia, że straciłem też władzę w rękach. 

Leonard Lewandowski

Cóż może czuć człowiek taki jak ja? Taki, który prowadził aktywny tryb życia zawodowe? Kierowca, który aby wyżywić rodzinę prowadził firmę... Niedowierzanie i brak zgody na to, że spotkało to akurat mnie. Byłem w pełni świadomy tego, że choroba zabiera mi sprawność. Bałem się każdego kolejnego dnia, bo nie wiedziałem, co jeszcze zabierze. Z całkowicie sprawnego faceta stałem się więźniem własnego ciała.

Po 27 latach walki z chorobą nie mogę ruszać rękami, ani nogami. Potrzebuję opieki 24/h na dobę. Gdyby nie moja żona i córka, nie wiem jak bym sobie poradził. Chciałbym je trochę odciążyć, chciałbym jeszcze móc uwierzyć, że mogę coś zrobić sam, poczuć się samodzielny, niezależny – chociaż tak troszkę…

Choroba doprowadziła do tego, że potrafię ruszać tylko głową, dlatego potrzebuję wózka sterowanego właśnie nią. Niestety – taki wózek kosztuje, a ja nie mam tak wielkich pieniędzy. 

Z całego serca proszę o wsparcie. Nawet najmniejszą wpłatą możesz sprawić, że moje życie będzie wyglądało inaczej. Ten wózek jest dla mnie namiastką samodzielności…

Leonard

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj