Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Leszek Tesak - zdjęcie główne

Pomóż nam zawalczyć o życie naszego ukochanego męża i tatusia!

Cel zbiórki: Immunoterapia w Klinice IOZK w Niemczech, diagnostyka, leki

Organizator zbiórki:
Leszek Tesak, 45 lat
Bielany Wrocławskie, dolnośląskie
Glejak wielopostaciowy lewego płata czołowego
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2025
Zakończenie: 26 lipca 2026
133 869 zł(22,11%)
Brakuje 471 731 zł
WesprzyjWsparło 1268 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0771246
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0771246 Lesław

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Lesławowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Immunoterapia w Klinice IOZK w Niemczech, diagnostyka, leki

Organizator zbiórki:
Leszek Tesak, 45 lat
Bielany Wrocławskie, dolnośląskie
Glejak wielopostaciowy lewego płata czołowego
Rozpoczęcie: 21 stycznia 2025
Zakończenie: 26 lipca 2026

Aktualizacje

  • Leszek wciąż walczy! Pomocy...

    Zbiórka stanęła… a my nie możemy się teraz zatrzymać! Kochani, piszę to z ogromnym strachem… ale też z nadzieją, że jeszcze nas usłyszycie.

    Walczymy dalej.
    Leszek rozpoczął kolejny, bardzo ważny etap leczenia – immunoterapię podtrzymującą.
    To właśnie teraz rozstrzyga się wszystko.

    W marcu wykonaliśmy kolejny rezonans w klinice w Bonn. Wynik jest bardzo dobry – choroba jest stabilna, bez oznak aktywności. To dla nas promyk nadziei. Ale ta walka się jeszcze nie kończy!

    Lesław Tesak

    Lekarze z kliniki IOZK mówią wprost: ten etap leczenia zdecyduje o przyszłości Leszka.
    Teraz walczymy o coś najważniejszego — o zniszczenie pozostałości guza, który po szczepionce może próbować się reaktywować.

    Przed nami jeszcze 4 kolejne cykle leczenia w tym roku, każdy to koszt nawet 30 000 – 60 000 zł… Cały plan to aż 12 cykli (elektrohipertermia, wirusy onkolityczne, przeciwciała, szczepionka peptydowa).

    To, czy Leszek będzie mógł dalej walczyć — zależy tylko od pieniędzy. Nie możemy się teraz zatrzymać. Nie po tym wszystkim, co już przeszliśmy...

    Musimy pokonać tego potwora! Tak bardzo prosimy o pomoc. Walczymy o coś najcenniejszego na świecie – o życie. Prosimy, nie zostawiajcie nas samych.

    Żona Lesława – Ania

  • Dziś nasza 18 rocznica ślubu. Spędzimy ją w szpitalu... Bardzo proszę o pomoc i ratunek dla mojego męża!

    Kochani, mam dla Was najnowsze informacje. Jesteśmy właśnie 9 raz w Klinice IOZK w Kolonii. Podczas ośmiodniowego pobytu mąż przyjmie drugi wlew indywidualnej szczepionki dendrytycznej, wyprodukowanej z jego krwi, której zadaniem jest zatrzymanie rozwoju tego agresywnego nowotworu... 

    W grudniu udało się poszerzyć diagnostykę obrazową guza. Wykonaliśmy badanie MRI z kontrasetem oraz specjalistyczne badanie FET-PET. Odbyliśmy również konsultację z neurochirurgiem z Kliniki Neurologii w Bonn. Jesteśmy bardzo zadowoleni z efektu dotychczasowego leczenia. Aktywność metaboliczna guza określona jest obecnie jako 4 mm – dla porównania pozostałość guza po operacji sprzed roku miała wymiary: 3x1 cm× 1,2 cm× 2,4 cm.

    W grudniu mąż otrzymal pierwszy wlew szczepionki dendrytycznej. Obyło się bez żadnych nieprzyjemnych powikłań. Nadal zostajemy pod opieką Kliniki IOZK w Kolonii. Leczenie immunoterapią jest ciągle w toku.

    Lesław Tesak

    Przed nami regularne kontrole i diagnostyka. W marcu powinnismy wykonać kolejny rezonans głowy i badanie FET-PET. Czeka nas również cykl leczenia przeciwciałami w Kolonii. Mąż jest na szczęście w dobrej kondycji, wykorzystujemy w pełni każdy dzień i staramy się cieszyć ciepłem rodziny.

    Zostaliśmy niestety z jednym głównym dochodem, ale walczymy dzielnie i się nie poddamy. 

    Wciąż jesteśmy w fazie bezpośredniego zagrożenia rozwojem choroby, guz będzie chciał się reaktywować i trzeba zrobić absolutnie wszystko, żeby go powstrzymać, żeby go zniszczyć.

    To będzie dla nas bardzo ważny rok jeśli chodzi o leczenie. Dążymy za wszelką cenę do zminimalizowania ryzyka nawrotu choroby, do osiągnięcia stabilizacji i potrzebnego nam spokoju.

    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i bardzo prosimy o dalszą pomoc!

    Ania i Lesław

  • Nie poddajemy się, ale koszty leczenia są zbyt duże. Pomocy! Sami nie damy rady... 💔

    "Nie ma szans", "Tu już nic nie pomoże — trzeba się z tym pogodzić!", "Proszę wybrać jedno marzenie i spróbować zdążyć je spełnić", "Zostało 15 maksymalnie 20 miesięcy życia", "Pacjent nie rokuje wyzdrowienia"...

    Usłyszeliśmy te słowa nie raz, ale z żadnym z tych zdań się nie zgadzamy. My się nie poddamy. Walczymy na przekór systemowi i okrutnym statystykom!

    Już 6. raz byliśmy na pięciodniowym cyklu leczenia nowatorską metodą immunoterapii opracowaną przez niemiecką Kliniką IOZK w Kolonii. Każdy wyjazd na leczenie to koszt kilkudziesięciu tysięcy złotych... W tym zabiegi, badania laboratoryjne, koszty dojazdu, pobytu i leków wspomagających.

    9-cio godzinna, ekstremalnie trudna i wyczerpująca operacja ratująca życie, godziny naświetlań, litry pobranej krwi, niezliczona ilość bolesnych wkłuć, ciągła regeneracja organizmu po wyniszczającej chemioterapii, setki połkniętych tabletek, restrykcyjna dieta... To wszystko jest za nami, ale to jeszcze nie koniec...

    Lesław Tesak

    Wszystko po to, by żyć. By móc uczestniczyć w dorastaniu cudownych dzieci. By móc nadal być częścią kochającej się rodziny, która jest najważniejsza...

    Mąż jest naszym bohaterem – ma w sobie olbrzymią siłę do walki! Pomimo trudu codziennego dnia nigdy nie narzeka, stara się jak najczęściej uśmiechać, uczestniczyć aktywnie w życiu naszej rodziny. Jego dobry stan neurologiczny utwierdza nas w przekonaniu, że wybraliśmy właściwą drogę leczenia.

    Właśnie potwierdzono nam termin podania wymarzonej, wyczekiwanej szczepionki dendrytycznej, której celem jest powstrzymanie dalszego rozwoju tego agresywnego nowotworu. Guz nie mógł być w całości usunięty, z uwagi na umiejscowienie wokół kolumny nerwu wzrokowego.

    7. października wykonaliśmy kolejny kontrolny rezonans magnetyczny głowy. Z opisu niestety wynika, że jest dalsza, nieznaczna progresja guza.

    Aby móc sprecyzować obraz, należy wykonać dodatkowe specjalistyczne badanie PET-CT, które określi faktyczny rozmiar i aktywność glejaka. Badanie jest nierefundowane – koszt to kilkanaście tysięcy złotych. Zostanie ono przeprowadzone w grudniu w klinice w Niemczech.

    Między pierwszym a ósmym grudnia mamy zaplanowany pierwszy wlew szczepionki, a między 15. a 23. stycznia – drugi. Oba będą nas kosztowały około 260 tysięcy złotych...

    Prosić o pomoc jest niewyobrażalnie trudno, ale są chwile w życiu, które wymagają, by wyjść z naszej strefy komfortu, powstrzymać wstyd i walczyć... Proszę więc, jako żona, która zrobi dla swojego męża wszystko. Jeśli możesz, wesprzyj... Za każdą wpłaconą złotówkę będziemy dozgonnie wdzięczni...

    Żona Lesia – Ania

Opis zbiórki

Tworzyliśmy szczęśliwą, kochającą się rodzinę. Mamy dwójkę cudownych dzieci: 12-letnią Nikolę i 17-letniego Oliwiera. Wszystko układało się idealnie. Niestety nasz poukładany świat został brutalnie zburzony przez okrutną chorobę. Dziś wspólnie walczymy o życie naszego ukochanego męża i taty. Bardzo prosimy o pomoc…

27 listopada 2024 roku to dzień, który zapamiętamy już na zawsze. Właśnie wtedy poznaliśmy diagnozę, która brzmiała jak wyrok… Okazało się, że Lesław, mój mąż i tata naszych dzieci, cierpi na śmiertelną chorobę! Ma glejaka wielopostaciowego lewego płata czołowego!

W trybie natychmiastowym została wykonana biopsja guza. Niestety wynik potwierdził obawy. To złośliwy nowotwór w IV stadium… Najgorszy z możliwych.

Lesław Tesak

Rozmiar guza oraz jego umiejscowienie dyskwalifikowało Lesia z operacji, ale na szczęście udało nam się znaleźć neurochirurga, który podjął się tego ryzykownego zadania. Mąż przeżył szczęśliwie operację przeprowadzoną 8. stycznia 2025 roku.

Sytuacja niestety była bardzo dramatyczna. Operacja przeciągała się w nieskończoność, była niezwykle skomplikowana i bardzo męcząca. Guz zachowywał się nad wyraz agresywnie, nieprzewidywalnie, intensywnie krwawił. Mąż miał przetaczaną krew. 

Guza na szczęście udało się usunąć, ale w 90%. Lekarz nie mógł go usunąć w całości, ponieważ istniało zbyt duże ryzyko trwałego uszkodzenia neurologicznego (np. paraliż prawej strony) lub nawet zgonu... 

Lesław Tesak

Mąż obecnie czuje się dobrze, jest sprawny ruchowo i umysłowo. Powoli nabiera sił do dalszej walki. Teraz czekamy na wynik kolejnej biopsji oraz badania molekularnego. Przed nami kolejny rezonans głowy, który da nam pogląd na pozostałości guza. 

Na konsylium lekarskim za około miesiąc zostanie podjęta decyzja o kierunku dalszego leczenia. W międzyczasie będziemy się starali o zakwalifikowanie do programu leczenia terapią celowaną. Według zaleceń lekarzy taka terapia jest niezwykle skuteczna w Uniwersyteckim Szpitalu w Szwajcarii. 

Im szybciej uda nam się pozyskać środki, tym szybciej będziemy mogli realnie działać! I ratować życie Lesia.

Nie mamy czasu do stracenia! Jest on dla nas teraz na wagę złota… Liczymy na kolejny cud! Koszty są ogromne, a my sami nie damy rady... Prosimy o pomoc!

Żona i dzieci Lesia

Lesław Tesak

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Miłka
    Miłka
    Udostępnij
    20 zł

    Trzymam kciuki i ślę pozytywną energię. Mój brat walczy również i wiem jak ważne jest wsparcie i fakt, że macie siebie

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Jezu Ty się tym zajmij 🙏

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    500 zł
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagacz
    Udostępnij
    50 zł
  • Marcin  Ł
    Marcin Ł
    Udostępnij
    20 zł