Zbiórka zakończona
Leszek Wróblewski - zdjęcie główne

Leszek chce wrócić do zdrowia dla swojego syna!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Leszek Wróblewski, 47 lat
Lidzbark, warmińsko-mazurskie
Stan po obustronnym zawale mostka
Rozpoczęcie: 19 września 2023
Zakończenie: 28 lutego 2024
71 804 zł(96,42%)
Wsparło 488 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0345561 Leszek

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym

Organizator zbiórki:
Leszek Wróblewski, 47 lat
Lidzbark, warmińsko-mazurskie
Stan po obustronnym zawale mostka
Rozpoczęcie: 19 września 2023
Zakończenie: 28 lutego 2024

Opis zbiórki

20 stycznia 2023. Ta data zostanie w pamięci naszej rodziny już na zawsze. Mój mąż, Leszek doznał wtedy zawału mostka. Najprościej mówiąc, z serca oderwał się skrzep, który zahamował dostęp krwi do mózgu… Z tego powodu do dzisiaj nie wrócił do sprawności. Błagam Was o pomoc!

Leszek pracował w Niemczech. Czasami robił mi i naszemu synowi niespodzianki. Przyjeżdżał znienacka do domu, wywołując naszą wielką radość. Myślałam, że to właśnie z tego powodu nie mogę się z nim skontaktować, że zaraz zapuka do drzwi i przywiezie prezent urodzinowy dla syna.

Leszek Wróblewski

Gdy mąż nie pojawił się rano w domu, ani nie odebrał telefonu, zadzwoniłam do jego pracy. Okazało się, że się w niej nie pojawił. Szybko zaalarmowałam mieszkającego na miejscu kuzyna, który razem z policją i strażą wszedł do mieszkania męża.

Stało się to praktycznie w ostatniej chwili... Ratownicy powiedzieli, że za maksymalnie trzy godziny Leszek już by nie żył! Sytuacja i tak była tragiczna. Rozpoczęła się walka o życie męża!

Natychmiast wyjechałam do Niemiec, żeby być przy nim. Lekarze nie dawali mu wielkich szans… Mówili, że jeśli przeżyje to i tak nie będzie mnie poznawał, nie będzie sprawny. Ja się jednak nie poddałam i walczyłam o niego!

Leszek Wróblewski

Pomimo przewidywań lekarzy, mężowi zaczęło się poprawiać. Na początku kwietnia Leszek zaczynał kojarzyć, co się wokół niego dzieje. A w połowie czerwca mogłam zabrać go ze sobą do Polski, gdzie trafił na oddział rehabilitacyjny.

Tam spędził kilka tygodni, po czym znalazłam dla niego prywatny ośrodek neurorehabilitacji, w którym przebywa do dzisiaj. Jestem niesamowicie szczęśliwa, ponieważ robi coraz większe postępy!

Leszek Wróblewski

Specjaliści wykonują niesamowitą pracę. Leszek zaczyna już mówić, uczy się poruszać. Wyjęto mu rurkę tracheotomijną. Ma jeszcze założonego PEGa, ale możliwe, że niedługo będzie mógł normalnie przyjmować posiłki. Być może Leszek nigdy nie będzie w pełni sprawny, ale wiem, że duże postępy są na pewno możliwe.

Do tego potrzeba jednak ogromnych środków. Leczenie i rehabilitacja męża pochłonęły już bardzo dużo. Nie stać mnie, żeby opłacić kolejne miesiące w ośrodku. A to jego jedyna szansa. Dlatego bardzo proszę o pomoc! Nasz syn ma 11 lat. Oboje z mężem chcemy, żeby miał jak najbardziej sprawnego ojca. Wierzę, że będziecie z nami!

Aleksandra, żona

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Leszek Wróblewski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj