Leszek Zakrzewski-Dankert - zdjęcie główne

Glejak nie czeka... Pomóżmy Leszkowi walczyć, dodajmy mu sił i odwagi❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Leszek Zakrzewski-Dankert, 55 lat
Kluczbork, opolskie
Glejak wielopostaciowy
Rozpoczęcie: 27 kwietnia 2022
Zakończenie: 5 września 2023
7139 zł(3,53%)
Wsparły 182 osoby

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dojazdy

Organizator zbiórki:
Leszek Zakrzewski-Dankert, 55 lat
Kluczbork, opolskie
Glejak wielopostaciowy
Rozpoczęcie: 27 kwietnia 2022
Zakończenie: 5 września 2023

Aktualizacje

  • Nowe informacje❗️Czy będzie konieczna kolejna operacja?

    Niestety nowe wiadomości, z którymi dzisiaj do Was przychodzę, nie są najlepsze.

    Po roku stosowania immunoterapii, której celem było aktywowanie układu odpornościowego, a tym samym skuteczniejsze działanie podawanej równocześnie chemii, wiemy, że nie przyniosła ona oczekiwanych rezultatów.

    W ostatnim badaniu głowy pojawiła się kolejna niepokojąca zmiana. Na obecną chwilę immunoterapia została wstrzymana. Mąż będzie miał robione dodatkowe badania, po których zapadnie decyzja o dalszym leczeniu.

    Niestety lekarze mówią o kolejnej operacji. Dla Leszka byłaby to już piąta...

    Nie wiemy, co przyniesie przyszłość. Tak bardzo się jej boimy. Błagamy o pomoc!

    Żona Leszka

  • On naprawdę bardzo chce żyć... Pomóż nam walczyć❗️

    Blizna wzdłuż głowy. Blisko czoła, bardzo widoczna... Czy to ważne? Wiele rzeczy i spraw traci swoją wartość, gdy przychodzi nam walczyć o najbliższych. Dla mnie najważniejsze było to, by pozostawić mojego męża jak najdłużej, tutaj, obok mnie!

    Zdjęcia poniżej są zrobione Leszkowi po ostatniej, czwartej już operacji usunięcia wznowy...

    Choroba nadal nie odpuszcza, nadal idzie z nami krok w krok... Dlatego musimy być czujni gotowi do walki.

    Bardzo potrzebujemy pomocy, żeby nie bać się każdego, nowego dnia. Żeby czuć pewność, że robimy wszystko, co możliwe!

    Leszek Zakrzewski-Dankert

    Obecnie mój mąż, kontynuuje immunoterapię. Za nami już pięć wlewek. Dużo, ale to nie jest nawet kropla w morzu potrzeb w tej paskudnej bitwie... 

    Warto walczyć — naszym dowodem jest zaprzestanie ataków padaczki. Od trzech miesięcy dała nam odpocząć. Leszek kocha żyć. Marzy o nim, bardzo chce i daje z siebie wszystko!

    Dzięki małym sukcesom powolutku wracają siły i nadzieja!

    Proszę, nie zostawiaj nas❗️
    Bez Ciebie i zostawieni sami sobie nie damy rady... 

    Żona Leszka 

     

     

     

Opis zbiórki

Kiedyś z radością i optymizmem patrzyłem w przyszłość, teraz drżę ze strachu o każdy nadchodzący dzień! Jestem śmiertelnie chory! Przeciwnik jest niezwykle silny i podstępny – nowotwór mózgu. Diagnoza była dla nas szokiem – glejak wielopostaciowy IV stopnia, jeden z najniebezpieczniejszych nowotworów, który szybko i często daje wznowy.

Leszek Zakrzewski-Dankert

Choroba przyszła bez ostrzeżenia – nagłym zasłabnięciem i atakiem przypominającym udar. Trafiłem do szpitala i tam, po szczegółowych badaniach, usłyszałem, że to glejak! Natychmiast po diagnozie czekała mnie operacja! Byłem przerażony, w każdej godzinie towarzyszyła mi niepewność czy się uda, czy po operacji będę sprawny, czy będę żył.

W efekcie operacje były trzy, jedna po drugiej w odstępie dwóch tygodni (maj 2021). Tę walkę udało mi się wygrać i guz został usunięty w całości, bez powikłań. Potem nastąpiło leczenie, chemioterapia i radioterapia, a po nich kolejna, mocniejsza chemia w cyklach tygodniowych przez pół roku. Powoli wracały siły, czułem się dobrze, wydawało się, że wszystko zaczyna iść w dobrym kierunku i myślałem o powrocie do pracy. Wychodziłem na prostą...

Aż przyszło kolejne badanie kontrolne i kolejny szok. Guz odrósł – WZNOWA! Walka zaczyna się od nowa, nie poddaję się. W grę wchodzi kolejna operacja i chemioterapia. Standardowe leczenie, które w moim przypadku nie pomogło.

Rodzina szukała jednak innych rozwiązań. Po kontakcie z Centrum Innowacyjnych Terapii SPSK w Lublinie moją szansą na życie jest terapia NanoTherm, którą leczą pacjentów z guzami mózgu. W lubelskim szpitalu tę terapię stosuje się u pacjentów z glejakami wielopostaciowymi, jednak nie każdy pacjent może być poddany tej terapii. Muszą być spełnione określone warunki medyczne, które kwalifikują chorego do leczenia. Bałem się, czy mi się uda, czy będę mógł być leczony tą nową metodą. Na szczęście okazało się, że tak – zostałem zakwalifikowany. Jest radość i nadzieja!

Niestety terapia NanoTherm, która może uratować mi życie, nie jest refundowana. Koszt leczenia to 200 000 tys. zł (za granicą 40 000 euro).

Leszek Zakrzewski-Dankert

Do tej pory wszystkie koszty związane z moim leczeniem udało się nam pokryć z własnych środków. Jednak koszt tej terapii jest ogromny i przekracza możliwości finansowe mojej rodziny. Nigdy nie przypuszczałem, że będę prosił o pomoc, ale teraz Was proszę i dziękuje za każdy gest wsparcia. To dobro wróci do Państwa podwójnie.

Leszek

Wybierz zakładkę
Sortuj według