Licytacje dla MARYSI BULI

Paulina
organizator skarbonki

Nie wiem, co jest najgorsze: niepewność jutra czy przerażająca świadomość, że choroba w
każdej chwili może doprowadzić do tego, że stan dramatycznie się pogorszy…
Nikt z nas nie spodziewał się takiej wiadomości. Wcześniactwo było dla nas wstrząsem, a to,
co wydarzyło się później było niejako dopełnieniem przerażającej rzeczywistości. Niestety,
los wciąż nie jest dla nas łaskawy - od czasu ostatniej zbiórki u Marysi zdiagnozowano
złożony zespół wad chromosomowych. To jedyny taki przypadek na świecie… Trudno opisać
rozmiar strachu, kiedy nawet lekarze bezradnie rozkładają ręce.
Długa lista chorób: wcześniactwo, opóźnienie psycho-ruchowe , retinopatia, dysplazja
oskrzelowo-płucna, martwicze zapalenie jelit, uzupełniona o diagnozę, która jest
zagadką nawet dla najlepszych specjalistów… Właściwie, przy takim zestawie chorób, nikt
nie dawał Marysi szans na to, że kiedykolwiek będzie mogła się samodzielnie poruszać, czy
utrzymać prawidłową postawę. Tymczasem, wbrew przewidywaniom i prognozom, Marysia
zaskakuje swoją chęcią i determinacją do pokonywania ograniczeń związanych z chorobami.
Niedawno, w wieku 5 lat, zaczęła samodzielnie siedzieć. Próbuje stać i stawiać pierwsze
samodzielne kroki. To daje nam ogromną motywację do działania i chęć walki o przyszłość.
W tym momencie jesteśmy zdani całkowicie na leczenie objawowe i intensywną rehabilitację,
która zapewnia córeczce bezpieczeństwo i rozwój pomimo potwornej choroby. Kiedy
rehabilitacja prowadzona jest w trybie ciągłym, efekty widoczne są gołym okiem. Wystarczy
jednak chwilowa infekcja, by to, o co walczyliśmy zaczęło się cofać… Osłabienie rośnie z
każdym dniem, a my bezradnie czekamy aż stan Marysi pozwoli na kontynuację terapii.
Ostatni czas był dla nas niezwykle trudny - Marysia przeszła nieplanowane operacje, których
konsekwencje mogą być bardzo ważne dla dalszego rozwoju córeczki. W każdej chwili tak
naprawdę musimy być przygotowani na wszystko - jeden dzień lepszego samopoczucia
nigdy nie jest pewnikiem, bo cios może nadejść w najmniej spodziewanym momencie.
Właśnie dlatego ani na chwilę nie zrezygnowaliśmy z tej walki! Każdego dnia rozpoczynamy
zmagania, mając nadzieję na to, że wyrwiemy chorobie coś jeszcze. Ta nadzieja pozwala
nam zachować energię i uśmiech, bo pomimo wad i komplikacji dokładamy starań, by
codzienność Marysi była taka zwyczajna…
Objawy i ograniczenia to wyzwanie nie tylko dla Marysi, ale też dla nas rodziców, bo
zapewnienie Marysi opieki to koszty, którym trudno sprostać. Każdy turnus rehabilitacyjny to
wydatek rzędu kilku, czasem kilkunastu tysięcy złotych. Mimo ogromnego zaangażowania i
oszczędności nie jesteśmy w stanie zdobyć takich kwot, a przerwanie rehabilitacji oznacza
dla nas przegraną z chorobą. Nie możemy do tego dopuścić. Chcemy ze wszystkich sił
walczyć o zdrowie naszej córeczki. Pomóż nam! Twoje wsparcie to szansa, jedyna którą w
tym momencie mamy!
Dzięki Wam choroba nie zniszczy całego dzieciństwa mojej córeczki!

Wsparli

131 zł

Licytacja Łukasz Babiarz z watchapa

Elfikuu damy radę dla ciebie wszystko
120 zł

Monika Piątek

Bądź dzielna Marysiu!! 🥰
20 zł

Ewelina

💚
Darowizny trafiają bezpośrednio na zbiórkę charytatywną:
5%
271 zł Wsparły 3 osoby CEL: 5 000 ZŁ
Wesprzyj