Zbiórka zakończona
Liliana Bilińska - zdjęcie główne

Maleńka Lilianka zachorowała na złośliwy nowotwór❗️Pomóż w walce o życie!

Cel zbiórki: Szczepienie przeciw wznowie neuroblastomy

Organizator zbiórki:
Liliana Bilińska, 5 lat
Nowe Wągrodno, mazowieckie
Neuroblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 5 lutego 2024
Zakończenie: 5 czerwca 2024
1 826 340 zł(100,99%)
Wsparło 23 345 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0473819 Liliana

Cel zbiórki: Szczepienie przeciw wznowie neuroblastomy

Organizator zbiórki:
Liliana Bilińska, 5 lat
Nowe Wągrodno, mazowieckie
Neuroblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 5 lutego 2024
Zakończenie: 5 czerwca 2024

Rezultat zbiórki

Kochana Armio!

Napisać dziękuję to tak jakby nic nie napisać...

Słowami bardzo ciężko wyrazić wdzięczność, którą czujemy. To dzięki Wam wszystkim nasza córeczka ma szansę na dalsze życie. Dziękujemy, że jesteście z nami w tych dobrych i tych ciężkich chwilach.

Wasza pomoc i wsparcie dały nam światełko w tunelu, dały nam NADZIEJĘ. To bardzo wzruszające, jak cudownych ludzi spotkaliśmy na naszej drodze. 

Dziękujemy za każdy grosik i za każde udostępnienie zbiórki Lili. Dziękujemy za ogrom wsparcia, jakie od Was dostaliśmy.

Wszyscy zasługujecie na coś więcej niż podziękowanie, macie szczególne miejsca w naszych sercach!

Oby dobro, którym obdarzyliście nas wróciło do Was ze zdwojoną siłą!

Paulina - mama Lili

Aktualizacje

  • Lila walczy z całych sił❗️Przed nami bardzo trudny czas – BŁAGAM O POMOC❗️

    Kochani!

    Przed nami bardzo trudny czas... Właśnie przygotowujemy się do przeszczepu komórek macierzystych. 

    Lilunia przyjmuje obecnie naprawdę silną chemię. Za kilka dni przyjmie jeszcze silniejszą – najsilniejszą – po której mogą wystąpić poważne powikłania. Bardzo boję się o moje słoneczko, które gaśnie na moich oczach...

    Wiem jednak, że tak silne leczenie jest jej bardzo potrzebne. Że tylko w taki sposób mamy szansę na wygraną. Ale tak trudno mi – mamie – przyglądać się jej cierpieniu...

    W kolejnym kroku lekarze przeprowadzą przeszczep. Czeka nas bardzo trudny i ciężki czas. Dla Lili to dni pełne jeszcze większego bólu i cierpienia. Dla mnie strachu, niemocy, bezradności... 

    Ta bezradność, ta niemoc zabija mnie samą. Świadomość, że moja mała córeczka musi znosić ten ból, a ja nie mogę NIC z tym zrobić rozrywa mnie od środka...

    Liliana Bilińska

    BŁAGAM, upadam przed Wami na kolana – po skończonym leczeniu w Polsce Lila MUSI przyjąć terapię przeciwko wznowie. Inaczej wszystko do niej wróci... Ten ból, łzy, cierpienie to wszystko pójdzie na marne... 

    Nie mogę na to pozwolić. Do 100% brakuje coraz mniej, dlatego proszę o pełną mobilizację! Będziemy Wam wdzięczne do końca życia!

    Paulina – mama Lili

  • DRAMAT❗️Dziś OSTATNI DZIEŃ ZBIÓRKI – Lili walczy na sali operacyjnej❗️POMÓŻ❗️

    To miał być ostatni dzień zbiórki. Niestety, po raz kolejny nie udało się... Na pasku wciąż brakuje 350 tys. złotych. Wiem, jak wiele już mamy, ale by Lili przeszła dalsze leczenie musimy mieć 100%. 

    Moje serce przepełnia wdzięczność za to wszystko, co dla nas robicie, ale też paniczny strach... Co będzie z Lilusią jeśli znów się nie uda?

    WSZYSTKO STRACI SENS... Moje maleństwo walczy, jak najdzielniejszy wojownik, ale nie wiem, jak długo jeszcze da radę. 

    W ostatnim czasie Lila przeszła ciężki zabieg aferezy pobrania komórek macierzystych niezbędnych do przeszczepienia po podaniu megachemii, która niestety zniszczy szpik Lili. Zabieg poprzedzony był tygodniową stymulacją, gdzie Lila każdego dnia dostawała bardzo bolesne zastrzyki nawet 2 razy dziennie. 

    Liliana Bilińska

    Dziś kolejny, bardzo trudny dla nas dzień. Lilę czeka bardzo ciężka operacja usunięcia guza wraz z nadnerczem. Operacja jest obarczona dużym ryzykiem wystąpienia krwawień. To tak bardzo skomplikowany zabieg, że niesie za sobą najgorsze ryzyko... Nie przechodzi mi to przez gardło, nie potrafię o tym napisać... Miejcie dziś Lilę w swoich modlitwach.

    I proszę raz jeszcze – nie zostawiajcie nas. Wierzę, że nam się uda. Wierzę, że Wasze serca raz jeszcze otworzą się na Lilę. Bez Was nie byłoby nas tutaj... 

    Opowiedzcie o Lili komuś bliskiemu, wyślijcie link do jej zbiórki, podarujcie, to co możecie. Każde najmniejsze wsparcie jest na wagę jej życia. 

    DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA!

    Paulina – mama dzielnej wojowniczki Lili

  • Dramatyczne wieści – stan Lili drastycznie się pogorszył❗️Potrzebna PILNA pomoc❗️

    Tuż przed świętami Wielkiej Nocy Lila szykowała się do ósmego, ostatniego bloku chemii. Niestety po podaniu pierwszej dawki jej stan drastycznie się pogorszył. 

    Pojawiły się bardzo poważne problemy z oddychaniem... Lila z wielkim trudem łapała każdy oddech. Jej saturacja spadła do 48. Lekarze podawali jej aż 8 litrów tlenu na minutę! Dostała strasznej tachykardii. Jej małe serduszko waliło jak oszalałe.

    Liliana Bilińska

    Okazało się, że to kolejne bardzo poważne zapalenie płuc. Chemioterapia została natychmiast przerwana, a ja ze strachu modliłam się w myślach, żeby ten stan szybko minął.

    Nie przespałam żadnej nocy. Czuwałam przy jej łóżeczku, zalewając się łzami. Tak bardzo bałam się, że ją stracę... A ona ostatkiem sił walczyła. Podpięta pod tlenem z szalejącymi parametrami. To już kolejne święta spędzone w onkologicznym piekle i Lilunia podłączona pod milion kabelków. Ile jeszcze cierpienia na nią czeka?

    Błagam, proszę, jak tylko potrafię... Jeśli możecie nam pomóc, raz jeszcze zasilić zbiórkę, opowiedzieć o mojej Lili komuś bliskiemu, proszę o pomoc... Lili jest całym moim światem.

    "Córeczko choroba zabiera mi Ciebie z ramion, a przecież nigdy nie przestałam Cię obejmować... Wiem, że tam, gdzie jest miłość, nie ma przeszkód nie do pokonania, dlatego będę walczyła o Ciebie zawsze..."

    Mama

Opis zbiórki

Na teleporadzie, mimo moich prawie błagań, lekarz odmówił wystawienia skierowania na USG brzuszka albo chociaż badania krwi… Moja córeczka już wtedy umierała… 

Gdyby nie matczyne przeczucie i mój upór, dziś Lilianki mogłoby już nie być…

Zaczęłyśmy dramatyczną walkę o życie, bo moja córeczka zachorowała na złośliwy nowotwór, który zabiera połowę dzieci! Po zakończeniu leczenia w Polsce koniecznie musimy wyjechać do USA na terapię przeciwko wznowie! Powracający nowotwór i powtórna walka wycieńczonego organizmu zbyt często kończą się śmiercią… Proszę o pomoc dla Lilusi! Ja muszę wierzyć tylko w szczęśliwie zakończenie…

Nigdy wcześniej nie pomyślałam nawet, że dzieci mogą tak bardzo cierpieć… Że tak strasznie cierpieć będzie moja córeczka… 

Liliana Bilińska

Zaczęło się infekcjami – wrzesień, początek przedszkola. Niby standard, musi swoje przechorować. Ale infekcja goniła kolejną. Pediatra stwierdzał zwykłe wirusówki, jednak Lilę zaczął boleć brzuszek. Leki przestawały pomagać…

Nadszedł 22 grudnia 2023 roku. Dzień końca wszystkiego, co znałyśmy i początku obcego – walki o życie dziecka… 

Przed Świętami trudno było się dostać do lekarza, została teleporada. Mówiłam lekarzowi, że martwię się infekcją, bo jest dziwna. Lilkę za mocno boli brzuszek… Poprosiłam o skierowanie, żeby sprawdzić, co się dzieje. Usłyszałam odmowę… 

Ja czułam jednak, że z moją córeczką dzieje się coś złego! Jeszcze tego samego dnia – prywatnie – udało się nam dostać na USG. Mina lekarza nie zapowiadała nic dobrego. Chyba już wiedziałam, że za chwilę padną straszne słowa…

Liliana Bilińska

Jest guz. Widać było od razu. Nie wiedzieliśmy, jak rozległy, tylko że ulokował się na prawym nadnerczu! Szok, świat w tamtej sekundzie się zatrzymał. A przynajmniej ja chciałam, żeby tak było. Żeby nie nastąpiło nigdy to, co właśnie trwa…

Jeszcze tego samego dnia pojechałam z córeczką do szpitala w Warszawie. Nie miałyśmy skierowania, tylko wynik tego badania. Ale przyjęli nas od razu. Od 22 grudnia 2023 do teraz jestem z Lilką w szpitalu. Bez przerwy. Nie wiemy, kiedy uda nam się choć na chwilkę wrócić do domu… 

Badania potwierdziły złośliwy nowotwór. Przez świąteczny okres niewiele dało się jednak zrobić, tymczasem guz zaczął uciskać, doszedł ból nóżki! Lilka była przerażona nową rzeczywistością… Dziś już się przyzwyczaiła, tylko nie do igieł. A te czuje codziennie… Dziecko szybko się przyzwyczaja, choć rodzic nigdy by nie chciał, by “mój pokój” maluszek mówił o szpitalnej sali… 

Liliana Bilińska

Guz okazał się bardzo rozsiany. Sięga kręgosłupa, przesuwa aortę. Zajęty jest też szpik… Jedyny promyk nadziei – nie ma przerzutów w główce… Pierwszą chemię Lila zniosła fatalnie. Wszystkie koszmarne skutki uboczne, ból, cierpienie nie do opisania… Dopiero opioidy były w stanie go zagłuszyć… 2 tygodnie nie wstawała z łóżeczka… 

Trwa chemia, kolejne cykle na szczęście nie są tak dramatyczne, jak pierwszy. Ale lekko też nie jest… Na szczęście uszkodzenie organów się zatrzymało. Przed nami jeszcze cały protokół leczenia, łącznie z operacją wycięcia guza, megachemią, przeszczepem komórek, radioterapia, immunoterapia… Może za kilka miesięcy – choć na kilka dni – pozwolą nam wrócić do domu…

Jestem z córeczką w szpitalu sama, tatuś nie może za często nas odwiedzać… Lilka ma właściwie zerową odporność. Każdy wirus może być dla niej śmiertelnie niebezpieczny i opóźnić leczenie. A musimy je prowadzić zgodnie z planem – to daje największą szansę na osiągnięcie remisji…

Liliana Bilińska

A jak już to wywalczymy, musimy wtedy jak najszybciej lecieć do USA na terapię przeciwko wznowie, która… jest kosmicznie droga. Ma jednak bardzo dużą skuteczność! To szansa na powrót do normalnego życia. Może już do przedszkola Lilka nie zdąży wrócić, ale choć do zerówki… 

Bardzo proszę każdego, do kogo dotarł mój apel – o każdą możliwą pomoc. Dla mojej córeczki jestem gotowa zrobić wszystko! Ale najgorsza jest ta paraliżująca bezradność… Gdy ona tak strasznie cierpi, a w jej oczach widzę błaganie, bym to zabrała, by to wszystko się skończyło… A ja mogę tylko przytulać, wycierać łezki i obiecywać, że w końcu będzie dobrze…

Proszę o pomoc, by tak właśnie było… 


Paulina, matka Lilianki

 


Zachęcamy do wzięcia udziału w licytacjach:

➡️ Lilianka kontra neuroblastoma - licytacje (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Liliana Bilińska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj