
Piekło wojny, piekło choroby, a pośród tego mała dziewczynka! Ratuj Lillię!
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Turcji
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Turcji
Opis zbiórki
Od kilku miesięcy przeżywamy koszmar walki z ostrą białaczką limfoblastyczną, którą zdiagnozowano u Lilii – naszej 7-letniej córeczki! Teraz otworzyły się przed nami wrota kolejnego piekła – piekła wojny. Pochodzimy z Charkowa – jednego z najbardziej bombardowanych miast. Nasi bliscy są pod ostrzałem, nie wiadomo co będzie!
Tymczasem my toczymy drugą wojnę – tę z rakiem! Ja z Lilią jestem na onkologii w szpitalu w Turcji, gdzie trwa nierefundowane leczenie! Błagam o pomoc, abym mogła ratować córeczkę…

Nie mogę patrzeć na to, co dzieje się dziś w Charkowie. Nie mogę znieść bólu, który sprawia nam los. Ściskam rączkę Lili i głaszczę ją po głowie, ale jak mam ją uspokoić, skoro sama umieram ze strachu? Dziś całe nasze siły skupiamy na walce z chorobą, patrząc, jak nasz świat się wali…
Jak zaczęła się choroba? Wszystko zaczęło się od tego, że Lilia podeszła i powiedziała, że ma guza. Myślałam, że po prostu nabiła go sobie, bawiąc się z młodszym bratem. Podeszła jednak do mnie i położyła moją dłoń na swojej głowie. Powiedzieć, że się przestraszyłam, to nic nie powiedzieć!
Pojechaliśmy z córeczką do szpitala, a następnie otrzymaliśmy skierowanie na badanie ultrasonograficzne, którego wynikiem był krwiak. 26 sierpnia 2021 roku odbyła się operacja! Chirurg i anestezjolog stwierdzili, że krwiak stwardniał i wysłali go do badania histopatologicznego.

Po tygodniu przyszedł wynik z dramatyczną informacją – to chłoniak limfoblastyczny.
Zrozpaczona szukałam kontaktu z rodzinami, które przeżywały to, co my. Ich odpowiedź była jedna – klinika w Turcji. Wysłałam tam wyniki Lilii i otrzymałam odpowiedź z kwalifikacją. Poleciałyśmy tam, aby ratować życie córeczki.
Na miejscu stwierdzono niską hemoglobinę, niskie trombocyty, wykonano transfuzję i pobrano wycinek szpiku kostnego. Wynik otrzymany po trzech godzinach zwalił mnie z nóg! To ostra białaczka limfoblastyczna! Natychmiast rozpoczęła się chemioterapia, która trwa do dzisiaj. W międzyczasie wydarzyła się kolejna tragedia, horror całego naszego kraju – wybuch wojny w Ukrainie.

Nie umiem wytłumaczyć córeczce, którą zawsze uczyłam, że ranienie innych jest złe, dlaczego jej młodszy brat i rodzina jest teraz zmuszona do ukrywania się w wilgotnej piwnicy, bez wystarczającej ilości wody, bez prądu w domu.
Nie potrafię powiedzieć, dlaczego nasze piękne miasta są niszczone, że umierają zwykli ludzie, że ich życia, marzenia, cele się zawalają… Jestem bezsilna i przerażona, a jedyne, co mogę teraz zrobić, to błagać o pomoc, abym mogła zapłacić za leczenie córeczki i ją ratować przed rakiem!
Mama

Dobro raz puszczone w świat nigdy się nie zatrzyma! Sergiej (otwiera nową kartę) odszedł z tego świata zbyt wcześnie, ale pomoc, którą otrzymał, wciąż dociera do innych.
Niewykorzystana część środków zebranych na jego leczenie, decyzją jego rodziny, została przekazana na ratowanie życia Lilii.
Wpłaty
- Iwona Jazwiec20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Anonimowy Pomagacz100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- marza30 zł