
Nie tak powinno wyglądać życie! Pomocy!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Bez Was nie wygramy tej walki!
Drodzy, bardzo chcielibyśmy napisać, że w końcu nadeszły dobre wiadomości. Że choroba odpuszcza, leczenie przynosi oczekiwane efekty, a Liwia może po prostu cieszyć się życiem jak każda nastolatka. Niestety, nasza rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Każdy dzień to kolejna walka z przewlekłą chorobą autoimmunologiczną. Od miesięcy uczymy się cieszyć z najmniejszych sukcesów, bo nawet drobna poprawa jest dla nas ogromnym zwycięstwem. Jednak ostatni czas znów przyniósł kolejne trudności.
Od maja 2026 roku lekarze musieli włączyć dodatkowe leki na chore stawy, ponieważ dotychczasowe leczenie przestało być wystarczające. Od grudnia 2025 Liwia jest również leczona sterydami, a mimo to stan zdrowia nadal wymaga ciągłej kontroli. Zapadła też decyzja o zmianie leku biologicznego na kolejny, dający nadzieję na zatrzymanie postępu choroby. Niestety, na efekty wciąż czekamy...

Zamiast wakacyjnych wyjazdów, spotkań z przyjaciółmi i beztroskich chwil Liwia kolejne dni spędza na szpitalnym oddziale. Lekarze zdecydowali o wykonaniu dodatkowych badań, dlatego pobyt córki w szpitalu musi zostać przedłużony. A to jeszcze nie koniec... Już w sierpniu Liwię czeka kolejna hospitalizacja – tym razem w Warszawie. Każda taka podróż oznacza setki kilometrów od domu, ogromny wysiłek i kolejne dni pełne niepewności.
Bywają chwile, kiedy jest bardzo ciężko. Kiedy zmęczenie, ból i kolejne diagnozy odbierają siły. Ale jedno się nie zmienia – Liwia nie zamierza się poddać. Wierzymy, że nadejdzie dzień, w którym uda się opanować chorobę. Wierzymy, że córka jeszcze będzie mogła żyć spokojniej, z mniejszym bólem i większą nadzieją. Do tego czasu będzie walczyć z całych sił.

Dziękujemy każdej osobie, która wspiera Liwię. Za każde dobre słowo, modlitwę, wiadomość, udostępnienie i każdą formę wsparcia. To właśnie dzięki Wam córka może korzystać z rehabilitacji i łatwiej jest jej podnosić się po kolejnych trudnych chwilach i wierzyć, że ta walka ma sens.
Prosimy, zostańcie z Liwią jeszcze trochę. Wierzymy, że wspólnie uda nam się wygrać tę najważniejszą walkę – walkę o zdrowie.
Kasia i Maciej, rodzice
Walka Liwii nieustannie trwa... Pomóż nam!
Tak bardzo chcielibyśmy podzielić się z Wami dobrymi wiadomościami. Niestety, nie tym razem… Nasza codzienność to nieustanna walka o sprawność Liwii, do której już przywykliśmy. Nauczyliśmy się doceniać każdy, najdrobniejszy nawet postęp. Jednak od dłuższego czasu życie stawia nam jeszcze większe wyzwania, z którymi bardzo trudno jest nam sobie poradzić...
Coraz częściej towarzyszy nam poczucie bezsilności i załamania. Co rusz dowiadujemy się o nowych diagnozach. Narastają problemy już nie tylko ruchowe. Praktycznie każdy narząd w organizmie naszej nastolatki wykazuje problem o podłożu autoimmunologicznym!
Szpital za szpitalem, odział za odziałem i niekończące się badania. Staramy się ze spokojem oczekiwać wyniku, a nagle dopada nas ten przeraźliwy komunikat: ORGANIZM Państwa córki wytworzył PRZECIWCIAŁA i obecne leczenie nie jest skuteczne…

Łzy płyną strumieniami. Ile jeszcze spadnie na ten młody, osłabiony organizm… Nie poddajemy się jednak – łapiemy głębszy oddech i walczymy o nasze dziecko. Jeśli będzie szansa na skuteczne leczenie, pójdziemy pieszo nawet na drugi koniec świata.
Wiemy też, że nie jesteśmy sami w tej walce. Wiele razy okazaliście swoje wsparcie, pomoc, obecność. Dlatego i tym razem nie mamy wątpliwości, że możemy WAS o to prosić. Liwia jest tak słaba, że znów konieczny był pilny wyjazd do szpitala. Prosimy o wsparcie!
Kasia i Maciej, rodzice Liwii
Opis zbiórki
To nie tak miało być... Tuż po narodzinach Liwii wydawało nam się, że poza niewielkim ubytkiem w przegrodzie serca, który samoistnie się zrósł, nie będzie większych komplikacji ze zdrowiem córki. Los jednak bezlitośnie nas oszukał, chwilę później skazując Liwię na walkę, w której tkwimy do dziś...
Przez 5 miesięcy żyliśmy w zupełnej nieświadomości tego, co nas czeka. Po tym czasie u Liwki zdiagnozowano anemię i konieczne stało się przyjmowanie żelaza... Niestety, zastosowane leczenie okazało się niewystarczające. Zostaliśmy skierowani do poradni hematologicznej w Gdańsku. Przez kolejny rok córeczka przyjmowała żelazo, ale jej stan zdrowia wciąż się nie poprawiał.
Ten czas był dla nas bardzo trudny – z dnia na dzień pojawiały się nowe hipotezy dotyczące diagnozy. Każda kolejna wydawała się coraz gorsza. Zlecano różne bolesne badania. Jedno z nich, badanie krzywej żelaza, pokazało, że córka nie wchłania go ani z pożywienia, ani z leków doustnych. Zdecydowano o podawaniu tego pierwiastka w formie iniekcji. Co tydzień jeździliśmy do Gdańska, aby córka mogła mieć podany zastrzyk.

U Liwki zaczęto podejrzewać również zapalenie stawów, dlatego skierowano nas do poradni reumatologicznej w Warszawie. Córeczka odczuwała bardzo silne bóle nóg, mrowienia, obrzęki, poranną sztywność stawów, co uniemożliwiało jej zwyczajne funkcjonowanie i powodowało ogromne cierpienie. Po całym dniu Liwia nie mogła przespać nocy – niejednokrotnie nosiliśmy ją wtedy na rękach, podawaliśmy leki przeciwbólowe i masowaliśmy całymi godzinami nogi, aby mogła zasnąć.
Późniejsze badania jednoznacznie wykazały MIZS – młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów. To przewlekla i bardzo bolesna choroba, która prowadzi do uszkodzenia wzroku i szybko postępujących zmian w obrębie stawów! Może też zaatakować kręgosłup, a w konsekwencji prowadzić do unieruchomienia na wózku inwalidzkim. Nie chcemy do tego dopuścić, dlatego postanowiliśmy podjąć walkę o zdrowie i sprawność córki!
W kwietniu 2021 roku Liwka rozpoczęła leczenie biologiczne, immunosupresyjne i terapię skojarzoną. Do tego dochodzi jeszcze systematyczna rehabilitacja. Zajęcia odbywają się regularnie. Są to m.in. zabiegi fizykalne takie, jak krioterapia i laseroterapia. Dwa lub trzy razy w tygodniu córka uczęszcza na ćwiczenia indywidualne z fizjoterapeutą.

Niestety jakiś czas temu pojawiły się kolejne powikłania zdrowotne córki. Liwia musiała rozpocząć leczenie okulistyczne z powodu zapalenia błony naczyniowej oka. Oprócz tego jest po opieką m.in. hematologa, nefrologa. Zmaga się również z dużymi problemami jelitowymi...
Gdyby nie Wasza pomoc przy poprzednich zbiórkach, z pewnością nie dalibyśmy rady opłacić rehabilitacji Liwii. Nawet nie chcemy sobie wyobrażać, jakie córka miałaby przykurcze, gdyby nie codzienna praca z rehabilitantem...
Niestety zdarza się, że mimo największych chęci córka i tak nie może robić wszystkiego tak, jak inne dzieci. Rehabilitacja wiąże się z codziennym wysiłkiem i cierpieniem. Łzy napływają nam do oczu za każdym razem, gdy córka odczuwa ból. Przytulamy ją wtedy, mówiąc, że niedługo będzie lepiej, ale wiemy, że przed nami mnóstwo pracy i dalszych zmagań...

Jesteśmy bardzo wdzięczni za to, że jesteście z nami. Doceniamy każdą pomoc, jaką od was dostajemy, naszych kochanych przyjaciół oraz całkiem obcych ludzi. Niesamowicie nas wzrusza, że nie odwróciliście wzroku od cierpienia Liwii...
Liwia powoli staje się nastolatką, rośnie w szybkim tempie, a choroby postępują. Boimy się tego, co będzie w przyszłości. Córka marzy o tym, by być zdrową dziewczynką!
Chce żyć jak inne osoby w jej wieku, ale bez pobytu w ośrodku rehabilitacyjnym, codziennej rehabilitacji, specjalistycznego leczenia i sprzętu medycznego to nie będzie możliwe... Z całego serca prosimy: wesprzyjcie naszą córeczkę!
Rodzice Liwii


➡️ Życie bez bólu – licytacje na rehabilitacje Liwii (otwiera nową kartę)
- Barbara Kurek-Miłoszewska50 zł
- Justyna Remus20 zł
- Justyna Remus10 zł
- Justyna Remus10 zł
- Justyna Remus10 zł
- Ewa Chudzińska50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę 15urodzinyLiwii