
Okrutna choroba chce odebrać życie Liwki❗️Pomóż naszej córeczce pokonać nowotwór❗️
Cel zbiórki: Szczepionka przeciw wznowie, leczenie i koszty z tym związane
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
14 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Renatawspiera już 4 miesiące
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
- Grzesiek Asia Elusia i Radzikwspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Szczepionka przeciw wznowie, leczenie i koszty z tym związane
Aktualizacje
Mamy już ponad 50% - Liwka skończyła protonoterapię i jest coraz bliżej szansy na ŻYCIE❗️
Ostatnie tygodnie były dla naszej Liwii niezwykle intensywne. Dziś chcemy podzielić się z Wami dobrymi wiadomościami i jednocześnie z całego serca podziękować za to, że jesteście z nami na każdym etapie tej trudnej drogi.
Najważniejsza wiadomość jest taka, że Liwia zakończyła protonoterapię w Krakowie. To był bardzo ważny etap leczenia, z którym wiążemy ogromne nadzieje. Wierzymy i każdego dnia modlimy się, aby protony skutecznie zadziałały i zatrzymały rozwój nowotworu.
Jesteśmy niezwykle dumni z naszej małej Wojowniczki. Mimo że Liwia ma zaledwie pięć lat, wszystkie frakcje protonoterapii udało się przeprowadzić bez znieczulenia ogólnego. Każdego dnia dzielnie leżała nieruchomo przez kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt minut. Wymagało to od niej ogromnej odwagi, cierpliwości i determinacji. Dzięki temu leczenie mogło odbyć się w Polsce. Gdyby nie udało się przeprowadzić go bez narkozy, konieczne byłoby szukanie pomocy poza granicami kraju.

Choć protonoterapia dobiegła końca, jej skutki są nadal odczuwalne. Liwia zmaga się z odczynem popromiennym oraz innymi dolegliwościami będącymi następstwem intensywnego leczenia. Na szczęście z każdym dniem odzyskuje siły. Coraz więcej się uśmiecha, odpoczywa i powoli wraca do codziennych aktywności.
Pod koniec czerwca czekają ją kolejne badania kontrolne, podczas których lekarze ocenią, jak organizm regeneruje się po zakończonej protonoterapii. Na najważniejsze badania obrazowe, które pokażą wpływ leczenia na guza, musimy jednak jeszcze cierpliwie poczekać. Planowo mają odbyć się w sierpniu. Wiemy, że protonów nie widać, ale głęboko wierzymy, że wykonały już ogromną pracę w organizmie naszej córeczki. Teraz potrzebny jest czas, aby organizm odpowiedział na leczenie.
W najbliższych dniach Liwia wraca również do intensywnej rehabilitacji oraz dodatkowych terapii wspomagających. Ich celem jest odbudowa sprawności, wzmocnienie organizmu i pomoc w powrocie do jak najlepszej formy po tak wymagającym leczeniu.

Nie sposób wyrazić słowami naszej wdzięczności za wszystko, co od Was otrzymaliśmy. Dzięki Wam na zbiórce udało się już zgromadzić ponad 500 000 zł, czyli przekroczyliśmy połowę potrzebnej kwoty. Każda wpłata, każde udostępnienie, każda licytacja, wiadomość i modlitwa mają dla nas ogromne znaczenie. To właśnie dzięki Wam możemy zapewnić Liwii leczenie, rehabilitację oraz specjalistyczną opiekę.
Dziękujemy, że jesteście z nami. Prosimy, nie przestawajcie trzymać za Liwię kciuków i pamiętać o niej w swoich modlitwach. Wierzymy, że przed nami jeszcze długa droga, ale z Waszym wsparciem i Bożą pomocą uda nam się doprowadzić tę walkę do szczęśliwego zakończenia.
Z całego serca dziękujemy.
Rodzice Liwii ❤️Kolejne trudne chwile Liwki! Prosimy o wsparcie!
W ostatnich tygodniach działo się tak dużo. Każdy dzień przynosił nowe emocje, strach i nadzieja przeplatały się ze sobą bez przerwy… Dziś chcę podzielić się z Wami tym, co dzieje się u Liwki i prosić o pomoc! Na naszej zbiórce jest niespełna 20% potrzebnej kwoty...
Po rezonansie lekarze zdecydowali, że córka musi przejść kolejną operację. Pojawił się ogromny strach, bezsilność… ale wiedzieliśmy, że musimy iść dalej, że to jedyna droga, żeby ratować naszą córeczkę. Liwka, choć ma zaledwie 5 lat, pokazuje siłę, której wielu dorosłych mogłoby się od niej uczyć. Choć widać, że jest już bardzo zmęczona… że brakuje jej sił… ona dalej walczy. Z całego serduszka.

W tych najtrudniejszych chwilach wydarzyło się coś niezwykłego – dostaliśmy ogrom wsparcia. Walentynki, które do niej wysyłaliście, sprawiły, że Liwka choć na chwilę mogła się uśmiechnąć i poczuć, że nie jest sama. To było dla nas bezcenne…
Dzień operacji… chyba nigdy go nie zapomnimy. Każda minuta ciągnęła się w nieskończoność, a my żyliśmy między nadzieją a ogromnym strachem. Na szczęście operacja zakończyła się powodzeniem. Lekarzom udało się usunąć większość guza, bez spowodowania uszkodzeń wewnętrznych. To ogromny sukces. Jesteśmy niewyobrażalnie wdzięczni profesorowi i całemu zespołowi za uratowanie kolejnego kawałka życia naszej córeczki. Była to już druga operacja Liwki.
Po operacji Liwka trafiła na OIOM. Jej maleńkie ciało znów musiało zmierzyć się z ogromnym bólem i wyczerpaniem Każda interwencja chirurgiczna to ogromne obciążenie dla organizmu, a Liwka musiała przejść przez to wszystko nie pierwszy raz. Miała założony specjalny cewnik, którym podawano leki bezpośrednio do kręgosłupa… To wszystko jest tak trudne, a ona jest tak niesamowicie dzielna.

Po 7 dniach mogliśmy przenieść się na izolatkę. To był pierwszy promyk ulgi. Organizm powoli się wzmacniał, a Liwka zaczęła stawiać swoje pierwsze kroczki po operacji. A pod koniec lutego mogliśmy w końcu wyjść do domu! Teraz będziemy odpoczywać i nabierać sił przed dalszą walką.
Dziś jesteśmy na etapie, w którym potrzebujemy ogromnej nadziei. Liwka nie ma już sił po ponad roku walki... Naprawdę widać, jak bardzo jest wyczerpana, zamknęła się w sobie… Ale widzimy, jak dalej walczy. A my walczymy razem z nią – z całych sił, każdego dnia.
Wierzymy, że w końcu kolejne etapy leczenia w Polsce pójdą zgodnie z planem. Gdy skończymy wszystkie protokoły, będziemy mogli postawić kolejny krok – wylecieć do USA na podanie szczepionki przeciw wznowie. To nasza wielka nadzieja, ale boimy się, że nie zdobędziemy potrzebnych środków...
Przed nami wciąż długa i trudna droga, ale nie jesteśmy na niej sami. Dzięki Wam mamy siłę i wiarę, żeby iść dalej. Każda wiadomość, każda modlitwa, każde wsparcie ma dal nas wielkie znaczenie. Wciąż zbieramy środki na szczepionkę, która może ochronić Liwkę przed wznową. Błagamy Was – pomóżcie nam zapełnić zielony pasek zbiórki!
Roksana, mama Liwki

20.03.2026: Chcielibyśmy poinformować, że zmniejszyliśmy pasek zbiórki o 100 tysięcy złotych. Rodzina śp. Zojki Frąckowiak zdecydowała się przekazać środki właśnie dla naszej Liwki. Z całego serca dziękujemy za ten niezwykły gest. W obliczu tak ogromnej straty i bólu znaleźliście w sobie siłę, by pomyśleć o innych. Jesteśmy z Wami myślami i sercem. Nie wyobrażamy sobie, co teraz czujecie...
Ważne informacje w sprawie Liwii❗️Potrzebna dalsza pomoc❗️
W końcu możemy przekazać Wam dobre wieści. Liwia przeszła długo wyczekiwaną operację. Była ona niezwykle wymagająca, ponieważ guz zlokalizowany był w trudnym do operowania miejscu. Czas oczekiwania na koniec operacji dłużył się w nieskończoność, strasznie baliśmy się, że coś pójdzie nie tak...

Na szczęście dało się usunąć znaczną część guza! Czekamy teraz na wyniki badania histopatologicznego, a także na badania genetyczne w Niemczech. Pragniemy wyrazić naszą wdzięczność za Waszą pomoc, która umożliwiła przeprowadzenie takich badań. Ich koszt jest naprawdę ogromny (kilkadziesiąt tysięcy), ale pozwoli lepiej dobrać dalsze leczenie.
Teraz Liwię czeka okres rekonwalescencji, a następnie dalsze leczenie, ponieważ musimy pokonać pozostałą część guza. Nasza córka jest niesamowicie dzielne. Miała nawet tomograf z kontrastem bez narkozy i dała radę!

W zeszłym tygodniu została wypisana do domu, co jest dla nas ogromną ulgą. Powoli nabiera sił, z każdym dniem jest coraz sprawniejsza. Radość w domu jest ogromna, szczególnie z powodu tego, że Liwia końcu może zobaczyć się ze swoją siostrą i odpocząć we własnym łóżku.
Dziękujemy Wam za wsparcie, zarówno to finansowe, jak i to emocjonalne. Naprawdę jesteśmy wdzięczni, że jesteście. Prosimy o dalsze wsparcie i pomoc w nagłośnieniu zbiórki, bo przed nami jeszcze daleka droga!
Rodzice
Opis zbiórki
Jesteśmy rodzicami Liwii – małej dziewczynki, która walczy z potworną diagnozą: neuroblastomą. To najgorszy nowotwór wieku dziecięcego. Zrobimy wszystko, żeby uratować naszą córkę, dlatego musimy zebrać ogromną sumę na szczepionkę przeciw wznowie. Terapia jest dostępna wyłącznie w USA i kosztuje fortunę… Prosimy o wsparcie!
Diagnozę poznaliśmy w listopadzie 2024, dzięki czujności naszej pani pediatry. Gdy po jednej z przebytych infekcji, pojechaliśmy poradzić się, jak zwalczyć utrzymujący się u córki uporczywy kaszel, pani doktor zauważyła u Liwii powiększony brzuszek. Zleciła badania, które przyniosły przerażającą diagnozę.

Nie mogliśmy uwierzyć w to, że w ciele naszej córeczki jest ogromny guz. Niestety, na tym złe wieści się nie skończyły. Lekarze przekazali nam jeszcze jedną dramatyczną wiadomość – guz jest umiejscowiony w newralgicznym miejscu, przy kręgosłupie, nie da się go zoperować…
Konieczne było natychmiastowe rozpoczęcie chemioterapii, żeby go zmniejszyć. Trafiliśmy więc na onkologię. W żyłach Liwii popłynęła chemia, chwilę później wypadły jej włosy. Niestety, okazało się, że terapia nie działa tak, jak powinna. Po wielu miesiącach leczenia, guza nie udało się zmniejszyć…
Mimo że to ogromne ryzyko – niedługo będzie trzeba operować. Strasznie boimy się o Liwię, ale ufamy lekarzom i wierzymy, że będzie dobrze. Jesteśmy pod opieką znakomitych specjalistów, którzy pomagają przezwyciężyć nam każdą trudność.

Nie wiemy, ile guza uda się wyciąć, czy potrzebna będzie jedna, czy dwie operacje. Córka jest już strasznie wyczerpana, często wymiotuje, ma biegunki, pojawiła się neuropatia, powodująca okropny ból. Chemia spowodowała też uszkodzenie nerek…
Nowotwór wpływa na życie całej naszej rodziny. Częste rozłąki z siostrą są niezwykle trudne dla obu naszych dziewczynek. Liwka tęskni też za swoimi dziadkami, kuzynami, koleżankami. Ciągle dopytuje, kiedy będzie mogła się z nimi spotkać. Mimo wszystko pozostaje optymistyczną dziewczynką i codziennie pokazuje nam swoją niewyobrażalną siłę.
Dzięki środkom z poprzedniej zbiórki jesteśmy zabezpieczeni, jeśli chodzi o codziennie wydatki, takie jak sprzęt potrzebny do rehabilitacji, leki, dojazdy, przyszłe konsultacje ze specjalistami. Bardzo dziękujemy, że pomogliście nam uzbierać tak dużą kwotę. Niestety jesteśmy zmuszeni ponownie prosić Was o pomoc...

Po zakończeniu leczenia w Polsce szansą dla Liwii jest podanie szczepionki przeciw wznowie neuroblastomy. Terapia dostępna jest tylko w USA i kosztuje bardzo dużo… Bez Waszej pomocy nie będziemy mogli skorzystać z tej ogromnej szansy dla naszej córki.
Prosimy, bądźcie z nami w tej najtrudniejszej chwili naszego życia. Razem możemy dać Liwci szansę na zdrowe i szczęśliwe dzieciństwo, które każde dziecko powinno mieć. Dziękujemy z całego serca za każdą pomoc!
Rodzice

- 20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Zdrowiej Dziewczyno!!! Przed Tobą piękne i długie życie!
- Wpłata anonimowa50 zł
- 5 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Adam Nowik100 zł