

Pomóż ratować wzrok Łucji!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup okularków
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup okularków
Opis zbiórki
Nasza córeczka Łucja urodziła się w 36 tygodniu ciąży i dostała 10 punktów. Ale po powrocie nie nacieszyliśmy się szczęściem na długo. Zaledwie dzień później zauważyliśmy, że mała ma białą plamkę na źrenicy. I od tego się zaczęło.
Udało się dostać do specjalisty. Lekarz tylko spojrzał w oczko Łucji i powiedział, że to prawdopodobnie zaćma wrodzona. Następnego dnia, gdy córeczka miała zaledwie 7 dni, byliśmy już na izbie przyjęć w Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie padła diagnoza – zaćma oka lewego.
Lekarz powiedział, że będzie to bardzo trudna operacja na tak małym oczku (lewe jest od urodzenia mniejsze od prawego), która może się nie udać. To groziło nawet uszkodzeniem nerwów…

Operacja odbyła się 1 lipca 2024 roku, kiedy Łucja miała ledwo ponad 2 miesiące. Na szczęście zabieg się udał, ale gojenie oczka trwało będzie trwało bardzo długo, a czy nerwy zostały uszkodzone, dowiemy się kiedy córeczka zacznie samodzielnie mówić, co widzi.
Niestety, po paru dniach w szpitalu okazało się, że pod tęczówką zbiera się płyn. Na tę chwilę leki pomogły i raz w tygodniu jeździmy na kontrolę. Wciąż jest złe ciśnienie w oku, więc jest zagrożenie jaskry.

Łucja ma wadę lewego oczka aż +19.5! Lekarze dają nam nadzieję na poprawę ostrości widzenia, ale tylko gdy będzie wdrożona ciężka rehabilitacja. Córeczka ma na razie terapię okularami oraz zaklejaniem zdrowego oka. Po wygojeniu będzie miała soczewki kontaktowe aż do czasu kwalifikacji do wszczepu wtórnego soczewki ocznej.
I tu pojawiają się problemy. Okulary są do wymiany, bo dobranie oprawek dla kilkumiesięcznego dziecka to ogromne wyzwanie. Ciężko też, by takie maleństwo spokojnie przyjmowało zaklejanie oczka, a to wiąże się z ogromną ilością zużywania ortopadów, kropel, a potem też soczewek kontaktowych.

Kolejnym ciężarem jest to, że w naszej okolicy nikt nie chce podjąć się terapii niedowidzenia u tak małego dziecka, więc musimy szukać gdzieś dalej. To kolejne koszty nie tylko samej terapii, ale też dojazdów.
Boimy się o przyszłość Łucji. Przez niedowidzenie już ma problemy z rozwojem, a kto wie, co będzie dalej? Jeszcze przed narodzinami nadaliśmy jej imię, które jest patronem niedowidzących. Dlatego mamy nadzieję, że wiara, ciężka rehabilitacja i Wasze wsparcie mogą dać Łucji szansę na widzenie i jeszcze normalne życie.
Rodzice, Patrycja i Krzysztof
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł