Lucyna Burak - zdjęcie główne

Nowotwór jest dla mnie bezlitosny! Ostatnią nadzieją jest kosztowne leczenie!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Lucyna Burak, 56 lat
Łaz, lubuskie
Carcinosarcoma III st., rak okrężnicy
Rozpoczęcie: 6 czerwca 2023
Zakończenie: 15 marca 2026
21 281 zł
WesprzyjWsparło 269 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0287920
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0287920 Lucyna
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Lucynie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Lucyna Burak, 56 lat
Łaz, lubuskie
Carcinosarcoma III st., rak okrężnicy
Rozpoczęcie: 6 czerwca 2023
Zakończenie: 15 marca 2026

Opis zbiórki

Być może moja historia jest podobna do niejednej, którą mogliście tutaj przeczytać. Być może nie raz słyszeliście o wycieńczającej walce z nowotworem. Jednak za każdym razem jest to rozgrywający się na oczach osobisty dramat, którego nie da się tak po prostu zatrzymać. To chwile okupione paraliżującym strachem, cierpieniem, przepłakanymi nocami. To czas, w którym rozgrywa się najważniejsza walka – walka o życie.

Wszystko zaczęło się w lipcu zeszłego roku, gdy zauważyłam skąpe i nieregularne krwawienia z miejsc intymnych. Z czasem dziwne objawy zaczęły się nasilać, co bardzo mnie zaniepokoiło. Postanowiłam udać się do lekarza. Nie spodziewałam się jednak, że gabinet opuszczę pełna lęku o własne zdrowie i życie.

Podczas konsultacji ginekologicznej okazało się, że znaleziono u mnie mięśniaka. Zostałam natychmiast skierowana do szpitala. Kolejne badania i diagnostyka wpłynęły na decyzję lekarzy o przeprowadzeniu zabiegu. W sierpniu przeszłam wyłuszczenie mięśniaka. Wróciłam do domu i z niecierpliwością oczekiwałam na wyniki badania histopatologicznego.

Lucyna Burak

Los nie był jednak dla mnie łaskawy. Wyniki były tragiczne – to mięsakorak trzonu macicy. W październiku przeszłam bardzo poważną operację usunięcia macicy i jajników. Przez miesiąc przebywałam w szpitalu pod obserwacją lekarzy. Byłam bardzo słaba. Miałam jednak nadzieję, że najgorsze jest już za mną. 

Wracałam do sił bardzo długo. Od stycznia rozpoczęłam chemioterapię. Niestety kontrolny tomograf wykazał, że leczenie jest nieskuteczne. Nowotwór rozprzestrzenia się dalej, przez co pojawiły się przerzuty! 

Obecnie oczekuję na decyzję profesora poznańskiego szpitala w sprawie dalszego leczenia. Prawdopodobnie wkrótce rozpocznę nierefundowaną immunoterapię. Ze względu na to, że w 2010 roku w ramach leczenia nowotworu jelita grubego zostałam poddana radioterapii, nie ma pewności, czy ponowne naświetlanie będzie dla mnie bezpieczne.

Choć czasem brakuje mi sił, wiem, że nie mogę się poddać. Chcę znów żyć pełnią życia, spełniać marzenia i realizować plany. Nie mogę dopuścić do tego, by pieniądze stały się przeszkodą nie do pokonania. Czeka mnie kosztowne leczenie, które jest dla mnie ostatnią nadzieją. 

Dlatego z całego serca proszę o Wasze wsparcie. Każda pomoc będzie dla mnie na wagę złota!

Lucyna

Wybierz zakładkę
Sortuj według