Zbiórka zakończona
Lucyna Komorek - zdjęcie główne

Życie, które przerwał wypadek... Pomóż Lucynie!

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku

Zgłaszający zbiórkę:
Lucyna Komorek, 70 lat
Pionki, małopolskie
Stan po wypadku - ogniskowy uraz mózgu, złamanie trzonu kości udowej, złamanie miednicy
Rozpoczęcie: 3 listopada 2021
Zakończenie: 28 lipca 2025
24 913 zł(24,39%)
Wsparło 199 osób

Cel zbiórki: 3-miesięczny turnus rehabilitacyjny w specjalistycznym ośrodku

Zgłaszający zbiórkę:
Lucyna Komorek, 70 lat
Pionki, małopolskie
Stan po wypadku - ogniskowy uraz mózgu, złamanie trzonu kości udowej, złamanie miednicy
Rozpoczęcie: 3 listopada 2021
Zakończenie: 28 lipca 2025

Rezultat zbiórki

Nikomu, nigdy nie życzę informacji, że życie ukochanej mamy jest zagrożone, a ona sama walczy o życie w szpitalu…

Za to Wam wszystkim życzę, by okazane nam dobro wróciło do Was ze zdwojoną siłą i nigdy nie odeszło! Dziękuję za każdy gest, za każde dobre słowo i wsparcie, które pozwoliły nam walczyć dalej o życie i zdrowie mamy! 💚

Joanna

Opis zbiórki

Wychodząc z domu, mama zostawiła na blacie kubek z kawą i otwartą książkę na kanapie - przecież miała do niej wrócić. Nie wróciła – ani do książki, ani do domu. 18 września 2021 roku moją mamę, na przejściu dla pieszych, potrącił samochód. Nikomu, nigdy nie życzę informacji, że życie ukochanej mamy jest zagrożone, a ona sama walczy o życie w szpitalu…

Obrażenia były bardzo poważne: pęknięta czaszka, wylew, złamane kości miednicy, kości udowej i żeber. Każdego dnia modliłam się, by spojrzeć jej w oczy, złapać ją za rękę, usłyszeć jej głos. Po trzech, długich tygodniach wybudzono mamę ze śpiączki i przeniesiono do kliniki rehabilitacji funkcjonalnej. Skutki wypadku nie zagrażały już jej życiu, lecz musi minąć wiele miesięcy leczenia i rehabilitacji, by mama znów mogła być samodzielna. 

Prawa strona ciała jest sparaliżowana, jest tlenozależna ze względu zaburzenia oddychania i niską saturację. Nie może samodzielnie jeść, odżywiana jest za pomocą PEGa, cierpi z powodu bolesnych odleżyn… Serce mi dosłownie pęka. Wierzę jednak, że ze wsparciem dobrych ludzi uda się przywrócić mamie zdrowie i życie jakie znała. Miała tyle planów, które odkładała na później, na emeryturę. 

Jej stan jest ciężki, a codzienne zmartwienia nie ułatwiają powrotu do zdrowia. Szukam wsparcia i pomocy, które da zabezpieczenie na niezbędną rehabilitację dla mamy. Ufam, że się uda, że ten straszny czas minie, a plany odkładane na później w końcu się zrealizują.

Joanna – córka Lucyny

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj