Pilne!

BARDZO PILNE❗️Umrzeć - nie mogę im tego zrobić... Obowiązkiem matki jest żyć❗️Pomocy!

Cel zbiórki: ratowanie życia - operacja i leczenie onkologiczne w Izraelu

Zgłaszający zbiórkę:
Ludmiła Gumula, 43 lata
Kraków, małopolskie
Złośliwy nowotwór osłonek nerwów obwodowych - mięsak niezróżnicowany (malignant peripheral nerve sheath tumor)
Rozpoczęcie: 9 lipca 2026
Zakończenie: 9 października 2026
18 861 zł(1,89%)
Brakuje 979 799 zł
WesprzyjWsparło 371 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0795039
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: ratowanie życia - operacja i leczenie onkologiczne w Izraelu

Zgłaszający zbiórkę:
Ludmiła Gumula, 43 lata
Kraków, małopolskie
Złośliwy nowotwór osłonek nerwów obwodowych - mięsak niezróżnicowany (malignant peripheral nerve sheath tumor)
Rozpoczęcie: 9 lipca 2026
Zakończenie: 9 października 2026

Opis zbiórki

BARDZO PILNA ZBIÓRKA! Piszę do Was z dramatyczną wiadomością, której bardzo nie chciałam przekazywać. Choroba wróciła. Po ponad roku względnego spokoju i stabilizacji najnowsze badania potwierdziły wznowę. To niezwykle rzadki i agresywny nowotwór tkanek miękkich, z którym usilnie próbuję sobie poradzić już od czterech lat…

Niestety mój stan bardzo się pogorszył… Guz powiększa się, konieczna jest PILNA zbiórka środków na dalsze leczenie. Bardzo, bardzo potrzebuję Twojej pomocy. Mam dla kogo walczyć! Mam dwójkę cudownych dzieci - Oliwkę i Jeremiego, które każdego dnia przypominają mi, jak wiele jest jeszcze do przeżycia. 

Ludmiła Gumula

Najtrudniejszy jest strach w oczach moich dzieci. Kiedy moja córeczka przychodzi do mnie i pyta mnie “mamo, czy ty umrzesz?”, to ból nie do opisania… Wtedy budzą się we mnie siły, o istnieniu których nie miałam pojęcia. Powtarzam jej, że mama zrobi wszystko, żeby zostać z nią i jej braciszkiem jak najdłużej. Sama jednak nie dam rady…

Mam na imię Ludmiła, mam 43 lata i zawsze wierzyłam, że życie to droga – pełna wyzwań, ale i pięknych momentów. Niestety, dziś ta wędrówka jest trudniejsza niż kiedykolwiek... Mrowienie, przypominające prąd i ból w nodze, który nie znikał, sprawiły, że zaczęłam szukać przyczyny. Diagnoza była jak grom z jasnego nieba – guz w udzie, MPNST, ekstremalnie rzadki nowotwór złośliwy wywodzący się z osłonek nerwów obwodowych. Zdarza się raz na milion... 

Ludmiła Gumula

Niestety, mimo leczenia operacyjnego i onkologicznego, nowotwór nie dawał za wygraną… Doszliśmy do ściany, w Polsce została mi jedynie amputacja nogi. Niestety guz umiejscowiony był tak wysoko, że po niej nie mogłabym nawet siedzieć… Kiedy rok temu, dzięki Waszej pomocy, mogłam wyjechać na leczenie zagranicę, wydarzyło się coś, co wielu uważało za niemożliwe. Lekarzom udało się zatrzymać chorobę, uratować moją nogę i dać mi czas, którego tak bardzo potrzebowałam.

Ten rok był bezcennym darem. Mogłam spędzić wakacje z dziećmi. Towarzyszyć mojej córeczce w jej pierwszym dniu szkoły. Świętować urodziny, rocznicę ślubu, Wigilię i zwykłe rodzinne chwile, które dla osoby z taką diagnozą jak moja przestają być czymś oczywistym…

Niestety mierzę się z przeciwnikiem wyjątkowo trudnym. Mimo wcześniejszych sukcesów w leczeniu choroba ponownie dała o sobie znać… Po czterech latach walki, sześciu operacjach, radioterapii, chemioterapii oraz wszystkich wydatkach związanych z chorobą, możliwości finansowe mojej rodziny zostały wyczerpane… 

Ludmiła Gumula

Przede mną reoperacja w Izraelu i leczenie ostatniej szansy. Lekarze przygotowali nowy plan leczenia w oparciu o ostatnie wyniki badań genetycznych. Wciąż mam szansę wygrać tę walkę… Niestety nie mam już czasu. Guz rośnie, choroba atakuje i moja sytuacja zrobiła się dramatyczna!

Wiele osób pyta mnie, czy jestem zła na los. Nie jestem. Złość zabiera energię, a ja potrzebuję jej na zdrowienie. Mam w sobie mnóstwo siły ducha. Walczę, bo mam dla kogo. Nie brakuje mi woli walki… Brakuje mi tylko pieniędzy, by opłacić leczenie, by móc walczyć dalej.

Proszę Cię o pomoc… Możesz zrobić coś pięknego dla mnie, dla moich dzieci, dla mojej rodziny. Możesz podarować mi zdrowie i życie. Nie ma naprawdę nic cenniejszego…

Wybierz zakładkę
Sortuj według