
Kilka tygodni na pomoc dla Ludmiłki❗️Tylko z Twoim wsparciem będzie mogła chodzić!
Cel zbiórki: operacja Ludmiłki w Wiedniu, kontynuacja leczenia, sprzęt i dojazd
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: operacja Ludmiłki w Wiedniu, kontynuacja leczenia, sprzęt i dojazd
Opis zbiórki
PILNE! Kilka tygodni, by pomóc Ludmiłce! Szpital wyznaczył termin operacji nóżki na 31 sierpnia... Do tego czasu musimy uzbierać środki! To jedyny sposób, by moja malutka córeczka mogła chodzić, biegać i skakać jak każde inne dziecko... Prosimy o Twoją pomoc, nie ma czasu do stracenia!
Pojawienie się na świecie Ludmiłki wywróciło nasze życie do góry nogami. Ta prześliczna dziewczynka o buzi aniołka to moje największe szczęście. Jedynym nieszczęściem, które chcę, aby zniknęło, jest jej wada nóżki... Muszę prosić o pomoc, by moja córeczka mogła poruszać się jak inne dzieci!

Ludmiłka urodziła się ze stopą końsko-szpotawą. To wada, polegająca na tym, że stópka jest zdeformowana... Przez to normalne chodzenie jest niemożliwe. Od pierwszych dni życia trwa walka o to, by naprawić stópkę Ludmiłki, by mogła zrobić swój pierwszy normalny krok, a po nim kolejne...
Gdy córeczka miała zaledwie 3 tygodnie, założono jej pierwszy gips. Jej nóżka była niewiele większa od mojej dłoni... Płaczu Miłki nie zapomnę nigdy.
Do tej pory córeczka miała już 9 gipsów i podcinane ścięgno Achillesa. W momencie operacji była 3-miesięcznym niemowlęciem... Niestety leczenie nie przyniosło spodziewanych efektów. Tyle czasu, tyle starań, a wykrzywiona stópka nadal uniemożliwiała jej normalne chodzenie... W pewnym momencie doszliśmy już do ściany. Jedynym wyjściem w Polsce była bardzo inwazyjna operacja. Niestety - nie dawała pewności, że Ludmiłka będzie mieć zdrową nóżkę. Wada może wrócić, a to oznacza kolejne operacje i kolejne cierpienie Miłki!
Na szczęście znalazła się nadzieja. Wielu rodziców dzieci z podobnymi wadami polecało mi klinikę w Wiedniu. Austriacki szpital specjalizuje się w leczeniu właśnie takich przypadków jak Ludmiłki. Skontaktowałam się z lekarzami, którzy dali mi zielone światło. Ludmiłka może mieć zdrową nóżkę i chodzić normalnie! Mamy szansę na to, by pokonać tę wadę raz na zawsze!

W 2020 roku rozpoczęliśmy leczenie w wiedeńskim szpitalu. Córeczka przeszła tam pierwszą operację, wszystko idzie ku dobremu. Niestety wada okazała się dużo bardziej skomplikowana niż zakładano pierwotnie. Na nieprawidłowe ułożenie stópki Miłki, a przez to problemy z chodzeniem, wpływa wiele czynników... Stopa wykrzywia się względem położenia kolanka. Kiedy Ludmiłka powoli stawia kroki, jeszcze daje radę iść, problem zaczyna się wtedy, kiedy próbuje biec... Krzywa nóżka zahacza o drugą, co grozi przewróceniem.
Kość musi być przecięta i ustawiona w ten sposób, by wyprostować nóżkę. To jedyny sposób, by stópka zyskała prawidłowe ustawienie, a Miłka mogła normalnie chodzić. Niestety, NFZ nie sfinansuje takiej operacji. Wszystkie koszta spoczywają na moich barkach. Po operacji córeczka będzie 6 tygodni w gipsie, do tego dochodzi kupno specjalnego buta. To wszystko daje niebagatelną kwotę blisko 30 tysięcy złotych...
Operacja zaplanowana jest za kilka tygodni, bo problem pogłębia się z każdym dniem! Niestety, kwota za leczenie jest nie do zdobycia dla mojej rodziny. Bez Twojego wsparcia Ludmiła nigdy nie będzie mogła chodzić! Proszę, nie zostawiaj nas samych!
Nastazja, mama Ludmiły
- Bomble❤️200 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Ola54 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Renia J