Łukasz Adamczyk - zdjęcie główne

Serce Łukasza stanęło na 10 MINUT❗️Lekarze nie dawali mu żadnych szans... Błagam, pomóż mojemu mężowi❗️

Cel zbiórki: Pobyt w specjalistycznym ośrodku, leczenie

Organizator zbiórki:
Łukasz Adamczyk, 42 lata
Bliżyn
Porażenie czterokończynowe, encefalopatia niedotleniowo-niedokrwienna, stan po NZK, stan po zapaleniu płuc
Rozpoczęcie: 19 sierpnia 2026
Zakończenie: 19 listopada 2026
6011 zł
WesprzyjWsparło 79 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1007442
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1007442 Łukasz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Łukaszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w specjalistycznym ośrodku, leczenie

Organizator zbiórki:
Łukasz Adamczyk, 42 lata
Bliżyn
Porażenie czterokończynowe, encefalopatia niedotleniowo-niedokrwienna, stan po NZK, stan po zapaleniu płuc
Rozpoczęcie: 19 sierpnia 2026
Zakończenie: 19 listopada 2026

Opis zbiórki

Mam wspaniałego męża i cudownego synka. Byliśmy szczęśliwą, zdrową rodziną z mnóstwem planów na przyszłość, aż nagle dwa miesiące temu nasz świat runął.

Mój mąż źle się poczuł. Miał problemy z oddychaniem, dlatego postanowiłam, że musimy jechać na SOR. W szpitalu pierwszym podejrzeniem była zatorowość płucna. Zaledwie kilka miesięcy wcześniej na tę samą diagnozę zmarł tata Łukasza. Już wtedy byłam przerażona, a najgorsze miało dopiero nadejść…

Serce Łukasza zatrzymało się na dziesięć długich minut. Nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje. Moje własne serce uderzało gwałtownie o żebra, a po plecach spływał zimny pot. Czułam porażającą bezsilność, bo wiedziałam, że nic nie mogę zrobić i wszystko jest w rękach lekarzy.

Po resuscytacji u męża wróciły funkcje życiowe, ale znaczne niedotlenienie mózgu zdążyło wyrządzić potworne szkody. Łukasz spędził na OIOM-ie 55 dni, podpięty do respiratora. To, że przeżył, jest cudem, ponieważ lekarze nie dawali mu dużych szans.

Łukasz Adamczyk

Początkowo Łukasz w ogóle się nie poruszał, był sparaliżowany. Obecnie przebywa w specjalistycznej klinice i jest intensywnie rehabilitowany. Widzimy pierwsze oznaki poprawy – częściej porusza rękami i nogami. Niestety, miesięczny pobyt to koszt około 40 tysięcy złotych, a nasze oszczędności się kończą.

Oprócz strachu i nadziei pozostała także codzienność – utrzymanie domu i całkowita odpowiedzialność za dziecko. Nasz synek, Marcelek, ma tylko 5 lat. Codziennie pyta o tatę. Do tej pory miał oboje rodziców. Teraz musi zmagać się z nową sytuacją, w której trudno mu się odnaleźć.

Robię, co w mojej mocy, lecz powoli opadam już z sił. Dlatego zdecydowałam się poprosić o pomoc. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, będę wdzięczna za udostępnienie tej zbiórki. Dziękuję z całego serca za każdą okazaną pomoc, życzliwość i gest solidarności.

Kasia, żona Łukasza

Wybierz zakładkę
Sortuj według