Pilne!
Łukasz Bigos - zdjęcie główne

Chłoniak i zakażenie, które nie chce się goić❗️Potrzebna pomoc dla Łukasza❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Łukasz Bigos, 55 lat
Pawłowice
Oporny rozlany chłoniak B-komórkowy DLBCL, przewlekłe owrzodzenie przedramienia prawego w przebiegu choroby podstawowej
Rozpoczęcie: 28 września 2026
Zakończenie: 28 grudnia 2026
1764 zł
WesprzyjWsparło 15 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
1021070
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%1021070 Łukasz

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Łukaszowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Łukasz Bigos, 55 lat
Pawłowice
Oporny rozlany chłoniak B-komórkowy DLBCL, przewlekłe owrzodzenie przedramienia prawego w przebiegu choroby podstawowej
Rozpoczęcie: 28 września 2026
Zakończenie: 28 grudnia 2026

Opis zbiórki

Zaczęło się od czegoś, co uznałem za uczulenie. Na ręku pojawił się rumień, który wcale nie wyglądał groźnie. Pomyślałem, że coś mnie uczuliło – jakiś nowy proszek, albo materiał. Dni mijały, pracowałem dalej jako konserwator w szkole, aż pewnego dnia przy przenoszeniu gabarytu poślizgnąłem się i poleciałem na barierkę i zraniłem się w rękę.

Rana zaczęła puchnąć, babrać się. Ale powoli, powoli mój stan się poprawiał. A przynajmniej tak myślałem. Praca stawała się coraz cięższa, ręka coraz bardziej nie domagała, aż w końcu udałem się do lekarza. Tam zrobili biopsję, a jej wynik zwalił z nóg.

Chłoniak. Zaczęło się leczenie i chemioterapia. Niestety, w trakcie rana na ręku znów zaczęła poważnie dawać o sobie znać. Doszło do zakażenia bakterią, która uodparnia się na leczenie. Lekarze powiedzieli, że jedną z opcji przy mojej sytuacji jest amputacja. Ale nie chciałem nawet o tym słyszeć…

Jestem sam. Proteza i leczenie onkologiczne to wyrok, ponieważ nie mógłbym już pracować jak dawniej. Czekałby mnie dom opieki. Dlatego postanowiłem walczyć. Przyjmuje chemioterapię i antybiotyki. Małymi krokami ratuję rękę i swoje życie, chociaż leczenie nie jest ani trochę łagodne.

Jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym. Radzę sobie, ale koszty i tak wzrastają. Leczenie potrwa kto wie, jak długo, a ja nigdy nie byłem osobą, która siedziała w miejscu bezczynnie. Zawsze pracowałem, wykonywałem swoje obowiązki, pomagałem każdemu, kto tej pomocy potrzebował. Nigdy nie chciałem, by zdrowie uwięziło mnie bezsilnego w czterech ścianach. Teraz też nie chcę, dlatego za namową bliskich mi osób, postanowiłem poprosić o pomoc. 

Przy leczeniu onkologicznym koszty są nieprzewidywalne. Tak samo przy agresywnym leczeniu zakażenia, jakie mam w chorej ręce. Dlatego każdy gest wsparcia będzie ogromną pomocą, bym mógł zakończyć tę walkę zwycięsko i wrócić do normalnego życia.

Łukasz

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    1 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    507 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    1000 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    2 zł

    Udostępnij

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    X zł

    Udostępnij

    dużo zdrówka i siły

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    50 zł

    Udostępnij

    Trzymaj się Łukasz