Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W połowie grudnia ciężko chory Łukasz miał wrócić do Polski... Jego dom spłonął!

Łukasz Cabaj
Zbiórka zakończona

W połowie grudnia ciężko chory Łukasz miał wrócić do Polski... Jego dom spłonął!

41 163,00 zł
Wsparło 667 osób
Cel zbiórki:

Odbudowa spalonego domu

Organizator zbiórki: FUNDACJA KRUCHE DZIECI
Łukasz Cabaj, 15 lat
Gdansk, pomorskie
Wrodzona łamliwość kości, typ V
Rozpoczęcie: 14 Października 2020
Zakończenie: 14 Września 2021

Poprzednie zbiórki:

Łukasz Cabaj
2 157 234,36 zł ( 103,26% )
Wsparły 38933 osoby
28.06.2019 - 05.11.2019

Pilna operacja kręgosłupa w USA oraz wlewy leku na odbudowę kości

2 157 234,36 zł ( 103,26% )

Pilna operacja kręgosłupa w USA oraz wlewy leku na odbudowę kości

Opis zbiórki

Musimy przerwać leczenie Łukasza, wrócić do Polski, tylko ze nie mamy już do czego, nie mamy już domu, zostać tutaj też nie możemy... Pomóżcie nam!

Pamiętacie Łukasza? Dzięki ogromnej determinacji setek darczyńców Łukasz wyjechał na bardzo długie i ciężkie leczenie. W związku z pandemią SARS-CoV-2 i zamknięciem granic do USA leczenie Lukasza zostało jednak przerwane. Syn musiał otrzymywać nieprzerwanie lek pod postacią wlewów dożylnych co 16 tygodni. Wówczas jego kości przestawały się łamać. Termin podaży leku mijał ,a granice były nadal zamknięte. 

TVP3 GDAŃSK –> KLIKŁukasz Cabaj

"W każdej chwili może nastąpić przerwanie rdzenia kręgowego i natychmiastowy paraliż. Nie ma czasu do stracenia.  Chłopiec, którego widzisz na zdjęciach, przeszedł w swoim życiu przez piekło! 39 złamań kości, 14 złamań kręgosłupa..." – tak brzmiały pierwsze słowa zbiórki na ratowanie zdrowia i życia Łukasza.

Łukasz Cabaj

W porozumieniu z zespołem lekarzy z kliniki w Wilmington, przekierowano nas do Kliniki w Coimbrze w Portugalii. Tu utworzył się zespół lekarzy składający się z lekarza genetyka, pediatry, ortopedy, fizjoterapeuty i dietetyka. Oba zespoły rozpoczęły między sobą współpracę, aby leczenie Łukasza nie zostało przerwane, aby chłopiec nie wrócił ponownie na łóżko i wózek inwalidzki.

Łukasz Cabaj

Rozpoczął się żmudny proces wymiany informacji, tłumaczenia wszystkich dokumentów medycznych na j.portugalski. Mijały tygodnie... Łukasz ze mną w Portugalii reszta dzieci w Polsce. Zmuszona byłam wrócić do Polski, do pozostałej czwórki dzieci. Lukasz został w szpitalu w Coimbrze, pod opieką najbliższych mi osób w Portugalii. Proces leczenia i jego pobyt w szpitalu przedłużał się. Do Portugalii, do syna wracałam jeszcze kilka razy.

Nie jest możliwe życie na dwa domy, które dzieli 3500km. Zdecydowałam, że wyjadę tym razem ze wszystkimi dziećmi do Portugalii. Do czasu zakończenia pierwszego etapu leczenia. Aby móc mieszkać w Portugalii, wynajęłam mój dom w Polsce na okres 6 miesięcy, aby w Portugalii moc mieszkać w mieszkaniu, za które również zobowiązana byłam  płacić. 

Łukasz Cabaj

W polowie grudnia mieliśmy wrócić do Polski....nasz dom spłonął, nie mamy z czego tu żyć i płacić, ponieważ opiekun naszego domu w Polsce jest w stanie krytycznym – ciężko poparzony. 10.10.2020 po godzinie 19.00 doszło do kłótni pomiędzy opiekunem naszego domu Panem Aleksandrem, a jego pracownikiem, w wyniku czego Gruzin-pracownik oblał benzyną p. Aleksandra i podpalił go. 

Musimy przerwać leczenie Łukasza, wrócić do Polski, tylko ze nie mamy już do czego, nie mamy już domu, zostać tutaj też nie możemy. Błagamy Was o pomoc, bo nie mamy dokąd wracać! Jedyną szansą jest ta zbirka, by odbudować dom i miejsce dla życia dla naszej rodziny, a w szczególności dla Łukasza!

–––––––––––––––

ONET-> KLIK

Łukasz Cabaj

 

41 163,00 zł
Wsparło 667 osób

Obserwuj ważne zbiórki