Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Pilne!
Łukasz Dołębski - zdjęcie główne

To jeszcze nie koniec❗️Pomóż mi walczyć o życie!

Cel zbiórki: Immunoterapia, rehabilitacja, leczenie

Organizator zbiórki:
Łukasz Dołębski, 44 lata
Nakla
Epitelioidny złośliwy międzybłoniak (cewkowo-brodawkowaty), stan po przedziurawieniu jelita, zespół krótkiego jelita
Rozpoczęcie: 11 czerwca 2026
Zakończenie: 1 sierpnia 2026
33 883 zł(9,1%)
Brakuje 338 458 zł
WesprzyjWsparło 231 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0984880
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0984880 Łukasz

Cel zbiórki: Immunoterapia, rehabilitacja, leczenie

Organizator zbiórki:
Łukasz Dołębski, 44 lata
Nakla
Epitelioidny złośliwy międzybłoniak (cewkowo-brodawkowaty), stan po przedziurawieniu jelita, zespół krótkiego jelita
Rozpoczęcie: 11 czerwca 2026
Zakończenie: 1 sierpnia 2026

Opis zbiórki

Nazywam się Łukasz.

Moja historia zaczęła się 21 września 2021 roku, kiedy usłyszałem diagnozę: bardzo rzadki nowotwór – międzybłoniak otrzewnej. Wtedy przeszedłem pierwszą operację, podczas której usunięto zmienioną nowotworowo tkankę z fragmentem otrzewnej. Po wszystkim podjąłem trudną decyzję, żeby nie rozpoczynać chemioterapii.

Przez długi czas żyłem normalnie. Do stycznia tego roku czułem się dobrze – pracowałem, podróżowałem, realizowałem swoje plany i pasje. Wydawało się, że choroba pozwoliła mi złapać oddech.

W styczniu wszystko się zmieniło. Doszło do wznowy i nagłego pogorszenia mojego stanu. Trafiłem do szpitala, gdzie natychmiast wykonano operację ratującą życie – doszło do perforacji jelit. W jej wyniku usunięto znaczną część jelita cienkiego, a ja obudziłem się z dwiema stomiami. Okazało się, że nowotwór jest bardzo rozsiany w całej jamie brzusznej.

Łukasz Dołębski

Mój stan był wtedy tak ciężki, że leczenie onkologiczne nie było możliwe. Po miesiącu zostałem wypisany do hospicjum, bez większych nadziei. Mimo to mój organizm zaczął się stopniowo stabilizować. Założono mi port do żywienia pozajelitowego i wróciłem do domu w ramach hospicjum domowego.

W międzyczasie udało się dotrzeć do wybitnego onkologa, który zaproponował wykonanie badania EXACTA w laboratorium w Wielkiej Brytanii. To bardzo kosztowne badanie, ale jego wyniki dały realną nadzieję na dobranie skutecznego leczenia.

Dziś regularnie jeżdżę do Szczecina co trzy tygodnie na wlewy dootrzewnowe chemioterapii oraz leku wspierającego odporność. Każda taka wizyta to koszt około 30 tysięcy złotych. Nie wiemy, jak długo potrwa leczenie ani jakie przyniesie efekty – ale wiem, że to jedna z niewielu szans, jakie mam.

Od miesiąca jestem w domu pod opieką hospicjum domowego, żywiony pozajelitowo, walczący o każdy kolejny dzień.

Chcę żyć. Chcę wrócić do życia, które jeszcze niedawno było moją codziennością. I wierzę, że to nadal jest możliwe.

Niestety koszty leczenia są ogromne i całkowicie poza naszym zasięgiem. Dlatego z całego serca proszę o pomoc w ratowaniu mojego życia.

Łukasz

Wybierz zakładkę
Sortuj według